.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Test Synology DS212+ - NAS dla wymagających użytkowników

Kamil Śmieszek | 23-06-2012 11:30 |

Synology DS212+ - specyfikacja i testy

Czas przystąpić do długo wyczekiwanych testów wydajności. Zanim to jednak nastąpi, zobaczmy co też kryje się pod tą czarną plastikową obudową serwera. Sercem Synology DS212+ jest procesor Marvell Kirkwood mv6282. Jest to jednordzeniowa jednostka o częstotliwości taktowania wynoszącej 2 GHz. Ten sam CPU występuje, także w dwóch innych NAS’ach Synology (DS112 i DS212), jednakże w DS212+ jest on taktowany zegarem o 400 MHz wyższym, całości towarzyszy 512 MB pamięci operacyjnej DDR3. A oto, jak prezentuje się dokładna specyfikacja urządzenia:

  • Procesor: Marvell Kirkwood mv6282 (2GHz, 256 KB cache L2)
  • Pamięć RAM: 512MB, DDR3
  • Dyski twarde: możliwość instalacji dysków SATA 2.5 i 3.5 cala o pojemności 8TB
  • Obsługiwane tryby pracy HDD: RAID0, RAID1, SHR, JBOD
  • Interfejsy sieciowe: Gigabit LAN, PPPoE
  • Wejścia/wyjścia: 2x USB 3.0, 1x USB 2.0, 1x ESATA, 1x RJ45, czytnik kart SD
  • Możliwości rozszerzenia: urządzenia USB: drukarki, karty sieci WiFi, karty dźwiękowe/głośniki
  • Wymiary (wys. x szer. x gł.) : 165 x 108 x 233.2 mm
  • Waga: 1,25kg
  • Gwarancja: 24 miesiące

Do testów użyliśmy naszych dwóch redakcyjnych dysków Western Digital Caviar Black WD1002FAEX (1TB, 64MB cache, 7200 RPM).

Zastosowany CPU Marvela, to w zasadzie kompletny SoC, który przy wykorzystaniu dodatkowego układu może obsłużyć wyświetlacz LCD oraz audio przez cyfrowe złącze HDMI. W przypadku NAS’a nie jest to oczywiście konieczne, gdyż serwerem zarządzamy zdalnie, z innego komputera. O tym, że jest to SoC, uświadamia nas w pełni wewnętrzna budowa Kirkwooda o kodowej nazwie rdzenia Sheeva. Składają się na nią bloki odpowiadające za obsługę ekranów LCD, audio, dwóch gigabitowych interfejsów sieciowych, portów USB 2.0 (w przypadku DS212+ zastosowano także układy wspierające ten interfejs w wersji 3.0), kontrolery pamięci DDR2/3, SATAII, PCI-E i kart pamięci.

Moc układu Marvella jest więcej niż wystarczająca do komfortowej pracy z urządzeniem. System, podczas „grzebania” w nim, nie doznaje przycięć, nie zawiesza się, działa naprawdę płynnie. Faktu tego nie zmieniło nawet maksymalne obciążenie procesora, za pomocą różnych aplikacji (skanowanie dysków pakietem Antivirus Essential, pobieranie torrentów) i równoległego transferu danych z wielu źródeł. Czas uruchamiania systemu operacyjnego DSM wynosi około półtorej minuty. Nie jest to co prawda, zbyt długo, jednak zważywszy na zastosowanie szybkiego procesora i wydajnych dysków twardych połączonych w macierz RAID1, wynik ten mógłby być nieco lepszy.

Jak widać na powyższych wykresach, wyniki testów są, w większości, bardzo przewidywalne. Pobieranie plików z serwera, niezależnie od tego czy to są mniejsze pliki o łącznej objętości 2GB, czy też jeden duży plik, jest szybsze niż wgrywanie ich na serwer. Widoczne rozbieżności w transferze między badanymi trzema protokołami wynikają z ich specyfiki. Najgorzej wypada transmisja za pomocą protokołu SMB/CIFS. Wyniki słabsze od np. FTP, związane są z dużo większym narzutem, jakim cechuje się standardowy protokół wymiany danych przez sieć w systemie Windows, m.in. dlatego, że do przesyłania danych wykorzystuje on „pośrednika” w postaci protokołu NetBIOS. FTP z kolei, korzysta jedynie z połączeniowej transmisji TCP, stąd transfer za pośrednictwem tego protokołu, jest lepszy (z wyjątkiem uploadu pliku 6-gigabajtowego). Zaskakują wyniki osiągnięte podczas kopiowania plików mp3 o łącznym rozmiarze 2GB z/do serwera przy wykorzystaniu iSCSI. O ile download wygląda raczej normalnie, to upload tychże plików na serwer przebiegł najszybciej ze wszystkich protokołów, a co najdziwniejsze, szybciej nawet od samego pobierania z DS212+ za pomocą tego samego protokołu. W testowanym serwerze, zainstalowane były jedne z najszybszych dysków twardych WD, serii Caviar Black. Są to dyski wydajne, lecz stosunkowo drogie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zastosować tańsze twardziele np. serii Blue czy Green tego producenta, gdyż z pewnością nie wpłynie to na pogorszenie prędkości transferu danych. Ograniczeniem nie są tu dyski, lecz interfejs sieciowy – nawet gigabitowy LAN nie jest w stanie zbliżyć się do maksymalnej szybkości pracy tych HDD.

Warto jeszcze wspomnieć o poborze prądu przez serwer. Co ważne nie jest on wysoki i nie zrujnuje naszego portfela. W trybie bezczynności, Synology DS212+ pobierał z gniazdka sieciowego 23,3W. Po obciążeniu serwera różnymi zadaniami, nie wzrósł on znacząco – maksymalnie odnotowaliśmy 26,1W. Po raz kolejny należy wziąć pod uwagę, że zastosowano jedne z najbardziej prądożernych dysków. Choć pobór prądu i tak nie jest zbyt duży, to można go jeszcze bardziej zmniejszyć stosując wolniejsze i „ekologiczne” twardziele.

Twoja ocena publikacji:
0
Kamil Śmieszek
Liczba komentarzy: 11

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.