tiny11
Windows 11 - zmodyfikowana edycja OS od NTDEV odchudza system aż o 14 GB
Odkąd upowszechniły się komputery PC, zapaleńcy modyfikowali ich systemy operacyjne według własnych upodobań, niejednokrotnie dostosowując je do konkretnych zadań. Dziś w dobie zdobywającego popularność Windowsa 11, możemy zapoznać się z całą masą przeróżnych wariantów najpopularniejszych na świecie systemów OS. Teraz do tej puli dołącza tiny11 core od NTDEV, który odchudza oprogramowanie od Microsoftu aż o 14 GB.
Czy system Windows 11 da się uruchomić na urządzeniu wyposażonym w mniej niż 200 MB RAM? Okazuje się, że tak
Windows 11 już od czasu swojego debiutu był dość wymagającym systemem. Od czasu powstania jego bezpośredniego poprzednika, wymagania co do pamięci RAM wzrosły dwukrotnie. Chcąc płynnie korzystać z systemu, powinniśmy więc mieć kości o łącznej pojemności co najmniej 4 GB. Jednak nie ma ograniczeń, których nie można obejść. Okazuje się bowiem, że system z okrojoną funkcjonalnością może działań na ponad 20-krotnie mniejszej ilości pamięci RAM od docelowej.
tiny11 - zmodyfikowany Windows 11, który uruchomisz nawet na starszym sprzęcie
Od dawna systemy Microsoftu nie są już mało wymagającymi produktami. Najnowsze dzieło - Windows 11 - do instalacji potrzebuje 4 GB pamięci RAM, modułu TPM oraz 64 GB wolnego miejsca na dysku (sam system zajmuje trochę ponad 20 GB). Okazuje się jednak, że system można "odchudzić" do tego stopnia, że jego wymagania spadną co najmniej o połowę. Poznajcie kompilację "zaprojektowaną, aby tchnąć życie w stare sprzęty".



























NVIDIA prawie bez konkurencji na rynku kart graficznych. Firma jeszcze bardziej zwiększyła pozycję na tle AMD i Intela w Q4 2025
NVIDIA DLSS 4.5 i AMD FSR4 - ślepy test metod upscalingu pokazuje, że gracze nie są wstanie odróżnić ich od rozdzielczości natywnej
Test wydajności Resident Evil Requiem - Path Tracing tylko dla GeForce RTX. Wysoka jakość grafiki i wysokie wymagania, ale...
Test wydajności Resident Evil Requiem - Jakie wymagania sprzętowe? Jest dobrze... dopóki nie zabraknie VRAM
Niska cena MacBooka Neo to szok dla całej branży. Przyznaje to sam dyrektor generalny firmy ASUS