Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników

Ewelina Stój | 22-06-2018 16:00 |

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkownikówProducenci telefonów prześcigają się między sobą, chcąc nie tylko dostarczyć konsumentom jak najlepszej jakości i funkcjonalności sprzęt, ale przede wszystkim - co zrozumiałe - chcąc jak najlepiej zarobić. Co chwilę wynikają z tego sytuacje, których konsumenci by sobie jednak nie życzyli, jak - wybaczcie - patologiczne pozbawianie urządzeń 3,5-milimetrowego złącza audio na słuchawki. Ale tego typu historii na przestrzeni dziejów smartfonów było więcej i pewnie równie wiele przed nami. Natchnieniem do napisania artykułu było znane wszystkim smartfonowe wcięcie w wyświetlaczu ochrzczone jako notch. Choć temat ów początkowo był mocno kontrowersyjnym, to trzeba przyznać, że telefonów wykorzystujących ten zabieg nie ubywa. Spójrzmy więc, jakie elementy tych urządzeń na przestrzeni lat sprawiały, że zgrzytaliśmy zębami zastanawiając się, czy projektant tworzył je za karę. Po przeczytaniu tekstu, koniecznie dajcie znać z czym się (nie)zgadzacie oraz co jeszcze powinno się znaleźć na liście.

Brak złącza słuchawkowego, kontrowersyjny notch i inne elementy (bądź ich brak) nowoczesnych telefonów, które wywołują oburzenie. Oto bohaterowie poniższego tekstu.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [1]

Brak złącza słuchawkowego

Nie ma chyba wątpliwości, iż ten haniebny trend wprowadziło na rynek samo Apple. Jak mówiła firma - gniazdo słuchawkowe z iPhone'a 7 usunięto, gdyż firma miała na to odwagę. Równie odważni zechcieli być najwyraźniej także pozostali producenci (ku nieszczęściu użytkowników). Brak 3,5-milimetrowego złącza jack objawiło się niedługo później także w produktach od Huawei, Sony oraz Google. Jestem w stanie wybaczyć brak złącza w czytniku e-booków, a nawet - niech będzie - w tablecie, ale żeby w telefonie?

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [2]

Hybrydowe gniazdo microSD/SIM

Nie ma to jak przechwałki producentów o zastosowaniu w ich telefonie technologii Dual-Sim, a po zakupie przekonanie się, że to pic na wodę, gdyż jedno z gniazd to hybryda karty SIM i karty microSD, co w efekcie skutkuje wyborem. Albo będziemy mieli dwa numery w jednym aparacie umieszczając w obu slotach karty SIM (i brak dodatkowego magazynu pamięci), albo jeden numer z jedną kartą SIM i zapas gigabajtów w drugim slocie, poprzez umieszczenie microSD. Jedno z najohydniejszych rozwiązań, które co prawda po części rozumiem (zagospodarowanie miejsca nie zawsze pozwala na dwie karty SIM i jeszcze microSD), niemniej budzi niesmak.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [3]

Telefony z zaoblonymi krawędziami wyświetlacza, bez standardowych odpowiedników

Akapit ów dedykowany jest zwłaszcza firmie Samsung. Mimo iż zaokrąglone krawędzie w telefonach prezentują się fenomenalnie (choć z pewnością znajdzie się kilku takich, co ich nie znosi), to trzeba przyznać, że nie każdy uważa ich obsługę za przyjemną. A nawet jeśli nie zostaliśmy dotykową ofiarą zaoblonych krawędzi, to niewątpliwie jest gro użytkowników, którzy tak jak w przypadku Samsunga Galaxy S8 chętnie widziałoby odpowiedniki zaoblonych telefonów w standardowym designie.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [4]

Notch

I w tym przypadku, Apple było dyktatorem kolejnego, po usuwaniu złącza słuchawkowego trendu. Wraz z iPhonem X zaprezentowano lukę w górnej części wyświetlacza, która jednych grzała, innych ziębiła. Nie minęło chyba pół roku, od prezentacji telefonu od Apple, a ich tropem natychmiast ruszyło nie tylko Huawei, ale także LG czy OnePlus, niejednokrotnie montując notch wyglądający (moim zdaniem) o niebo lepiej niż w produkcie od Apple. Przeciwników notcha uspokoi pewnie fakt, że i ten trend niebawem z pewnością ustąpi miejsca bezramkowcom.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [5]

Brudzące się, szklane plecki

Szklane plecki to niewątpliwie +100 do fejmu i +300 punktów many, ale coś za coś. Ich piękno idzie w parze z... wiecznym noszeniem przy sobie ściereczki, aby ustawicznie pozbywać się magicznie przybywających paluchów. Nie wspominając już o tym, że po niefortunnym upadku plecki takie poskutkują pajęczą ozdobą w stylu Spider-Mana. W swoim telefonie problem brudzenia się rozwiązałam silikonowym case'm, który to jednak zabiera cały czar obudowy, ale przynajmniej przyczynia się do zaoszczędzenia czasu na polerkę i chuchanie.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [6]

Nakładki systemowe i apki producentów

Chyba niczego nie lubię bardziej niż kupić nowy telefon i... walczyć pół dnia z odinstalowywaniem zbędnych aplikacji. Co z tego, że Android posiada Google Play? Producent dorzuca swój sklep z apkami. I nie ważne, że na stanie od nowości jest Chrome: dorzućmy własną przeglądarkę, własny program do obsługi muzyki, własny program do pisania notatek, czy oferujący płatne tapety. Oprócz tego milion gier, których nikt nie zna i obleczmy to wszystko w nakładkę, której nauka zajmie dwa tygodnie, a i tak będzie skrywać tajemnice nawet do ostatnich dni smartfona. Szkoda, że producenci często myślą, że wiedzą lepiej, a nawet jeśli nie to jest bezpośrednim powodem rujnowania Androida jako systemu, to jest nim mamona.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [7]

Wystający aparat fotograficzny

Wszyscy chyba lubimy smukłe smartfony. Czym mniej milimetrów - tym lepiej. Przekłada się to na lekkość i design, ale podczas projektowania ultra cienkich telefonów dochodzi do takich kwiatków jak wystający aparat fotograficzny. Taki element nie tylko wygląda średnio, ale także jest miejscem, które w swoich kącikach uparcie zbiera wszelki brud, ale także lubi zahaczać się np. o krawędź kieszeni. Nie warto już chyba nawet wspominać o tym, że powierzchnia samej kamerki o niebo szybciej ulega porysowaniu, niż gdyby była na równi z obudową, bądź w nią nawet nieco schowana (to już pobożne życzenie). Jak wiemy, niektóre aparaty potrafią wystawać tylko na 1 mm, co nie jest jakąś wielką zgrozą, ale gdyby pogrubić cały telefon o ten 1 mm, nie nastał by Armagedon, a aparat pozostał by w naturalniejszej pozycji.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [8]

"Niewymienialna" bateria

Słowo niewymienialna znalazła się w cudzysłowie z chyba oczywistych przyczyn: dzisiejszy sposób montowania baterii w większości smartfonów (a już zwłaszcza we flagowcach) mocno utrudnia wymianę akumulatorka, zwłaszcza niedoświadczonym użytkownikom, choć wciąż nie jest to niemożliwe. Mimo wszystko zabieg ów razi, zwłaszcza gdy pamięta się czasy, w których szliśmy do lombardu kupić nową baterię do swojego telefonu, gdyż stara dokonywała już żywota, a nowa dawała naszemu urządzeniu kolejne dwa lata życia. Z drugiej strony dzisiejszy trend pokazuje, że telefony nie tylko szybciej nam się nudzą, ale także tracą na mocy wraz z rozwojem technologicznym. Toteż zanim bateria uda się na wieczny spoczynek, najprędzej wymienimy już telefon na nowy.

Najgłupsze trendy smartfonowe, czyli co drażni użytkowników [9]

19
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 107

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.