Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国
 

Recenzja Assassin's Creed Mirage - prawdziwy powrót do skradankowych korzeni Ubisoftu czy raczej nieudana próba?

Ewelina Stój | 07-10-2023 11:00 |

Recenzja Assassin's Creed Mirage - prawdziwy powrót do skradankowych korzeni Ubisoftu czy raczej nieudana próba?Ostatnie trzy, a zwłaszcza dwie odsłony serii Assassin's Creed były szalenie rozbudowanymi sandboksami, w których zabawy (albo męczarni) wystarczyło na setki godzin. Jak pewnie wiecie, początki tej serii były jednak zgoła inne. Asasyny były pierwotnie korytarzowymi skradankami i to za takie podejście do gry, serię pokochał cały świat. Wraz z debiutującą właśnie odsłoną pt. Mirage, Ubisoft miał powrócić do korzeni, serwując nam mniejszy i bardziej zamknięty świat, bardziej liniową historię i mniej rozwiązań erpegowych. Już teraz mogę zaświadczyć, że tak się właśnie stało. Pytanie jednak, czy ostatecznie taka forma jest w stanie przypaść graczom do gustu i czy tym razem - po rozbudowanej tzw. nowej trylogii - nie będziemy czuć niedosytu. Na te i inne pytania odpowiem w kolejnych akapitach niniejszej recenzji...

Autor: Ewelina Stój

Assassin's Creed: Valhalla, a więc ostatni z wypuszczonych Asasynów, pojawił się w listopadzie 2020 roku. Gra przedstawiała historię Eivora, wikińskiego wojownika, który przybywa do Anglii, szukając dla swojego klanu nowego domu. Tam Eivor napotkał postać imieniem Basim, który to dał się poznać jako bagdadzki Ukryty. W Valhalli Basim jest postacią bardzo tajemniczą, a ostatecznie okazuje się jednym z najciekawszych bohaterów gry. Nic więc dziwnego, że Ubisoft postanowił, iż Assassin's Creed Mirage opowie właśnie jego historię. Tak więc o ile Valhalla rozgrywała się mniej więcej w roku 872 naszej ery, tak Mirage usytuowano w roku 861 naszej ery. Nowa odsłona pozwala nam poznać Basima jako młodego złodziejaszka włóczącego się po ulicach miasta Anbar. Złodziejaszka, który ma jednak dobre serce i pragnie zrobić coś dobrego dla uciśnionego przez lokalne władze ludu. 

Assassin's Creed Mirage opowiada historię Ukrytego imieniem Basim. Poznaliśmy go już trzy lata temu w AC: Valhalla, gdzie okazał się niesamowicie ciekawą postacią. Tak naprawdę Mirage miało być początkowo jedynie dodatkiem do Valhalli, ale ostatecznie Ubisoft zdecydował podarować nam zupełnie nową odsłonę, która w dodatku miała zabrać nas do korzeni serii.

Recenzja Assassin's Creed Mirage - prawdziwy powrót do skradankowych korzeni Ubisoftu czy raczej nieudana próba? [nc1]

Test wydajności Assassin’s Creed Mirage PC - Porównanie kart graficznych NVIDIA GeForce, AMD Radeon i Intel ARC

Nieco inaczej, niż w ostatnich grach z serii, w AC: Mirage dość szybko natrafiamy na Kredo Ukrytych. Po raz pierwszy stykamy się z nimi poprzez osobę Roshan, kobiety, która w dalszej części gry odegra bardzo dużą i całkiem zaskakującą rolę. Z tego też względu (szybkie spotkanie z Ukrytymi), Basim dość prędko z ulic Anbaru trafia do samego Bagdadu, gdzie w mrokach czają się członkowie znanego nam z poprzednich części Zakonu. Upraszczając tło fabularne tak mocno, jak się tylko da - Zakon próbuje zdestabilizować Bagdad i jego okolice, a wszystko to w imię przejęcia totalnej kontroli. Gdy Basim przejdzie już inicjację w szeregach Ukrytych, jego zadaniem będzie więc zinfiltrować kolejnych wrogów zasilających Zakon, by ostatecznie się ich pozbyć. Oczywiście obok wątku głównego odkrywać będziemy także tożsamość samego Basima oraz jego najbliższych towarzyszy. 

Recenzja Assassin's Creed Mirage - prawdziwy powrót do skradankowych korzeni Ubisoftu czy raczej nieudana próba? [nc1]

Ubisoft od początku zapowiadał grę jako gratkę dla osób, które stawiają na szybką akcję, skradanie, znikanie w tłumie czy skrupulatne planowanie zabójstw. Od początku wiadomo było także, że Mirage będzie grą mniejszą od ostatnich "erpegowych" odsłon, choć wiele ważnych (i przyjemnych) rozwiązań wciąż pozostało. Mowa m.in. o drzewku umiejętności, które choć bardzo okrojone, to przydatne. Mowa także o rozwijaniu ekwipunku (także okrojonym) czy wyborze dialogów (tu jest już całkiem skąpo). Na pewno nie zostaniemy więc przytłoczeni mnogością rynsztunku, nie będziemy też postawieni przed wyborami, które zmienią przebieg gry, choć gameplay wciąż umożliwia nam podejście do zadań na kilka różnych sposobów (w sensie środowiskowym). Koniec końców wątek główny gry jest do ukończenia w około 20-25 godzin, jeśli zaś podejmować się będziemy zadań pobocznych, czas rozciągnie się o kolejne 5 godzin.

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 27

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.