Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Radeon R9 285X - karta widmo ujrzała światło dzienne

Radeon R9 285X - karta widmo ujrzała światło dzienneKażdy z nas zna jakieś bajki, bujdy i legendy - czy to o Wielkiej Stopie, Potworze z Loch Ness, Diable Borucie lub Świętym Mikołaju. Nie wszyscy jednak zdają sobie jednak sprawę, że również w świecie komputerów istnieję takie byty, części, które owiane są całkiem sporą i gęstą mgiełką tajemniczości. Co prawda nie ma ich dużo, ale świetnym i nie tak starym znowu przykładem będzie pewna karta graficzna. Jaka? AMD Radeon R9 285X, czyli jednostka, o której na pewno słyszeliście, gdyż pisało o niej wiele branżowych portali - również my. Skąd te nagłe wspominki? Bowiem ujrzała właśnie światło dzienne, ponad dwa lata od zapowiedzi. A dowody są dość mocne - zdjęcia wydajnego układu chłodzenia, samego PCB, wyniki wydajności oraz pełna specyfikacja.

Radeon R9 285X mógł być konkurentem niekwestionowanego króla tamtych czasów, czyli karty NVIDII w postaci GeForce GTX 970.

Radeon R9 285X - karta widmo ujrzała światło dzienne [1]

Radeon R9 285X był prawdziwą zjawą swoich czasów, czyli roku 2014, gdyż pojawiał się i znikał. Ot - ukazała się o nim pierwsza wieść z przecieków, by potem długo było cicho. Ktoś wreszcie w desperacji zapytał oficjalny profil AMD Radeon Graphics na Twitterze o datę premiery, by usłyszeć, że Czerwoni Radeona R9 285X nie mają w swoich planach. Co w tym dziwnego? A no to, że tydzień później wypłynęła specyfikacja i... jeszcze tego samego dnia pojawiła się wieść o przesunięciu premiery na przyszły rok - a wtedy debiutowała już seria 300. Wydajny przedstawiciel poprzedniej generacji został zapomniany i zakopany pod natłokiem premier oraz testów młodszych braci. Sytuacja zmieniła się wczoraj, gdyż wieloletnim użytkownik forum Overclock.net kryjący się pod pseudonimem ZealotKi11er pochwalił się, iż posiada najwydajniejszą kartę na rdzeniu Tonga jaka kiedykolwiek powstała. W dalszej dyskusji dostarczył całe zatrzęsienie dowodów, które potwierdziły jego słowa.

AMD zrezygnowało z premiery karty graficznej Radeon R9 285X?

Radeon R9 285X - karta widmo ujrzała światło dzienne [2]

ZealotKi11er dodał, że kartę otrzymał od samego AMD. Oficjalnie miał być to model 280X, jednak jak widzicie sami po zdjęciu laminatu - nijak nie jest to prawdą, do podobnego wniosku doszedł posiadacz czerwonego białego kruka. Podejrzenia oraz wcześniejsze stare przecieki znalazły potwierdzenie, nie zabrakło również kilku nowych faktów. Radeon R9 285X miał zostać wyposażony w sekcję zasilania typu 5+1 faz oraz dwie wtyczki - 6+8 pin. Pełny rdzeń Tonga XT posiada 2048 jednostek cieniujących oraz 384-bitową szynę danych w parze z 3 GB pamięći GDDR5, a taka konfiguracja nigdy nie została zaprezentowana publicznie. Co prawda karty dla Maców (R9 M295X) oraz późniejsze R9 380X posiadały dokładnie tyle samo jednostek, jednak w połączeniu z 256-bitową szyną danych!

MSI Radeon RX 470 Gaming X 8GB - Test Polarisa prawie idealnego

Radeon R9 285X - karta widmo ujrzała światło dzienne [3]

Jako iż ciekawskich było sporo zaprezentowane zostały również wyniki świeżego benchmarka w postaci 3DMark Time Spy 1.0, serwis VideoCardz zestawił je z kartą graficzną Radeon R9 285 tego samego producenta, my zaś dorzuciliśmy wyniki konkurencji w postaci GeForce GTX 970. Widać wyraźnie, że gdyby opisywana dzisiaj jednostka trafiła do sprzedaży mogłaby śmiało podejmować walkę z propozycją Zielonych, która na długo zajęła tron najbardziej opłacalnego graficznego króla. Zwłaszcza, że widoczne tutaj referencyjne chłodzenie jest bardzo udane. Przy wentylatorach pracujących na 40% swoich obrotów (z relatywnie dobrą kulturą pracy) rdzeń pod obciążeniem osiąga około 67 stopni Celsjusza. Czemu więc karta nigdy się nie pojawiła? Trudno powiedzieć, można już tylko gdybać. Prawdopodobnie AMD nie widziało w swojej ofercie miejsca na nią, gdyż nie było jej jak sensownie wypozycjonować cenowo między R9 285 i R9 290. A szkoda bo mogła sporo namieszać na rynku, zwłaszcza w połączeniu z informacją z oszukanej pamięci VRAM u NVIDII.

Źródło: VideoCardz
1
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 123

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.