Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Sterowniki AMD Catalyst WHQL mają 160 dni. Ale czy to problem?

Arkad | 20-05-2015 13:20 |

AMD CatalystOsoby obserwujące popularne portale internetowe zajmujące się rynkiem gier komputerowych zapewne zauważyły rosnące napięcie pomiędzy AMD i NVIDIĄ w kwestii współpracy z deweloperami - na pierwszy rzut oka nie dzieje się nic wielkiego, jednak przykłady takie jak Project CARS lub Wiedźmin 3: Dziki Gon pokazują, że producenci będą w przyszłości chcieli przejmować znane studia w białych rękawiczkach. O co chodzi? Spore kontrowersje wzbudza program GameWorks, który według AMD uniemożliwia twórcom gier optymalizację niektórych elementów dla kart graficznych Radeon ze względu na zamknięty kod. Zwolennicy jednej i drugiej strony wzajemnie się obrażają, atakują, walczą jakby chodziło o coś naprawdę ważnego...

AMD ma na pewno problem wizerunkowy - sterowniki Beta dla niektórych użytkowników po prostu nie istnieją.

Fani AMD używają argumentów opierających się przede wszystkim na rzekomym przekupowaniu znanych producentów gier przez NVIDIĘ, natomiast druga strona punktuje konkurenta przy pomocy ataków na relatywnie słabą wydajność Radeonów oraz niedopracowane sterowniki. Dzisiaj mamy 20 maja 2015 roku, czyli minęło już ponad 160 dni od wydania ostatnich sterowników AMD Catalyst posiadających certyfikat WHQL.

Niektórzy uważają, że brak nowego oprogramowania ze wspomnianym podpisem ujawnia bardzo słabą kondycję "czerwonych" - dopisek WHQL jest dla nich synonimem stabilności, wydajności i maksymalnej sprawności sterowników. Czy to jednak prawda? Jedna i druga strona interpretuje sytuację na swoją korzyść. Dla zwolenników AMD nie ma znaczenia, czy sterowniki są oficjalnie podpisane przez Microsoft po testach WHQL - nie ma wątpliwości, że taka przysługa kosztuje producenta, a tak naprawdę daje mu tylko możliwość wykorzystania czteroliterowego skrótu przy nazwie oprogramowania.

Kolejne wydanie Catalystów z WHQL zostanie udostępnione prawdopodobnie w przyszłym miesiącu.

Fani NVIDII uważają natomiast, że sterowniki z dopiskiem beta są zawsze niestabilne i powodują same problemy przy korzystaniu z kart graficznych. Zabawne jest jednak to, że w opinii niektórych AMD nie wydało od tamtej pory żadnych nowych wersji swoich Catalystów. Mieliśmy już optymalizację dla Grand Theft Auto V oraz wsparcie dla FreeSync, a za chwilę otrzymamy prawdopodobnie nowe sterowniki stworzone z myślą o Wiedźminie 3: Dziki Gon. Jakie jest Wasze zdanie na temat sterowników WHQL i Beta? Czy dopisek Microsoftu rzeczywiście gwarantuje coś więcej niż wewnętrzny spokój użytkowników?

Źródło: TechPowerUp

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 53

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.