.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Test płyt głównych LGA 1150 mATX z Intel Z87 dla Haswella

adrianz | 29-08-2013 13:30 |

ASUS Maximus VI Gene - Budowa i wyposażenie

ASUS został założony w 1989 roku przez czterech informatyków, którzy wcześniej pracowali w Acer, ale faktyczny debiut firmy z gotową ofertą nastąpił dopiero kilka miesięcy później. Dzisiaj tajwańska korporacja jest jedną z największych w branży i dostarcza na rynek rozwiązania z rożnych segmentów, wśród których najsilniejszy nacisk położony został na urządzenia mobilne oraz komponenty bazowe. Płyty główne i karty graficzne ASUS nadal pozostają ważnym filarem działalności spółki, która stale ulepsza oraz modyfikuje swoje rozwiązania.

Specyfikacja techniczna ASUS Maximus VI Gene:

  • Mostek południowy: Intel Z87
  • Socket: LGA 1150
  • Obsługiwane procesory: Intel Core i5 / i7 / Xeon
  • Format płyty: mATX
  • Ilość slotów pamięci: 4x DDR3
  • Maksymalna ilość pamięci: 32 GB
  • Maksymalne taktowanie pamięci: 3000 / 3200 MHz
  • Karta sieciowa: 1x 10/100/1000 Mb/s
  • Kodek dźwiękowy: SupremeFX
  • Obsługa CrossFire / SLI: Tak / Tak (x8/x8)
  • RAID: Tak (RAID 0, 1, 5, 10)
  • PCI-Express 3.0/2.0: x16/x8/x4
  • mini-PCI Express: 1
  • SATA III: 6 (Z87) + 2 (ASMedia)
  • Ilość wtyczek wentylatorów: 5 (2 dla CPU i 3 systemowe)
  • Liczba portów USB 2.0: 8 (4 na płycie i 4 na tylnym panelu)
  • Liczba portów USB 3.0: 8 (2 na płycie i 6 na tylnym panelu)
  • Cena: ~700 zł

Opakowanie ASUS Maximus VI Gene jest typowe dla produktów z serii RoG, czyli czerwone z nazwą modelu wytłuszczoną szaro-białym drukiem na pokrywie i bokach. Natomiast na spodzie znajdziemy specyfikację techniczną i opis najważniejszych funkcji. W środku oprócz samej płyty głównej jest jeszcze sześć kabelków SATA, maskownica portów, instrukcja obsługi w kilku językach, krążek ze sterownikami, mostek SLI oraz karta combo mPCIe. Wyposażenie poza specjalnym modułem nie odstaje od standardów, ale cena już trochę tak, ponieważ za ASUS Maximus VI Gene trzeba zapłacić około 700 złotych.

ASUS zastosował w testowanym modelu mnóstwo ciekawych rozwiązań, wśród których znajdziemy Dual Intelligent Processors 4 z 4-Way Optimization, czyli technologię DIGI+ Power, TPU, EPU oraz Fan Expert 2. Aby umożliwić ekstremalne przetaktowanie pamięci przy pełnym obciążeniu, producent zoptymalizował układ gniazd, minimalizując przy tym zakłócenia i odbicia sygnału, co teoretycznie przekłada się na możliwość uzyskania większej częstotliwości DRAM. Extreme Engine Digi+ III to cyfrowa sekcja zasilania, która sprawuje całkowitą kontrolę nad w pełni zintegrowanymi regulatorami napięcia (FIVR) oraz pozwala na samodzielne dostosowanie ustawień. Komponenty zasilające również zostały ulepszone. Tranzystory NexFET zapewniają 90-procentową wydajność w normalnych warunkach pracy oraz wyższą wytrzymałość przy dwukrotnie mniejszych wymiarach, niż standardowe układy. Dławiki BlackWing pozostają chłodne nawet przy natężeniu rzędu 60 amperów, charakteryzując się temperaturą niższą o 3-5°C i bardzo niewielką utratą mocy w stosunku do standardowych. Japońskie kondensatory 10K Black Metallic mogą pracować pięciokrotnie dłużej i wytrzymać o 20% wyższe temperatury w porównaniu ze zwykłymi kondensatorami, dzięki czemu radzą sobie w ekstremalnych sytuacjach.

Sam laminat jest czarny, podobnie jak większość wtyczek i radiatory, natomiast na czerwono zostały wyróżnione SATA, PCI Express 3.0, USB 3.0, przycisk START i drugi kanał pamięci DDR3. Ciekawie prezentuje się podświetlana ścieżka, biegnąca od układu dźwiękowego do wyjść na tylnym panelu. Dwuczęściowa cyfrowa sekcja zasilania zbudowana w systemie 8+2 jest chłodzona dość dużymi radiatorami połączonymi heatpipem. Całość powinna sobie nieźle radzić nawet z mocno podkręconym procesorem, chociaż w praktyce różnie to bywa i zdarza się, że budżetowe płyty osiągają lepsze rezultaty niż konstrukcje przeznaczone dla entuzjastów. Poza tym, ASUS Maximus VI Gene obsługuje systemy multi-GPU AMD CrossFireX oraz NVIDIA SLI w trybie x8/x8.

Oględziny ASUS Maximus VI Gene zaczynamy od dolnej krawędzi, gdzie w lewym dolnym rogu znajdziemy wtyczki przedniego panelu obudowy oraz przycisk DirectKey dający bezpośredni dostęp do UEFI. Użytkownicy często zmieniający ustawienia nie muszą ciągle pilnować i naciskać klawisza DEL/F2 podczas uruchamiania komputera. Na laminacie testowanego ASUS Maximus VI Gene są jeszcze dwa złącza USB 2.0, wtyczki modułu TPM oraz audio, a pomiędzy nimi znajdziemy przydatne przyciski Start i Reset.

Na ASUS Maximus VI Gene umieszczono aż osiem portów SATA 6.0 Gb/s ułożonych wzdłuż PCB. Swa pierwsze są obsługiwane przez dodatkowy kontroler ASMedia ASM1061, natomiast pozostałe sześć przez chipset Intel Z87. Układ logiki przykrywa płaski radiator, a wyżej znajdziemy jeszcze wtyczkę USB 3.0, gniazdko zasilania ATX 24-Pin oraz standardowo cztery banki pamięci DDR3. Płyta główna według producenta obsługuje częstotliwości do 3000 MHz, aczkolwiek po wgraniu najnowszej wersji UEFI znajdziemy opcje sięgające 3200 MHz.

Na górnej krawędzi ASUS Maximus VI Gene znajdziemy przycisk MemOK!, który pomaga rozwiązać problemy z kompatybilnością pamięci RAM. W razie problemów klikamy MemOK! i płyta sama wyszukuje prawidłowe ustawienia dla zamontowanych kości RAM. Dalej jest jeszcze wyświetlacz kodów POST oraz tzw.: Probelt Points - punkty pomiaru napięć. Dzięki nim za pomocą woltomierza możemy na bieżąco kontrolować kluczowe wartości. Obok znajdziemy dwa gniazdka wentylatorów dla chłodzenia procesora, a pomiędzy gniazdem CPU i pierwszym PCI-Express 3.0 x16 znalazła się bateryjka BIOS. W razie konieczności jej wymiany nie trzeba wyciągać karty graficznej czy innych urządzeń z pozostałych slotów.

Na tylnym panelu ASUS Maximus VI Gene mamy kolejno: przyciski Clear CMOS oraz ROG Connect, a następnie 4x USB 2.0, wśród których jedno to RoG Connect Port. Wspiera on USB BIOS Flashback, czyli aktualizację UEFI bez wchodzenia do UEFI i systemu operacyjnego, a także technologię USB Charger+. Następnie znajdziemy 4x USB 3.0 obsługiwane przez kontroler ASMedia, optyczne wyjście S/PDIF i port HDMI, czyli jedyne wyjście dla iGPU. Dalej są jeszcze 2x USB 3.0 za które odpowiada chipset Intel Z87, RJ-45 LAN i na końcu wyjścia zintegrowanej karty dźwiękowej SupremeFX. Na ASUS Maximus VI Gene nie udało się odtworzyć tzw. błędu USB 3.0 - testy przeprowadzono na 16 GB pendrive Corsair Voyager 3.0 oraz dysku Plextor M5 Pro 256 GB w kieszeni USB 3.0.

Do przeprowadzenia testów układu dźwiękowego posłużyła nam wysokiej klasy karta ASUS ROG Xonar Phoebus, której wejście liniowe podłączyliśmy do wyjścia głośników na płycie głównej. Pomiar odbył się w programie RMAA 6.2.5. (RightMark Audio Analyzer), jako że subiektywne testy odsłuchowe zawsze wzbudzają pewne wątpliwości. Ucho redaktora musiało więc ustąpić miejsca obiektywnej ocenie przeprowadzonej przez dedykowany temu celowi program, czego efekty możecie zobaczyć w poniższej tabeli:

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 20

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.