Windows 11 - najnowsza wersja systemu Microsoftu ukradkiem i bez naszej zgody oddaje naszą prywatność
Nie od dziś wiemy, że w głównej mierze walutą w dzisiejszych czasach nie są pieniądze, a nasze dane. Co chwilę słyszymy informacje o kolejnych firmach, które śledzą swoich użytkowników. Niestety jest to dziś na porządku dziennym. Nie inaczej sprawa wygląda z systemami operacyjnymi. Dzięki jednemu z najpopularniejszych zagranicznych kanałów o bezpieczeństwie wiemy już, jak dużo informacji Windows 11 przekazuje dalej.
Za sprawą kanału na YouTube "The PC Security Channel" wiemy, o ile więcej informacji wysyła Windows 11, w porównaniu do Windowsa XP.
Exclu zdjęty przez skoordynowane uderzenie służb. Szyfrowany komunikator był na celowniku od pół roku
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że każdy z systemów Microsoftu wykorzystuje informacje odnoszące się do działań użytkownika i przesyła je na swoje serwery. Przy instalacji systemu nie ma opcji "Nie wysyłaj moich danych", a jedynie "Wysyłaj wymagane dane diagnostyczne". Rzecz jasna producent twierdzi, że takie dane potrzebne są do ulepszania swojego produktu. Jednak z każdą kolejną odsłoną systemu tych danych wysyłanych jest coraz więcej. Na kanale "The PC Security Channel" jeden z twórców za pomocą programu Wireshark sprawdza, w jakie miejsca zostają wysyłane różne informacje. Jak się okazuję, jest ich naprawdę pokaźna ilość i to nie tylko do własnych serwerów, ale również do reklamodawców oraz firm trzecich. Co jednak najciekawsze - wszystko dzieje się na czystej instalacji systemu, bez jakichkolwiek programów.
DNS0 - europejski publiczny DNS udostępniony za darmo. Dzięki niemu możesz bezpiecznie surfować po internecie
Na filmie możemy zauważyć, że jedną ze stron, na jaką dostarczane są dane, jest Scorecard Research. Firma ta jest częścią Comscore. Całość opiera się na analizowaniu użytkowników i wysyłaniu tych danych do firm marketingowych, agencji reklamowych i różnych przedsiębiorstw. W zamyśle odbywa się to za pomocą ankiet oraz zbierania danych z witryn internetowych. Jak się okazuje, nie trzeba mieć nic wspólnego z tą firmą, żeby nasze dane do niej popłynęły. Następna strona, do której wysyłane są "dane diagnostyczne" to One Trust. Jest to "dostawca oprogramowania do ochrony prywatności i bezpieczeństwa". Miło ze strony Microsoftu, że powierza nasze cenne dane do tak bezpiecznej firmy. Oglądając film dalej, widzimy porównanie wysyłanych danych do Windowsa XP. Jak możemy się domyślić, ilość informacji, jakie są przekazywane, znacząca się zmniejsza.
Chcesz kupić smartfon z Chin? Zapłacisz za niego również swoją prywatnością
Wszystko jest dosyć interesujące, ponieważ Windows nie jest darmowym systemem. Każdy użytkownik musi, tak czy inaczej, za niego zapłacić. Mimo to można się domyślić, że z danych dostarczanych do innych firm oraz reklamodawców Microsoft również czerpie zyski. Oczywiście Windows 11 jest o wiele bardziej funkcjonalny od swoich poprzedników, jednak nie wszystkie informacje, które są wysyłane, można określić mianem "wymaganych". Co dość istotne nikt nie jest informowany o żadnej z firm, do jakich wysyłane są informacje. Nie ma więc znaczenia, jaką opcję zaznaczymy przy instalacji systemu. Korzystając z niego niejako "zgadzamy się", że nasze dane będą oddawane również firmom, z pozoru niezwiązanym z komputerami.
Powiązane publikacje

Urządzenia z iOS i Android nadal narażone na juice jacking. Nowe badania ujawniają kolejne luki w zabezpieczeniach
13
Reklamy tworzone przez AI i prezenterzy radiowi, którzy nie istnieją - nowa rzeczywistość, w której bez weryfikacji informacji ani rusz
30
Cyberprzestępcy z pomocą GPT-4o Mini i AkiraBota zalali 80 000 stron internetowych automatycznie generowanymi treściami SEO
11
CISA ostrzega przed techniką Fast Flux. Cyberprzestępcy coraz skuteczniej ukrywają infrastrukturę ataków
17