Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国
 

Test AMD Llano A8-3850 APU - Hybrydowy zawrót głowy

Gi3r3k | 30-06-2011 07:01 |

Zintegrowane GPU

Uff... skoro opis niezbyt odkrywczej architektury procesora mamy już szczęśliwie za sobą, możemy przejść do najciekawszego elementu procesorów z serii Fusion, czyli zintegrowanego układu graficznego. Nie trzeba chyba nikomu specjalnie przypominać, jakie narosły oczekiwania wobec tej jednostki. W końcu udało się wykorzystać fakt przejęcia ATi przez AMD i stworzyć wspólny produkt, dedykowany niezbyt zasobnym w gotówkę graczom. Jest to bardzo ważny krok w dziedzinie ewolucji procesorów, nie tyle innowacyjny, co wprowadzający przynajmniej teoretycznie, zupełnie nową jakość. Jak zatem wygląda specyfikacja techniczna Radeonów wchodzących w skład APU? Pora zerknąć do specyfikacji technicznej...

Jak można było zauważyć w tabelce przedstawiającej ofertę procesorów Llano na desktopy, mamy do czynienia z dwiema specyfikacjami - podstawową i "pociętą" dla tańszych przedstawicieli APU. Silniejszy z braci, Radeon HD 6550D, u którego rdzeń jest taktowany z prędkością 600 MHz, dysponuje mocą obliczeniową w wysokości 480 GFLOPS. Dokładnie tyle samo, ile Radeon HD 4670 i o 40 GFLOPS mniej niż Radeon HD 5670. Posiada 400 jednostek cieniujących, 20 jednostek teksturujących oraz 32 jednostki ROP. Młodszy brat HD 6530D jest pozbawiony jednego bloku SIMD, co poskutkowało utratą czterech jednostek teksturujących. Rdzeń układu pracuje z taktowaniem o 157 MHz niższym, co skutkuje mocą obliczeniową w wysokości 284 GFLOPS. Jest to jednak liczba o kilkadziesiąt GFLOPS większa, niż HD 6450, który stanowi najtańszą ofertę AMD wśród kart zewnętrznych.

Jeśli chodzi o samą architekturę, to nie mamy do czynienia z czymś rewolucyjnym. Jako, że GPU jest zintegrowane z procesorem, oznacza to, że także jest produkowany w procesie 32nm. Co tu dużo pisać, w przypadku HD 6550D mamy do czynienia ze zmodyfikowaną kopią HD 5670, co wbrew pozorom może imponować. W końcu jeszcze półtora roku temu ten Radeon kosztował ok. 250 zł i w swojej kategorii cenowej był całkiem popularny, teraz natomiast tego rodzaju karta ląduje w procesorze jako tzw. integra. Inna sprawa, że HD 6550D może mieć duże trudności w dorównaniu swojemu protoplaście, który korzystał z własnej, bardzo szybkiej pamięci GDDR5. APU natomiast będzie musiał korzystać z przepustowości dostarczanej przed pamięci DDR3, z której korzysta także i procesor.

Dual Graphics

Kolejny aspekt nowych procesorów Fusion, dość mocno promowany przez AMD, to rozwiązanie Dual Graphics, które stanowi swego rodzaju CrossFire pomiędzy APU i zewnętrzną kartą. Czytając na temat nowej technologii nie sposób nie przypomnieć sobie o przecierającym szlaki Hybrid CrossFireX, który ukazał się w maju 2008 roku wraz z premierą chipsetu 785G. To rozwiązanie pozwalało na połączenie w CrossFire zintegrowanego HD3200 z kartą z serii HD 3400. Obiecywano także wsparcie dla HD 3600, ale jeśli mnie pamięć nie myli, ostatecznie do tego nie doszło. Projekt umarł po cichu śmiercią naturalną. Zapewne główną przyczyną był zbyt mały przyrost wydajności po dołożeniu zewnętrznej karty, co nie zachęcało do wykorzystania takiej możliwości.

Jednak jak widzimy wraz z premierą platformy Lynx AMD powraca do tego pomysłu. Deklaruje wsparcie dla czterech kart - HD 6350, HD 6450, HD 6570 oraz HD 6670. Slajdy próbują przekonać, że połączenie procesora A8-3850 oraz Radeona HD 6570 zaowocuje 50% przyrostu wydajności. Po przeanalizowaniu wykresów z wewnętrznych testów śmiem twierdzić, że przyrost oscyluje raczej wokół wartości od 5% do około. 20%. Niestety, nie będzie mi dane tego sprawdzić - obiecana zewnętrzna karta mająca pomóc w zweryfikowania użyteczności rozwiązania Dual Graphics, jednak ostatecznie z nieznanych powodów nie dotarła do redakcji.

Dual Steady Video

AMD podkreśla również znaczenie innej nowinki, nazwanej AMD Steady Video. W slajdach dowiadujemy się, że od tej pory już nigdy nie będziemy mieli problemów z „trzęsącym się” wideo. Co to znaczy?

Pewnie wielu z was zdarzyło się nagrać coś kamerą wideo. Po zrzuceniu nagrania na komputer okazywało się, że w niektórych momentach nasza ręka mocno drżała, przez co efekt końcowy nie spełniał oczekiwań. Wraz z APU na ratunek przychodzi AMD Steady Video. Technologia analizuje poszczególne ujęcia, kopiuje identyczne piksele, nakłada na siebie obrazy i viola! Nasze nagranie nadaje się do oglądania. Trzeba przyznać, że jest to rozwiązanie, które może być przydatne.

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 13

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.