chłodzenie serwerów
Podwodne data center pod Szanghajem ruszyło komercyjnie. Serwery chłodzi morze, a prąd daje morska farma wiatrowa
Branża AI przepala dziś nie tylko kolejne megawaty, ale też stare założenia o tym, gdzie w ogóle powinno stać centrum danych. Chiński projekt z rejonu Lingang pod Szanghajem rozwiązuje ten problem i zanurza go dosłownie na głębokość kilku metrów, łącząc serwery z morzem oraz farmą wiatrową offshore. Brzmi jak efekt zbyt długiej burzy mózgów, tylko że za tą konstrukcją stoją już konkretne liczby, partnerzy i komercyjny start.
Nie GPU i nie sam prąd. To woda staje się jednym z głównych kosztów centrów danych i właśnie pękła kolejna iluzja branży
Boom na centra danych zwykle opisujemy przez pryzmat akceleratorów GPU, megawatów energii i kolejnych kampusów AI. Tymczasem prawdziwe napięcie coraz częściej rodzi się niżej, w rurach, licznikach i lokalnych sieciach wodnych. Gdy serwerownia wchodzi do miasta szybciej niż administracja nadąża z pomiarem i rozliczeniem poboru, temat przestaje być branżową ciekawostką. Zaczyna dotyczyć rachunków, zaufania i lokalnej polityki.


























Test wydajności Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster - Wymagania sprzętowe rosną z wiekiem. Geralt zabija nie tylko potwory...
Test wydajności Control Resonant - Trzymajcie się mocno, bo będzie szarpało! Kontrolny test wydajności 40 kart graficznych
Karty graficzne GeForce RTX 5090 kosztują ponad 25 000 zł. To nie żart, lecz smutna rzeczywistość
Test wydajności Gears of War: E-Day - Graficzna petarda na Unreal Engine 5. Sprawdzam wymagania sprzętowe i lekko nie będzie...
Test Control Resonant PC. Jakość Path Tracingu, NVIDIA DLSS 4.5 i AMD FSR 4. Wydajność z DLSS Multi Frame Generation