Brytyjscy lekarze masowo sięgają po AI. Brak nadzoru i spójnych przepisów może odbić się na bezpieczeństwie pacjentów
Brytyjska służba zdrowia stoi przed paradoksem. Z jednej strony AI obiecuje rewolucję, system MAI-DxO firmy Microsoft diagnozuje poprawnie 85% skomplikowanych przypadków medycznych, podczas gdy lekarze zaledwie 20%. Z drugiej, niemal co trzeci lekarz rodzinny w UK już korzysta z narzędzi takich jak ChatGPT w codziennej praktyce, ale robi to w regulacyjnym próżni. Najnowsze badanie Nuffield Trust ujawnia, że adaptacja AI w gabinetach lekarskich to dziś "Dziki Zachód".
Jeśli w Wielkiej Brytanii prawie co trzeci lekarz używa już sztucznej inteligencji bez szkoleń i nadzoru, to polski system ochrony zdrowia powinien wyciągnąć wnioski, zanim staniemy przed identycznym chaosem.
To już nie science fiction. Autonomiczny robot z AI samodzielnie operuje. Lekarze patrzyli, jak maszyna radzi sobie na sali
Badanie Nuffield Trust przeprowadzone na próbie 2108 lekarzy rodzinnych w UK przynosi niepokojące wyniki. 598 medyków (28 proc.) przyznaje, że stosuje narzędzia AI podczas pracy z pacjentami, głównie do sporządzania notatek z wizyt, zadań administracyjnych i wspomagania diagnozy. Mężczyźni sięgają po AI częściej niż kobiety (33 proc. vs 25 proc.), a lekarze w bogatszych dzielnicach mają znacznie lepszy dostęp do tych technologii. To sprawia, że AI może pogłębiać nierówności w opiece zdrowotnej zamiast je niwelować. Problem w tym, że wdrożenie przypomina "Dziki Zachód". Jeden zarząd lokalnej służby zdrowia zachęca do testowania AI, sąsiedni zakazuje. "Trudno czuć się pewnie używając AI, gdy stoisz przed nieregulowanym chaosem narzędzi" – ocenił dr Becks Fisher. Lekarze masowo obawiają się odpowiedzialności prawnej (89 proc.), braku nadzoru (88 proc.) i ryzyka błędów diagnostycznych (83 proc.).
Apple planuje rewolucję w aplikacji Zdrowie, wprowadzając wirtualnego lekarza wykorzystującego sztuczną inteligencję
Rządowe nadzieje na więcej wizyt okazują się płonne. Lekarze wykorzystują zaoszczędzony czas na walkę z wypaleniem, a nie na przyjmowanie pacjentów. Paradoksalnie sam ChatGPT osiąga 92 proc. skuteczności diagnostycznej, podczas gdy lekarze wspierani przez niego ledwie 76 proc. Microsoft poszedł dalej. MAI-DxO osiągnął 85 proc. trafności przy 20 proc. niższych kosztach. Dla użytkownika oznacza to, że medycyna stoi przed przełomem, ale pacjent może nie wiedzieć, że jego przypadek analizował ChatGPT. Brak standardów i jasności co do odpowiedzialności w razie błędu to realne zagrożenie. NHS dopiero we wrześniu 2025 powołał komisję ds. regulacji, podczas gdy 11 proc. lekarzy używa samodzielnie pozyskanych narzędzi bez nadzoru. Jak pisaliśmy przy okazji analiz zdjęć rentgenowskich czy robotów chirurgicznych, niekontrolowane wdrożenia mogą generować "halucynacje" diagnostyczne i systematyczne błędy.
Powiązane publikacje

Sam Altman odpiera krytykę centrów danych. 38 tys. zapytań ChatGPT ma zużywać tyle wody co... jeden migdał
34
KRiBSI bez prawa do nakazania wycofania systemu z rynku. Tego zabrakło w finalnej wersji ustawy o AI
9
Koniec zwolnienia celnego na paczki do 150 euro. To zwiększa popyt na wielkopowierzchniowe magazyny w Polsce
65
MediaTek wdroży NVLink Fusion i NVHBM od NVIDII. Poznaj szczegóły inwestycji wartej 3,5 mld dolarów
13







![Brytyjscy lekarze masowo sięgają po AI. Brak nadzoru i spójnych przepisów może odbić się na bezpieczeństwie pacjentów [1]](/image/news/2025/12/05_brytyjscy_lekarze_masowo_siegaja_po_ai_brak_nadzoru_i_spojnych_przepisow_moze_odbic_sie_na_bezpieczenstwie_pacjentow_1.jpg)
![Brytyjscy lekarze masowo sięgają po AI. Brak nadzoru i spójnych przepisów może odbić się na bezpieczeństwie pacjentów [2]](/image/news/2025/12/05_brytyjscy_lekarze_masowo_siegaja_po_ai_brak_nadzoru_i_spojnych_przepisow_moze_odbic_sie_na_bezpieczenstwie_pacjentow_0.jpg)





