Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Atomowa recenzja Fallout 4 PC. Coraz bliżej serii The Elder Scrolls

Sebastian Oktaba | 29-11-2015 01:00 |

Falloutowe innowacje, rewelacje i komplikacje

Jedną z największych innowacji czwartego Fallouta jest rozbudowywanie kolonii w miejscach, gdzie zlokalizowano warsztaty umożliwiające zaadaptowanie przestrzeni według własnego widzimisię. Osiedla bywają jednak atakowane, zaś mieszkańcy stosunkowo wybredni, dlatego trzeba się zatroszczyć o trzódkę. Musimy zbierać najróżniejsze śmieci, aby odzyskiwać surowce niezbędne do wznoszenia barykad, systemów obronnych oraz dodatków zaspakajających podstawowe potrzeby osadników (energia elektryczna, jedzenie, łóżka). Strefa nakreślona zieloną linią wyznacza granice naszej aktywności - tutaj możemy wznosić nowe struktury, utylizować niepotrzebne przedmioty, rozstawiać anteny, generatory, automatycznych strażników itp., korzystając z okrutnie topornego menu. Teraz czytam co napisałem... Spoglądam na tytuł produkcji... Uśmiecham się serdecznie próbując zrozumieć intencje programistów. Jestem bowiem zażenowany brutalnym usunięciem rasowych elementów cRPG, które zastąpiono takimi bzdetami, mogącymi uszczęśliwić tylko fanów Settlersów czy Simsów. Osobiście zbojkotowałem zabawę w burmistrza, wójta, sołtysa czy gospodarza, skupiając uwagę na bardziej tradycyjnych aspektach rozgrywki. Symulator farmy psia mać...

fallout 4 pc recenzja i screeny ultra

Naprawdę nie umiem wytłumaczyć, jak pomimo rażących uproszczeń, wpadek technicznych i niekonsekwencji zdołano utrzymać sugestywny retrofuturystyczny klimat oryginału, skutecznie ciągnący rozklekotany pociąg zatytułowany Fallout 4. Czegoś tak dobrego chyba nie sposób zepsuć. Atmosfera postnukleranego świata faktycznie jest absorbująca - zdezelowane wraki pojazdów, rozpadające się wiadukty autostrad, reklamy nuka-coli, opustoszałe miasta zasypane gruzami, uschnięte drzewa i napromieniowane złomowiska, to przygnębiająca lecz fascynująca alternatywna rzeczywistość. Jeśli byliście przerażeni ciepłą kolorystyką widoczną na przedpremierowych screenach, poczekajcie aż zapadnie wieczór, nadejdzie burza radiacyjna lub nawałnica (przypomina się S.T.A.L.K.E.R), zmywająca tandetny pastelowy makijaż tego uniwersum. Generalnie wszystkiego można Fallout 4 odmówić, zwyzywać od prostackich strzelanin, kastratów, bękartów oraz Skyrimów, niemniej klimatem sypnięto obficie. Bestiariusz też prezentuje kanoniczne podejście do tematu - mamy supermutantów, pospolitych bandziorów, radioskorpiony, ghule, roboty wojskowe, syntetycznych ludzi, zdeformowane zwierzęta i oczywiście demoniczne szpony śmierci.

fallout 4 pc recenzja i screeny ultra

Teraz zmuszony jestem wytoczyć przeciwko Falloutowi najcięższe działa, poświęcając dwa tłuściutkie akapity na opisanie zaledwie garstki problemów technicznych, jakie napotkałem zwiedzając okolice Bostonu. Najmłodsze dziecko Bethesdy, zapewne wskutek nadmiernego promieniowania, straszy obrzydliwymi babolami. Jeszcze w Krypcie 111 skorzystałem z terminalu, którego po wykonaniu zaplanowanych czynności nie mogłem opuścić - kamera się oddaliła, jednak postać zastygła w bezruchu. Dopiero załadowanie ostatniego zapisu uzdrowiło sytuację, ale podobnych anomalii doświadczałem regularnie. Kolejną tajemniczą przypadłością było znikające uzbrojenie oraz interfejs pip-boya. Pomimo możliwości strzelania, dźwięków przełączających się zakładek, ewidentnego funkcjonowania obydwu komponentów, modele zwyczajnie wyparowały. Lekarstwo w postaci quick-load znowu zadziałało. Szwankująca kamera podczas dialogów, przezroczyste ściany albo kolizje różnych obiektów, wydają się zjawiskami całkowicie niegroźnymi przy dziwactwach opisywanych wyżej. Testerzy musieli strajkować albo liczba pre-orderów dodała odwagi menadżerom Beta-thesdy (hehe).

fallout 4 pc recenzja i screeny ultra

Lista zaniedbań i niegodziwości jest oczywiście znacznie dłuższa, zaś podręcznikowym wzorem partactwa służy chociażby sztuczna inteligencja. Oponenci muszą nadużywać środków odurzających, skoro bezrefleksyjnie przyjmują na popiersie ołowiane pestki, zasłon terenowych nie używają, a najczęściej samemu prowokują idealną sytuację do oddania zabójczego strzału. Czasami miałem wrażenie, iż zamiast egzekucji dokonuję aktu miłosierdzia - skracam niełatwe życie stworzeń pozbawionych mózgu. Wśród zwyrodnień pojawia się także magiczna opcja duplikowania przedmiotów, wariująca fizyka, znikające postacie, nieśmiertelni NPC, zwłoki utykające w drzwiach, nawalające skrypty, brakujące kwestie dialogowe - mógłbym tak wymieniać godzinami. Prawdziwym mistrzostwem jest natomiast uzależnienie szybkości działania programu od liczby wyświetlanych klatek na sekundę - wyłączenie synchronizacji pionowej turbo doładowuje wszystkie czynności, jeśli dysponujemy odpowiednio wydajnym sprzętem. Spróbujcie wtedy otworzyć jakikolwiek zamek... Suma summarum Fallout 4 uzyskuje zaszczytny tytułu najbardziej zarobaczonej gry minionych miesięcy.

fallout 4 pc recenzja i screeny ultra

97
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 152

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.