Chiński humanoid EngineAI T800 z możliwościami związanymi z walką. Premiera konkurencji dla Atlasa i Optimusa
Chińska firma EngineAI z Shenzhen właśnie przedstawiła swojego najnowszego humanoida T800. Robot o nazwie odwołującej się do kultowego Terminatora pojawił się na World Robot Conference w Pekinie i natychmiast wywołał burzliwą dyskusję. Nie chodziło jednak o same możliwości techniczne, które rzeczywiście robią wrażenie. Problem leżał gdzie indziej. Czy efektowne wideo promocyjne pokazuje rzeczywistość, czy zostało „podkręcone" CGI?
Robot humanoidalny EngineAI T800 to imponująca demonstracja możliwości sprzętowych, ale bez ekosystemu software'owego i SDK pozostaje jedynie zdalnie sterowaną maszyną.
X-kom jako pierwszy w Polsce wprowadza do sprzedaży roboty humanoidalne i czworonożne firm Unitree i MagicLab
Firma EngineAI znalazła się w sytuacji, która w dobie generatywnej AI staje się coraz bardziej powszechna. Dzień po premierowym wideo firma musiała publikować surowe nagrania zza kulis, aby udowodnić, że T800 faktycznie wykonuje pokazywane manewry bez pomocy efektów specjalnych. Ta kontrowersja doskonale ilustruje paradoks współczesnej robotyki. Maszyny osiągnęły poziom sprawności, który jeszcze dwa lata temu wydawał się niemożliwy, przez co widzowie automatycznie podejrzewają manipulację. Podobnej sytuacji doświadczył niedawno Xpeng ze swoim robotem Iron, który musiał pokazywać szkielet mechaniczny, aby przekonać sceptyków, że to nie człowiek w kostiumie.
Gemini Robotics 1.5 to nowa generacja modeli VLA. Roboty Google potrafią już przenosić nabyte umiejętności na inne maszyny
T800 ma na papierze wszystko, czego można oczekiwać od topowego humanoida końca 2025 roku. Mierzy 173 cm wzrostu, waży 75 kg z zainstalowanym akumulatorem i dysponuje 29 stopniami swobody w całym ciele, plus 7 DOF na każdą dłoń. Sercem obliczeniowym jest moduł NVIDIA AGX Orin oferujący 275 TOPS mocy AI, sparowany z procesorem Intel N97. To połączenie pozwala na przetwarzanie danych ze złożonego systemu percepcji obejmującego LiDAR 360 stopni, sensory stereowizyjne oraz milisekundowe analizy otoczenia. Najważniejszym elementem konstrukcji jest aktywny system chłodzenia w stawach nóg, umożliwiający ciągłą pracę pod wysokim obciążeniem przez do czterech godzin. Napędzają go silniki o maksymalnym momencie obrotowym 450 Nm, co przekłada się na spektakularne możliwości, w tym latające kopnięcia, ruchy rodem z capoeira czy błyskawiczne zmiany kierunku.
To już nie science fiction. Autonomiczny robot z AI samodzielnie operuje. Lekarze patrzyli, jak maszyna radzi sobie na sali
Ale hardware to nie wszystko. Największym znakiem zapytania pozostaje ekosystem software'owy. EngineAI wprawdzie wspomina o "rozwoju wtórnym" i możliwości programowania, jednak w oficjalnych materiałach brakuje jakichkolwiek informacji o SDK, dokumentacji API czy harmonogramie dla deweloperów. Bez tego nawet najbardziej zaawansowany robot pozostaje jedynie imponującą maszyną sterowaną pilotem. To stawia T800 w trudnej pozycji wobec konkurencji. Tesla, Boston Dynamics czy Figure AI kładą duży nacisk właśnie na rozwój oprogramowania i narzędzi dla programistów.
Naukowcy zbudowali robota, który gra w badmintona lepiej niż większość ludzi. Zobacz, co potrafi ANYmal‑D od ETH Zurich
EngineAI obrało przy tym nietypową strategię marketingową. Podczas gdy większość firm koncentruje się na logistyce i produkcji przemysłowej, chińska firma stawia na spektakl. T800 ma wziąć udział w turnieju Robot Boxer zaplanowanym na 24 grudnia, gdzie humanoidy będą walczyć ze sobą w kontrolowanych pojedynkach. To bezpośrednie nawiązanie do tegorocznych World Humanoid Robot Games w Pekinie, pierwszej olimpiady robotów, o której wspominaliśmy. Tam, w sierpniu, rywalizowało 280 zespołów z 16 krajów, a konkurencje obejmowały sprint, piłkę nożną czy kickboxing. EngineAI chce pokazać, że T800 może więcej. Ma być platformą uniwersalną, równie dobrze radzącą sobie w magazynie, hotelu czy fabryce.
Pierwsze World Humanoid Robot Games w Chinach zakończone. W Pekinie rywalizowało aż 280 zespołów z 16 krajów
Premierowe video T800 wygląda jak wyjęte wprost z filmu akcji. Robot wyważa drzwi kopnięciem, wykonuje roundhouse kick z precyzją mistrza sztuk walki, a całość utrzymana jest w dramatycznym, kinowym oświetleniu z mocnym postprocessingiem. Efekt? Lawina komentarzy podważających autentyczność nagrania. Użytkownicy mediów społecznościowych masowo oskarżali EngineAI o wykorzystanie CGI i przyspieszenie wideo, mimo że firma wyraźnie zapewniała - "żadnego CGI, żadnego AI, żadnego podkręcania szybkości wideo". Problem w tym, że w erze generatywnego wideo Sora 2 i zaawansowanych efektów specjalnych sceptycyzm stał się domyślną reakcją. Płynność ruchów T800 okazała się... zbyt dobra, aby w nią uwierzyć. Poniżej możecie zobaczyć wideo, które firma opublikowała, pokazując proces kręcenia wideoklipu. Wierzycie w jego prawdziwość?
Powiązane publikacje

Wsadził 192 baterie AA do komputera i uruchomił system nazwany na cześć nastoletniej gwiazdy Disneya
28
Uniwersytet Chicago zakazuje laptopów pierwszorocznym studentom prawa. To odpowiedź na falę oszustw z użyciem AI
19
Robot Unitree G1 może operować jak maszyna za milion. Chirurdzy z Kalifornii właśnie to udowodnili
26
Pierwszy pełnowymiarowy humanoid UBTECH U1 trafił do masowej produkcji. Specyfikacja i ceny U1 Lite, Pro oraz Ultra
66







![Chiński humanoid EngineAI T800 z możliwościami combat-ready. Premiera konkurencji dla Atlasa i Optimusa [1]](/image/news/2025/12/04_chinski_humanoid_engineai_t800_z_mozliwosciami_combat_ready_premiera_konkurencji_dla_atlasa_i_optimusa_2.jpg)
![Chiński humanoid EngineAI T800 z możliwościami combat-ready. Premiera konkurencji dla Atlasa i Optimusa [2]](/image/news/2025/12/04_chinski_humanoid_engineai_t800_z_mozliwosciami_combat_ready_premiera_konkurencji_dla_atlasa_i_optimusa_0.jpg)





