Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

scraping

Google scrapuje pół internetu, a gdy ktoś robi to samo jego wynikom, od razu biegnie do sądu. I właśnie przegrywa

Google scrapuje pół internetu, a gdy ktoś robi to samo jego wynikom, od razu biegnie do sądu. I właśnie przegrywa

Google od miesięcy prowadzi prawną wojnę z firmami, które scrapują dane z internetu pod trening modeli AI, i robi to, mimo że sam należy do największych scraperów sieci. Pozew przeciwko SerpApi, spółce oferującej dostęp do wyników wyszukiwania przez API, miał pokazać, że firma z Mountain View potrafi bronić swojego terytorium tak samo bezwzględnie, jak eksploruje cudze zasoby. Sąd federalny w Kalifornii właśnie wydał wyrok, który każe Google zweryfikować tę strategię.

Anna's Archive z wyrokiem na 322,2 mln USD. Spotify i wielkie wytwórnie wygrały, ale problem nie zniknął

Anna's Archive z wyrokiem na 322,2 mln USD. Spotify i wielkie wytwórnie wygrały, ale problem nie zniknął

Czasem największy ciężar wyroku nie leży w samej kwocie, lecz w narzędziu, które sąd właśnie oddaje do dyspozycji całej branży. Sprawa Anna's Archive i Spotify może wyglądać jak kolejny rozdział długiej wojny z pirackimi bibliotekami, ale w tle rysuje się coś znacznie istotniejszego, czyli próba przesunięcia akcentów z klasycznego naruszenia praw autorskich na obszar obchodzenia technicznych zabezpieczeń. To subtelna, ale potencjalnie bardzo wpływowa zmiana.

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.