Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach
Chyba w każdym z nas istnieje przeświadczenie, że w typowym nowym urządzeniu elektronicznym znajdują się - przynajmniej w sporej części - zupełnie nowe komponenty, dzięki którym całość jest tak wydajna, energooszczędna i zgodna z nowoczesnymi standardami, jak tylko można. Los bywa jednak przewrotny, a czasem nawet okrutny. Zwykły konsument kierujący się możliwie jak najświeższymi oznaczeniami może paść ofiarą sprytnych manipulacji ze strony producentów, którzy - mówiąc kolokwialnie - często mają w zwyczaju sprzedawać stare technologie w atrakcyjnym opakowaniu. Jeśli jednak sądziliście, że odświeżenia i rebrandingi w pecetowym świecie już teraz zakrawają o zdradę stanu, to chyba nie widzieliście jeszcze, co się wyprawia w smartfonowym uniwersum...
Autor: Piotr Piwowarczyk
Oczywiste jest, że największe innowacje zapewniane są zawsze w topowym segmencie. Tak było, jest i będzie. Dlatego właśnie AMD szczyci się swoim nowym Ryzenem 7 9850X3D, NVIDIA chwali się niesamowitymi możliwościami GeForce'a RTX 5090, a Qualcomm skupia się na znakomitych wynikach Snapdragona 8 Elite Gen 5 obecnego w wielu topowych androidowych smartfonach. To zupełnie normalne zatem, że te niżej pozycjonowane podzespoły, tworzone z myślą o produktach dla mas, pełne są przeróżnych kompromisów. Ale nawet wtedy istnieją pewne granice. W końcu przyzwyczajeni jesteśmy, że w nomenklaturach stosowanych przez wielkich producentów kluczowa jest pierwsza cyferka, oznaczająca konkretną serię. Dla przykładu, kupując desktopowy układ AMD Ryzen z serii 9000, mamy pewność, że nawet jeśli jest tani, to opiera się na dobrodziejstwach architektury Zen 5. Niestety, taka sama zasada zupełnie nie ma przełożenia w segmencie układów dla smartfonów, gdzie pierwsza cyfra najczęściej wskazuje tylko na pozycjonowanie układu, co daje producentom ogromne pole do popisu. A tak się składa, że zarówno MediaTek, jak i Qualcomm robią wiele, by w ich ofertach połapać mogli się tylko branżowi wyjadacze.
Jeśli sądziliście, że odświeżenia i rebrandingi w pecetowym świecie już teraz zakrawają o zdradę stanu, to chyba nie widzieliście jeszcze, co się wyprawia w smartfonowym uniwersum...
Test smartfona Redmi Note 15 Pro+. To klasyczny model dla ludu, ale z kilkoma niespodziankami w zanadrzu
Procesor to serce każdego komputera czy urządzenia elektronicznego, w tym rzecz jasna także smartfona. Jasne jest zatem, że to kluczowy podzespół, na który powinien zwracać nabywca. Szkoda tylko, że bez odwiedzin strony producenta taki wybór upatrzonego modelu może okazać się zupełnie nietrafiony, zwłaszcza gdy ma kosztować np. nie więcej niż 1000 zł. Spójrzcie tylko na poniższą specyfikację chipu MediaTek Dimensity 6400, który trafił na pokład np. nowej Motoroli moto g77, zeszłorocznego modelu Infinix Hot 60i czy niedostępnego jeszcze w Polsce realme 16, a niebawem zapewne pojawi się na pokładzie również innych niedrogich urządzeń. Pod względem projektowym to po prostu relikt przeszłości opierający się ponad 5-letnim Dimensity 700. Należy rzecz jasna zauważyć, że powstał w nieco nowszej litografii, ma szybsze taktowania i obsługuje nieco nowsze standardy, ale nie myślcie, że SoC z aż sześcioma jednostkami Cortex-A55 i grafiką Mali-G57 MC2 w dłuższej perspektywie zagwarantuje szybkie i bezproblemowe działanie Waszego smartfona.
| MediaTek Dimensity 6400 | MediaTek Dimensity 700 | |
| Premiera | luty 2025 r. | listopad 2020 r. |
| Litografia | TSMC 6 nm | TSMC 7 nm |
| Rdzenie | 2x Cortex-A76 @ 2,5 GHz 6x Cortex-A55 @ 2,0 GHz |
2x Cortex-A76 @ 2,2 GHz 6x Cortex-A55 @ 2,0 GHz |
| GPU | Mali-G57 MC2 | |
| Obsługa RAM | LPDDR4X 2133 Mbps | |
| Obsługa pamięci wew. | UFS 2.2 | |
| Obsługa ekranu | do 1080p@120Hz | do 1080p@90Hz |
| Obsługa aparatu | do 108 MP | do 64 MP |
| Modem | 5G, 3,3 Gbps | 5G, 2,77 Gbps |
| WiFi | 5 (ac) | |
| Bluetooth | 5.2 | 5.1 |
MediaTek Dimensity 6400 - nowy SoC dla tanich smartfonów. Tajwański producent odsmaża kotleta po raz kolejny
Często do równie kuriozalnych sytuacji dochodzi nawet w wyższych segmentach. Weźmy na tapet serię Dimensity 7000 i jej dwóch przedstawicieli: popularnego Dimensity 7400 oraz już 3-letni wariant 7200. Ten pierwszy układ może wydać się znacznie wydajniejszy i nowocześniejszy - w końcu różnica w oznaczeniu jest oczywista, prawda? Niestety, nic bardziej mylnego. Warto zwrócić uwagę, że MediaTek Dimensity 7200 (zasilający m.in. recenzowanego przez nas Redmi Note'a 13 Pro+) opiera się na stosunkowo nowych rdzeniach Cortex-A715 i A510, zaprezentowanych kolejno w 2022 i 2021 roku. Niestety, wydany rok później Dimensity 7300 (notabene znajdujący się w wielu smartfonach obecnych na naszym rynku) nie okazał się zbyt dobrym następcą - producent wybrał bowiem znacznie starsze jednostki A78 i A55. Tylko zmiana ich proporcji sprawiła, że nowszy SoC nie został "rozjechany" w benchmarkach. A Dimensity 7400? Cóż, wyróżnia się zaledwie wyższymi taktowaniami (o całe 100 MHz). Trudno o lepszy dowód na to, że czasem nawet 3-letni układ z tej samej półki może okazać się atrakcyjniejszą opcją niż teoretyczna nowość technologicznego giganta. I bądź tu człowieku mądry...
| MediaTek Dimensity 7400 | MediaTek Dimensity 7200 | |
| Premiera | luty 2025 r. | luty 2023 r. |
| Litografia | TSMC 4 nm | |
| Rdzenie | 4x Cortex-A78 @ 2,6 GHz 4x Cortex-A55 @ 2,0 GHz |
2x Cortex-A715 @ 2,8 GHz 6x Cortex-A510 @ 2,0 GHz |
| GPU | Mali-G615 MC2 | Mali-G610 MC4 |
| Obsługa RAM | LPDDR5 6400 Mbps | |
| Obsługa pamięci wew. | UFS 3.1 | |
| Obsługa ekranu | do FHD+@144Hz / WFHD+@120Hz | do FHD+@144Hz |
| Obsługa aparatu | do 200 MP | |
| Modem | 5G, 3,27 Gbps | 5G, 4,7 Gbps |
| WiFi | 6e | |
| Bluetooth | 5.4 | 5.3 |
| AI | NPU 655 | NPU 650 |
MediaTek Dimensity 7400 i 7400X - nowa seria mobilnych chipów, która tym razem nie wnosi zbyt wielu zmian
Ale nie skupiajmy się wyłącznie na MediaTeku, bo Qualcomm też ma swoje za uszami. Choć początkowo wydawało się, że rezygnacja z trzycyfrowych oznaczeń Snapdragonów jest krokiem w stronę lepszej przejrzystości w ofercie, dodawanie później dopisku "s" sprawiło, że gigant ponownie zaczął pozwalać sobie na wiele. Absolutnym hitem, ale w złym znaczeniu, jest Snapdragon 6s Gen 3 zaprezentowany w czerwcu 2024 roku. Nie dość, że nie ma zupełnie nic wspólnego z "pełnym" Snapdragonem 6 Gen 3 (powstaje nawet w innym procesie technologicznym), to jeszcze okazuje się, że układ dosłownie dzieli specyfikację z niemal legendarnym już Snapdragonem 695, który kilka lat temu właściwie z marszu trafiał do wielu urządzeń z niższej i średniej półki.
| Qualcomm Snapdragon 6s Gen 3 | Qualcomm Snapdragon 695 | |
| Premiera | czerwiec 2024 r. | październik 2021 r. |
| Litografia | TSMC 6 nm | |
| Rdzenie | 2x Cortex-A78 @ 2,3 GHz 6x Cortex-A55 @ 2,0 GHz |
2x Cortex-A78 @ 2,2 GHz 6x Cortex-A55 @ 1,7 GHz |
| GPU | Adreno 619 | |
| Obsługa RAM | LPDDR4X 2133 Mbps | |
| Obsługa pamięci wew. | UFS 2.2 | |
| Obsługa ekranu | do FHD+@120Hz | |
| Obsługa aparatu | do 108 MP | |
| Modem | 5G, 2,5 Gbps | |
| WiFi | 5 | |
| Bluetooth | 5.2 | |
Qualcomm Snapdragon 6s Gen 3 - cicha premiera nowego układu SoC dla tanich smartfonów. Specyfikacja wcale nie zachwyca
Podane powyżej przykłady są rzecz jasna skrajne, najlepiej ukazujące sedno sprawy, ale wcale nie oznacza to, że inne SoC dla tanich smartfonów są bardziej szałowe. Niektóre z nich zapewniają nieco więcej zmian niż poprzednicy, choć nie zmienia to faktu, że "nowe" nisko- i średniopółkowe SoC bardzo często dalej opierają się na rdzeniach, które mają już wiele lat na karku. Warto odnotować, że rdzeń Cortex-A76 pojawił się po raz pierwszy w 2018 roku jako następca A75, i od tamtej pory króluje w tańszych procesorach. Cortex-A78 został z kolei zaprezentowany w 2020 roku i od tego czasu - również bez zasadniczych zmian architektonicznych - trafia do kolejnych układów ze średniej półki. Nawet "małe" rdzenie, takie jak Cortex-A55, zostały wprowadzone już w 2017 roku, a ich projekt jest w użyciu w większości współczesnych SoC jako energooszczędna połowa konfiguracji big.LITTLE.
MediaTek Dimensity 9500s i Dimensity 8500 - nowe, wydajne układy SoC, które wcale nie imponują specyfikacją
Dlaczego tak jest? Dlaczego adopcja nowszych jednostek Cortex przebiega tak wolno? Jak to mówią, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Cóż, wykorzystywane nowszych projektów ARM jest kosztowne i często zwyczajnie... bezsensowne. Implementacja świeżych rozwiązań oznacza wyższe opłaty licencyjne, dłuższy czas projektowania i znacznie więcej testów weryfikacyjnych zanim układ trafi do produkcji. Już sam proces integracji CPU z pamięcią, GPU, modemami i kontrolerami może oznaczać miesiące dodatkowej pracy i setki tysięcy dolarów kosztów projektowych, co w segmencie tanich urządzeń po prostu się nie kalkuluje. A że ARM kontroluje zdecydowaną większość rynku architektur CPU dla smartfonów, producenci nie mają zbyt wielkiego wyboru - wolą postawić na nie najnowsze, ale za to sprawdzone rozwiązania.
Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 - nowy układ SoC do smartfonów z wyższej półki. Na pokładzie rdzenie Oryon
Żeby nie było, wspomniane stare rdzenie wcale nie zawodzą na pierwszy rzut oka. Smartfon oparty np. na Cortex-A76 działa przecież całkowicie poprawnie po wyjęciu z pudełka, a interfejs może sprawiać wrażenie całkiem responsywnego. Kłopot może jednak pojawiać się później. Android z każdą wersją rośnie pod względem złożoności, podobnie zresztą jak popularne aplikacje, które pisane są z myślą o wyższej wydajności i nowszych instrukcjach. Układy SoC oparte na wspomnianych, wiekowych już rozwiązaniach nie zaoferują więc odpowiedniego zapasu wydajności, a tylko akceptowalny punkt startowy. W praktyce oznacza to, że urządzenia z niskiej półki starzeją się nieporównywalnie szybciej niż droższe modele, co niestety często podważa sens ich istnienia jako "rozsądnego wyboru" - i to nawet jeśli producent obiecuje wiele lat wsparcia. Fakty są niestety takie, że jeśli telefon jest przestarzały architektonicznie w dniu zakupu, to oszczędność cenowa bardzo szybko okupiona będzie niskim komfortem pracy i coraz mniejszą użytecznością.
Gdy w grę wchodzą oszczędności, "nowe" wcale nie oznacza "perspektywiczne". Nie bez przyczyny w niskiej półce rządzą starsze, mocno przecenione smartfony, które kiedyś znajdowały się w wyższym segmencie.
TOP 10 oryginalnych smartfonów, które wyróżnią Cię z tłumu. Oto ciekawe modele z różnych półek cenowych
Niestety nic nie wskazuje na to, by sytuacja w najbliższych latach mogła ulegnąć zmianie. Przy obecnym modelu panującym na rynku najprawdopodobniej każdy tani smartfon będzie przestarzały już w momencie premiery. Jeśli więc szukacie czegoś, co ma Wam posłużyć przez lata, zdecydowanie warto dołożyć do urządzeń z nieco bardzo zaawansowanymi układami SoC, które nie opierają się na przestarzałych rdzeniach. Jeśli jednak budżet jest ograniczony, paradoksalnie rozsądniejszym wyborem będzie starszy smartfon, który kiedyś reprezentował wyższy segment, lecz z biegiem czasu po prostu wyraźnie potaniał. Taki model często wyposażony jest w SoC, który zaoferuje wyższą wydajność i większą odporność na kolejne aktualizacje systemu, niż świeżo wydany budżetowiec. Dla wielu osób dobrze zaznajomionych z tą branżą to raczej oczywista konkluzja, ale dla wielu może okazać się zaskakująca - warto więc ją sobie przyswoić, bo jak sami widzicie, gdy w grę wchodzą oszczędności, "nowe" wcale nie oznacza "perspektywiczne".
Powiązane publikacje

Czy nanometry mają jeszcze znaczenie w obecnych czasach? Niestety, 3 nm to tylko marketing. Jak mierzyć postęp w chipach?
106
Dlaczego coraz więcej producentów zasilaczy rezygnuje z certyfikacji 80 PLUS na rzecz Cybenetics? Wyjaśniamy, co stoi za standardami
99
Pure Retro #24 - Duke Nukem 3D. Książę strzelanek i ołowiana korona, która nigdy nie została po nim podniesiona
36
Wojna o sztuczną inteligencję, czyli otwarte modele kontra korporacyjni giganci i ich zamknięte algorytmy
54







![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [1]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_6.jpg)
![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [2]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_2.png)
![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [3]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_1.jpg)
![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [4]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_0.jpg)
![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [5]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_5.jpg)
![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [6]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_3.jpg)
![Nowe oznaczenia, stare technologie. Jak producenci sprzedają te same SoC w kolejnych smartfonach [7]](/image/felieton/2026/02/09_nowe_oznaczenia_stare_technologie_jak_producenci_sprzedaja_te_same_soc_w_kolejnych_smartfonach_4.jpg)





