Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test obudowy Cooler Master MasterCase Pro 5 - Stara, ale jara!

Przemysław Banasiak | 21-10-2018 12:00 |

Test obudowy Cooler Master MasterCase Pro 5 - Wygląd zewnętrzny #1

Pierwsze co rzuca się w oczy i odróżnia Cooler Master MasterCase Pro 5 od konkurencji, to opakowanie. Nie mamy tutaj do czynienia ze zwykłym, tanim kartonem. Tajwańczycy zdecydowali się na kolorowe opakowanie, zawierające zarówno zdjęcia obudowy, jak i jej model oraz podstawową specyfikację. Co więcej w środku wybrano nakładki z droższego, lepiej się prezentującego i mniej kruszącego czarnego/szarego styropianu, zaś tani foliowy worek zastąpiono piankowym, w tym samym odcieniu co reszta elementów. Sama obudowa po odpakowaniu sprawa dobre pierwsze wrażenie - jest duża i ciężka, a wystające elementy, za które naturalnie łapiemy podczas całej operacji, są solidne. Bryła zdecydowanie nie należy do skomplikowanych, ale ożywia ją boczny panel w formie okna oraz załamania na górze i dole.

Test obudowy Cooler Master MasterCase Pro 5 - Stara, ale jara! [nc11]

Skoro o górnej części mowa, to pora przyjrzeć się jej dokładniej. Znajdziemy tutaj przede wszystkim dwa sprytnie ukryte, acz łatwo dostępne i wygodne uchwyty do przenoszenia obudowy. O ile z zewnątrz pokryte są plastikiem, tak w środku to lity metal przyczepiony do szkieletu konstrukcji. Meshowy panel jest w pełni demontowalny, dając nam dostęp do miejsc na wentylatory czy chłodnice od układów WC, ale o tym dalej. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że liczba oraz rozmiary otworów wentylacyjnych są naprawdę okazałe co sugerować może wzorową cyrkulację powietrza i niskie temperatury podzespołów. Na pochyłej krawędzi łączącej górę i przód obudowy znajdziemy panel I/O.

Test obudowy Cooler Master MasterCase Pro 5 - Stara, ale jara! [nc1]

Cooler Master MasterCase Pro 5 wyposażono w standardowy zestaw złącz, który znajdziemy w każdej dostępnej aktualnie na rynku obudowie. Mowa więc o dwóch USB 3.1 Gen 1 (co ważne - są one w środku szare, a nie niebieskie jak w wielu tańszych, chińskich propozycjach), dwa porty audio dla mikrofonu i słuchawek, nienachalną diodę pracy dysku i przycisk Power oraz Reset. Pierwszy z nich jest duży, wygodny w użyciu i z wyczuwalnym kliknięciem. Drugi został odsunięty na bok, by uniemożliwić przypadkowe kliknięcie. Jest jednak stosunku mały, może nawet nieco za mały. Z drugiej strony nie korzysta się z niego na tyle często, by okazało się to większym problemem. Plus za to, że okolica panelu I/O nie jest połyskliwa ani przyozdobiona licznymi szczelinami czy "gamingowymi" załamaniami. Dzięki temu utrzymanie jej w czystości ogranicza się do przejechania wilgotną szmatką z mikrofibry raz na jakiś czas.

Test obudowy Cooler Master MasterCase Pro 5 - Stara, ale jara! [nc8]

1
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 23

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.