Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Wielki test myszek dla graczy - Porównanie 22 modeli

Arkad | 28-03-2013 18:40 |

Mad Catz R.A.T. 7 - Wygląd zewnętrzny

Do naszego porównania trafiła również mysz R.A.T. 7 od Mad Catz. Produkt należy do serii Cyborg, zawierającej również pozostałe odsłony modelu R.A.T. i nie tylko. Gryzoń opatrzony "siódemką" jest kompromisem między wysoką ceną a sporymi możliwościami konstrukcji. Po wyjęciu urządzenia z pudełka przeżywamy małe deja vu, które jest spowodowane wręcz idealnym podobieństwem modelu do nieco słabszego brata opatrzonego cyfrą pięć. Po chwili jesteśmy wyprowadzani z błędu, bowiem w opakowaniu znajdujemy jeszcze metalowe pudełko z bardzo ciekawą zawartością. Producent pomyślał o dodaniu do zestawu dwóch dodatkowych boków, dwóch dodatkowych podkładek pod nadgarstek oraz pojemnika na obciążenia. Jest to pierwsza, a zarazem najważniejsza różnica między wspomnianymi modelami. Dyferencji jest jednak więcej, o czym nie omieszkamy wspomnieć w dalszej części oględzin.

Specyfikacja techniczna Mad Catz R.A.T. 7:

  • Cena: ~290 zł
  • Wymiary: 78 x 131 x 44 mm
  • Waga: 150 gramów
  • Oprogramowanie: Cyborg
  • Interfejs: USB 2.0
  • Kabel: opleciony o długości 1.8 metra
  • Sensor: laserowy Philips Twin-Eye o rozdzielczości 5600 DPI
  • Sześć programowalnych przycisków
  • Regulacja rozdzielczości DPI
  • Szybkie profile
  • Regulowane elementy
  • Wskaźnik trybu DPI

Mad Catz R.A.T. 7 został wyposażony w sensor laserowy Philips Twin-Eye o maksymalnej rozdzielczości 5600 DPI. Powierzchnia myszy została wykonana z gumowanego materiału spotykanego w niezliczonej ilości wcześniej testowanych gryzoni. Zastosowanie takiej powłoki pozwala na zaoferowanie sporego komfortu użytkowania, co w połączeniu z regulowanymi elementami wygląda (od strony technicznej) po prostu świetnie. Producent wyposażył swoje dziecko w sześć programowanych przycisków umieszczonych w kluczowych miejscach. Na obudowie znalazły się również cztery diody LED informujące gracza o wybranym profilu DPI. Przycisk Mode umiejscowiony tuż obok lewego klawisza służy do szybkiej zmiany konfiguracji (przypisanie przycisków, rozdzielczości oraz innych preferencji).

Jak już wcześniej wspomniałem, w opakowaniu znaleźliśmy solidne pudełko z bogatą zawartością. Producent pozwala na bezproblemową wymianę poszczególnych elementów na zapasowe. W sumie otrzymujemy aż trzy boki, trzy podkładki na nadgarstek oraz pojemnik na obciążenia. Wymiana elementów jest bezproblemowa i nie potrzebuje żadnych dodatkowych narzędzi - miniaturowy klucz imbusowy znajduje się pod nakrętką przytrzymującą dodatkowe obciążenia. Regulacja w tym modelu nie kończy się na podkładce pod nadgarstek, bowiem możemy również zmienić kąt pochylenia lewego boku oraz jego ułożenie wzdłuż stelaża. Jako pierwszą wadę można wymienić minimalny luz podkładki - podczas korzystania z gryzonia da się wyczuć drobne przesunięcia całego elementu.

Ułożenie dłoni jest wręcz idealne i nie wymaga żadnych poprawek. Jeśli jednak odczuwamy pewne niedogodności możemy zmienić wcześniej wspomniane parametry i dostosować mysz do własnej dłoni. Również w tym przypadku jesteśmy pełni podziwu dla producenta i gratulujemy naprawdę przemyślanej konstrukcji. Dolny stelaż został wykonany z metalu, co jest już standardem w tego typu produktach od Mad Catz. Całość sprawia wrażenie solidnie wykonanego produktu przeznaczonego dla każdego gracza - nie ma mowy o przeszkadzających przyciskach lub odpadających elementach. "Siódemka" kosztuje co prawda całkiem sporo, jednak w zamian otrzymujemy naprawdę ciekawego wojownika do gier wszelakiego rodzaju. Standardowy bok zamocowany przez producenta nie utrzymuje naszych palców w jednym miejscu, jednak pomyślano również o tym aspekcie. We wspomnianym wcześniej pudełku znajdziemy element z "korytkiem", dzięki czemu ułożenie naszej dłoni stanie się jeszcze bardziej ergonomiczne.

W dolnej części umieszczono łącznie sześć ślizgaczy wykonanych z niezbyt "szybkiego" materiału. Podobnie jak w modelu R.A.T. 5 zdecydowano się na lekkie wysunięcie tylnego "ogona" gryzonia, dzięki czemu mysz jest wyjątkowo stabilna. Dodatkowe obciążenia montujemy na specjalnej szynie umieszczonej w tylnej części urządzenia - cała operacja zajmuje dosłownie chwilę i nie wymaga korzystania z dodatkowych narzędzi. Regulacja lewego boku polega na odkręcaniu lub dokręcaniu dwóch imbusowych śrub, które odpowiadają za pochylenie oraz wysunięcie całego elementu. Właśnie po tej stronie umieszczono trzy przyciski, w tym jeden służący do uruchamiania trybu precyzyjnego. Tuż za lewym klawiszem znajduje się natomiast rolka do poziomej nawigacji w oknie programu. Całość stanowi zwartą konstrukcję z odpowiednio rozmieszczonymi elementami - pod tym względem nie mamy producentowi nic do zarzucenia.

Tak jak w przypadku innych modeli producenta mamy tutaj do czynienia z dość głośnymi kliknięciami oraz dźwiękiem wydawanym przez metalową rolkę. Jak dobrze wiemy, większość graczy korzysta ze słuchawek, które izolują ich od świata wewnętrznego. Jeśli jednak pragniemy popracować nad czymś ważnym w późnych godzinach i chcemy to zrobić obok śpiącej osoby, to mamy niemały problem. Model R.A.T. 7 nie jest najdroższą propozycją od Mad Catz, bowiem w sklepach znajdziemy jeszcze gryzonia opatrzonego numerkiem dziewięć. Warto przypomnieć, że opisywany dziś model kosztuje prawie 320 złotych, co jest bardzo dużą kwotą jak na gryzonia. Czy warto wyzbyć się aż tak dużej liczby pieniędzy? Przekonamy się w części testowej...

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 63

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.