Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Kobo Libra Colour to czytnik ebooków z kolorowym wyświetlaczem, odtwarzacz audiobooków i notatnik w jednym. Recenzja

Tomasz Duda | 14-05-2024 10:00 |

Kobo Libra Colour - notatki odręczne

A skoro już jesteśmy przy notatkach, to zdecydowanie trzeba pamiętać o tym, że nie można ich robić palcem. Wyświetlacz nie reaguje w tym trybie na przyłożoną rękę. Wszystkie notatki trzeba robić za pomocą aktywnego piórka Kobo Stylus 2, które jest dodatkowo płatne (trochę ponad 300 zł). W zasadzie brak rozpoznawania ręki w otwartym notatniku to zaleta. Podczas pisania piórkiem użytkownik będzie zapewne opierać dłoń o wyświetlacz, więc lepiej, żeby czytnik nie rozpoznawał wtedy przypadkowych dotknięć. Piórko zapewnia odpowiednią precyzję pisania i rysowania (końcówka jest wielokrotnie węższa od czubka palca). Ponadto Stylus 2 to nie tylko rysik. Na drugim końcu ma też miejsce, które pełni funkcję gumki do mazania. Jest ona przydatna, bo nie trzeba używać przycisku cofnij, a wymazywanie może być znacznie bardziej precyzyjne. Jest też przycisk do szybkiego zaznaczania (wyróżniania) treści w książkach.

Kobo Libra Colour to czytnik ebooków z kolorowym wyświetlaczem, odtwarzacz audiobooków i notatnik w jednym. Recenzja [nc1]

Wygoda pisania piórkiem Kobo Stylus 2 jest dobra z kilku powodów. Po pierwsze: samo akcesorium przypomina zwykły długopis, jest równie poręczne, ale jest trochę cięższe. Po drugie: powierzchnia wyświetlacza jest twarda (nie ugina się) oraz matowa. Ma delikatną teksturę, dzięki której podczas pisania słychać dźwięk przypominający używanie ołówka na zwykłym papierze, co dodaje realizmu. Po trzecie: odręczne pismo i rysunki pojawiają się na wyświetlaczu z bardzo małym opóźnieniem, więc można prowadzić notatki płynnie i komfortowo. Widać jednak, że wyświetlacz reaguje na dwa sposoby. Bezpośrednio podczas pisania aktywny jest tryb szybkiego aktualizowania obrazu, z zachowaniem średniej jakości (mniejsza gęstość PPI), a dopiero gdy użytkownik przestanie pisać, to po sekundzie obraz miga i zmienia się w pełną rozdzielczość. Można się do tego szybko przyzwyczaić i po pewnym czasie przestaje to przeszkadzać.

Kobo Libra Colour to czytnik ebooków z kolorowym wyświetlaczem, odtwarzacz audiobooków i notatnik w jednym. Recenzja [nc1]

W notatniku można aktywować wiele różnych rodzajów tła: linie, kratki, kropki, kolumny, pięciolinia do nut, siatki do kaligrafii, lista rzeczy do zrobienia, plan tygodniowy i miesięczny oraz sporo innych. Kolejne strony dodają się automatycznie. Interesującą i bardzo przydatną funkcją jest eksportowanie notatek, np. na Dropbox, Dysk Google lub do komputera podłączonego przez USB-C. Można to zrobić do postaci pliku PDF, PNG lub JPEG. Innymi słowy, nie ma problemu z przesłaniem notatek przez Internet na inne urządzenie, nie trzeba ich trzymać wyłącznie na czytniku Kobo. Ma to praktyczne zastosowanie, bo przecież takie zapiski, jak listy zakupów lub notatki niepowiązanie z książkami, nie są potrzebne na sprzęcie do czytania ebooków.

Kobo Libra Colour to czytnik ebooków z kolorowym wyświetlaczem, odtwarzacz audiobooków i notatnik w jednym. Recenzja [nc1]

Użyteczna jest też funkcja zaznaczania fragmentów treści napisanej odręcznie i jej kopiowania, usuwania, zmiany rozmiaru oraz konwertowania do postaci fontu cyfrowego. To również działa znacznie lepiej, niż się spodziewałem. Mogłem dość swobodnie pisać, używając polskich znaków, a Kobo Libra Colour w zdecydowanej większości przypadków konwertował moje niezbyt piękne pismo bezbłędnie. Nie musiałem pisać każdej litery oddzielnie. Czasami nawet poprawiałem litery po napisaniu wyrazu (dorabiałem jakąś kreskę, kropkę itp), a Kobo i tak sobie poradził. Słowem: ogólne wrażenia z pisania i obsługi notatek są po prostu dobre. Szczerze przyznam, że zaskoczyło mnie to, bo spodziewałem się co najwyżej funkcji, która będzie przydatna w ostateczności, a tutaj dostajemy po prostu użyteczny, cyfrowy notatnik. Niespodzianka jest jak najbardziej pozytywna.

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 13

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.