Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Facebook - Belgia domaga się zaprzestania śledzenia internautów

LukasAMD | 10-11-2015 16:26 |

FacebookZagadnienia związane z prywatnością są coraz częściej poruszanym tematem. Nie dzieje się tak bez powodu, wiele firm stara się bowiem uzyskać jak najwięcej informacji o użytkownikach np. w celu lepszej personalizacji reklam. Czasami dzieje się to niestety bez poszanowania ich praw. Jednym z serwisów, który budzi sporo kontrowersji, jest największa sieć społecznościowa świata, Facebook. Analizuje ona nie tylko dane umieszczone w profilu i wszystkie nasze wpisy, ale także odwiedziny. Działanie takie nie spodobało się belgijskim władzom, które uznały to za pogwałcenie prywatności i zarządzały od Facebooka przerwania zbierania tego typu danych.

Facebook śledzi nawet niezalogowanych.

Sprawa jest dla serwisu bardzo poważna, bo dotyczy przede wszystkim tych osób, które nie są jego użytkownikami. Problem polega na tym, że witryna stworzona przez Marka Zuckerberga zaczyna śledzić kolejne kroki internautów już w momencie, gdy odwiedzą oni inne witryny. Wystarczy, że znajdzie się na nich przycisk udostępniania lub polubienia jakiejś treści. Tego typu elementów na stronach internetowych nie brakuje, stanowią bowiem nie tylko dodatkowe medium transmisyjne, ale i ułatwienie dla każdego, kto aktywnie korzysta z Facebooka. Sieć społecznościowa wykorzystuje je natomiast jako dodatkowy mechanizm zbierania danych.

Według sędziego, który wydał decyzję o konieczności zaprzestania takiego procederu, jest to działanie niedopuszczalne. Facebook powinien użytkowników pytać o zgodę przed rozpoczęciem śledzenia, zamiast robić to automatycznie nawet wtedy, gdy ci z niego w ogóle nie korzystają. Informacje zbierane przez serwis są tu traktowane jako dane osobowe, ich zbieranie wymaga natomiast wyraźnej zgody samego zainteresowanego. W przypadku Belgii firma otrzymała ultimatum: musi w przeciągu 48 godzin wstrzymać mechanizmy śledzące użytkowników. W przeciwnym razie każdy dodatkowy dzień zwłoki będzie skutkował karą pieniężną w wysokości 250 tysięcy euro. Choć serwis nie należy do biednych i jego fundusze pozwalają na pokrycie nawet bardzo dużych wydatków, straty w wysokości niemal dwóch milionów euro w każdym tygodniu byłyby zapewne odczuwalne.

Twórcy serwisu zapowiedzieli odwołanie.

Właściciele serwisu nie zgadzają się z taką decyzją i interpretacją belgijskiego sędziego. Uważają, że przez ostatnie pięć lat cały czas używali tego samego mechanizmu opartego na ciasteczkach, który jest bezpieczny i nie narusza prywatności użytkownika. Serwis przygotowuje obecnie odwołanie od tej decyzji. Szanse na pomyślne rozstrzygnięcie tej sprawy wydają się jednak niewielkie. Ciasteczka to przykład mechanizmu, który teoretycznie ma służyć m.in. utrzymywaniu sesji, a który jest bardzo szeroko wykorzystywany właśnie do śledzenia użytkowników. Regulacje europejskie od pewnego czasu określają kwestię informowania użytkowników o wykorzystywaniu ciasteczek – to, co robi Facebook trudno nazwać jedynie zapewnieniem podstawowych funkcji związanych z mechanizmami logowania.

Źródło: AFP.com
0
Zgłoś błąd
Łukasz Tkacz
Liczba komentarzy: 15

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.