Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie...

Piotr Piwowarczyk | 30-11-2023 16:00 |

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie...Nieco ponad półtora roku temu popełniłem felieton o tytule "Microsoft ma szansę zdetronizować Sony w tej generacji konsol. Nad producentem Xboksa zbierają się jednak czarne chmury...", w którym głośno zastanawiałem się nad przyszłością marki Xbox. Moja ówczesna opinia na temat liczby gier na wyłączność czy ogólnej polityki firmy nie była zbyt pozytywna, ale jednocześnie miałem cichą nadzieję, że Microsoft dopiero się rozkręca i w nadchodzących miesiącach to Sony będzie postawione pod ścianą. Jak się okazało, z wielkiej chmury uleciał ledwie niegroźny kapuśniaczek i producent Xboksa musi się teraz naprawdę mocno postarać, by nie przegrać tej generacji z kretesem...

Autor: Piotr Piwowarczyk

Podejrzewam, że powyższe zdanie nie spodoba się osobom, które mają Xboksa Series X|S i bardzo cenią sobie swoje konsole, jak również usługi i gry na nie przeznaczone. Tyle tylko, że moja osobista opinia w tych kwestiach tak naprawdę nie ma większego znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę suche fakty. A te w ostatnich miesiącach zdecydowanie nie przemawiają na korzyść Xboksa. Ogólnie rzecz ujmując, długo oczekiwane gry projektowane z myślą o konsolach Microsoftu zawodzą, sprzedaż samych urządzeń leci mocno w dół, tani Game Pass przeszedł do historii, a w dodatku brakuje jakiegoś impulsu czy zwykłego przeczucia, że w nadchodzących miesiącach w końcu będzie lepiej. Przeanalizujmy jednak wszystko po kolei.

Z biegiem czasu konsole Microsoftu radzą sobie coraz gorzej, i to mimo tego, że jeszcze niedawno nie było żadnych powodów do niepokoju. Czy Xbox ma jeszcze jakieś szanse, by nie przegrać tej generacji z kretesem?

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [1]

Microsoft ma szansę zdetronizować Sony w tej generacji konsol. Nad producentem Xboksa zbierają się jednak czarne chmury...

Przede wszystkim musimy zacząć od tego, że z różnych części świata dopływają do nas smutne wieści na temat coraz gorszej sprzedaży Xboksów. Jak niedawno donosił serwis Gamesindustry.biz, w październiku bieżącego roku europejscy gracze kupili o 52% mniej Xboksów Series X|S w porównaniu z tym samym miesiącem w 2022 roku. Co więcej, jeśli weźmiemy pod uwagę wrzesień, spadek sprzedaży rok do roku wynosi o niecałe 20%. To dosyć niepokojące, zwłaszcza że przecież dopiero co konsole Microsoftu dostały Starfielda czy Forzę Motorsport. Powinno być zatem całkiem na odwrót. Dane te częściowo potwierdza np. raport od Gamereactor Spain, z którego wynika, że w samej Hiszpanii od premiery PlayStation Portal sprzedało się 5700 egzemplarzy tej konsolki do streamingu, podczas gdy w tym samym okresie rozeszło się zaledwie 2000 sztuk Xboksów Series X|S. W USA wcale nie jest dużo lepiej. Choć to właśnie na tym rynku "iks-klocki" powinny radzić sobie wzorowo, to jednak ostatnio zauważono, że sprzedaż tych konsol po trzech latach od premiery wcale nie jest lepsza od sprzedaży Xboksów One czy nawet tych pierwszych Xboksów... Co prawda przedstawiciele firmy twierdzą, że sprzedażowe wyniki nie są wyznacznikiem tego, jak Xbox radzi sobie na rynku, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to robienie dobrej miny do złej gry.

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [2]

Xbox Series X i Xbox Series S nie doczekają się na razie odświeżonych wersji. Głos w tej sprawie zabrał Phil Spencer

A jeszcze rok wydawało się, że będzie wyłącznie lepiej... Po premierze gry Starfield myślano nawet, że Xbox rozpocznie wspinaczkę na sam szczyt. Konsole notowały gwałtowny skok sprzedaży nawet po czerwcowej prezentacji gry, a i już po wydaniu produkcji Bethesdy media informowały o ponad 1000% wzroście sprzedaży w amerykańskim Amazonie. Dziś zewsząd dopływają natomiast głosy, że hype na tę grę był wyłącznie chwilowy. Sam Starfield może cieszyć względnie dobrymi ocenami od recenzentów, aczkolwiek wydaje się, że w tym przypadku gracze mają zdecydowanie większą tendencję do krytyki. Wytykane są głównie przestarzałe rozwiązanie gameplayowe, szereg różnych ograniczeń, kiepska fabuła czy bardzo wysokie wymagania sprzętowe (tylko 30 FPS na XSX). Narzekania potwierdza np. strona gry w serwisie Metacritic. Jak zatem widać, do ideału brakuje sporo.

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [3]

Test wydajności Starfield PC - Kosmiczne wymagania sprzętowe. Porównanie wydajności kart graficznych NVIDIA, AMD i Intel

Sytuacji nie uratowały także inne wysokobudżetowe gry wydane w tym roku. Chyba nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że Redfall to porażka na całej linii. Szczególnie boli fakt, że przecież za ten tytuł odpowiedzialni są uznani twórcy mający na koncie Deathloopa, serię Dishonored czy Preya z 2017 roku. Oczywiście jest szansa, że w przyszłości gra zostanie przebudowana i pozbawiona większości błędów (np. na wzór Cyberpunka), choć to tylko gdybania. Trudno mówić też o ogromnym sukcesie w przypadku wyczekiwanej, next-genowej Forzy Motorsport. Dzieło studia Turn 10 zostało akurat docenione w wielu aspektach, ale do zachwytów i tak było daleko, a to głównie z uwagi na nieprzyciągający tryb dla jednego gracza czy ogólne niedopracowanie tytułu - w opinii wielu całość prezentuje się, jakby nadal była w early-accessie. Nic dziwnego zatem, że to starsze arcade'owe odsłony Horizon wyraźnie dziś górują w kategorii aktywnych graczy.

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [4]

Recenzja gry Forza Motorsport PC. Wyścigowy hit Microsoftu już dostępny. Czy spełni pokładane w nim nadzieje?

Pozostaje zatem pytanie, co dalej? Oczywiście nie wolno nam zapominać o przejęciu Activision Blizzard, które za jakiś czas może dawać Microsoftowi wymierne korzyści, aczkolwiek chyba każdy się zgodzi, że to melodia przyszłości. Konsole Series X|S do tej pory dostały już kilka wyczekiwanych hitów, a te wcale nie polepszyły pozycji Xboksa na rynku (no, chyba że tylko na chwilę). Przecież jeszcze niedawno sądzono, że z lineupem obejmującym dodatkowo grę S.T.A.L.K.E.R. 2 czy Hellblade 2 Microsoft ma prawo myśleć o zdetronizowaniu PlayStation, ale wiemy, że wspomniane tytuły na pewno nie pojawią się już w tym roku. Sytuacji nie polepsza fakt, że produkcja od GSC Game World co chwila jest przekładana i że twórcy nie mogą opędzić się od kolejnych kłopotów z nią związanych. Spore nadzieje związane są również z Avowed od studia Obsidian czy State of Decay 3, ale jaką mamy pewność, że to właśnie ze względu na te gry gracze wybiorą Xboksa zamiast PlayStation? Bądź co bądź, Sony co parę miesięcy jest w stanie dostarczyć graczom hit z najwyższej półki - choćby tylko w tym roku otrzymaliśmy Spider-Mana 2 czy Final Fantasy XVI. A wielokrotnie przekonywaliśmy się, że to właśnie takie tytuły znacząco wpływają na sytuację na rynku.

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [5]

S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl opóźniony do 2024 roku, na co wskazują oficjalne dokumenty producenta

Niewykluczone, że istotny wpływ na słabsze zainteresowanie Xboksem ma coraz wyższa cena Game Passa. Jeszcze nie tak dawno bardziej sprytni gracze byli w stanie niewielkim kosztem wykupić subskrypcję nawet na kilka lat do przodu i tym samym nie przejmować się dłużej kolejnymi growymi zakupami. Szkoda tylko, że czasy te odeszły w niepamięć. Microsoft nie oferuje już tej usługi za 4 zł. Co więcej, tak tania oferta pojawia się wyłącznie dla nowych graczy, ale tylko od czasu do czasu (i też niekoniecznie w naszym kraju). Co więcej, dotyczy zazwyczaj nie trzech miesięcy, a tylko jednego... Żeby jednak nie było, podwyżki cen Game Passa były akurat spodziewane - chyba nikt nie myślał, że gigant z Mountain View będzie ciągle pozwalał subskrybentom na ogrywanie swoich hitów za półdarmo. 

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [6]

NVIDIA GeForce RTX 4000 - przy zakupie kart graficznych otrzymacie darmowy dostęp do PC Game Pass i GeForce NOW

Warto zauważyć, że Sony zaprezentowało już nową, mniejszą wersję PlayStation 5, która najpewniej powstaje znacznie niższym kosztem i tym samym pozwala producentowi na osiąganie większych zysków. Jeśli natomiast chodzi o Xboksa, póki co nie zapowiedziano kolejnych urządzeń. Do tej pory Microsoft był w stanie jedynie zaktualizować swoją ofertę o czarnego Xboksa Series S z dyskiem 1 TB (swoją drogą, to wyjątkowo nieopłacalna konsola), ale możliwe, że z nowymi urządzeniami przyjdzie nam zapoznać się już w najbliższych miesiącach. Powyżej możecie zobaczyć projekt Brooklin, czyli odświeżony, bardziej energooszczędny model XSX bez napędu optycznego, za to m.in. z większym dyskiem SSD. W drodze jest też ponoć nowy kontroler Sebile wyposażony np. w adaptacyjne triggery. Nowe produkty prezentują się bardzo ciekawie, ale pojawia się pytanie, czy będziemy mieli powody, bo je kupować...

Xbox wyraźnie chce nam coś pokazać już podczas zbliżającej się gali The Game Awards 2023. Nie jest zatem jeszcze zbyt późno, by powalczyć z Sony. I niezależnie od tego, do jakiego obozu należy dany gracz, wszystkim powinno zależeć na udanych zapowiedziach ze strony Xboksa.

Xbox na prostej drodze do przegranej w tej generacji konsol. A miało być tak pięknie... [7]

Xbox Series X ma doczekać się nowej wersji, pozbawionej napędu optycznego oraz z odświeżonym wyglądem

Można by jeszcze długo doszukiwać się przykładów błędnej polityki Microsoftu, ale koniec końców wszystko rozstrzygną nadchodzące nowości, w tym również te niezapowiedziane. A tu akurat może być bardzo interesująco, bowiem Xbox wyraźnie chce nam coś pokazać już podczas zbliżającej się gali The Game Awards 2023 (wydarzenie startuje 8 grudnia o godzinie 1:30). Zapewne poznamy wtedy daty premier kilku oczekiwanych produkcji, jednak po cichu chyba każdy liczy na prezentacje czegoś nowego, co może zmienić układ sił na rynku. Nie jest zatem jeszcze zbyt późno, by powalczyć z Sony, szczególnie że Japończycy wcale nie dokręcili śruby zbyt mocno. I niezależnie od tego, do jakiego obozu należy dany gracz, wszystkim powinno zależeć na udanych zapowiedziach ze strony Xboksa. Wielokrotnie przekonywaliśmy się, że monopol nie jest niczym dobrym dla konsumentów.

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 56

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.