Apple uznane winnym naruszenia europejskiego aktu o rynkach cyfrowych. Firmie grozi kilkadziesiąt miliardów dolarów kary
Europejski akt o rynkach cyfrowych, określany zwykle mianem DMA, nakłada na duże firmy technologiczne szereg obowiązków, których niewypełnienie może skutkować pokaźnymi karami finansowymi. Komisja Europejska uznała ostatnio, że Apple nie zastosowało się do wszystkich postanowień. Amerykańskiej firmie grozi nawet kilkadziesiąt miliardów dolarów kary, jednak ostateczna decyzja w sprawie jej nałożenia dopiero przed nami.
Komisja Europejska uznała wstępnie, że Apple naruszyło europejski akt o rynkach cyfrowych. Chodzi między innymi o ograniczanie deweloperom oprogramowania możliwości informowania klientów o korzystniejszych ofertach zakupu aplikacji i usług poza App Store.
Apple iOS 18 przyniesie większą personalizację i prywatność, nową wersję aplikacji zdjęcia, wiadomości satelitarne i wiele więcej
Warto odnotować, że DMA obowiązuje od zeszłego roku, ale firmy technologiczne dostały nieco czasu, żeby dostosować się do nowych regulacji. Akt nakłada na nich między innymi obowiązek informowania o tańszych źródłach aplikacji niż domyślnie wykorzystywane w danym systemie operacyjnym i umożliwienie klientom skorzystanie z tych ofert. Komisja Europejska uznała, że Apple ciągle ogranicza takie możliwości. Chodzi tutaj przede wszystkim o to, że postanowienia licencyjne amerykańskiej firmy zabraniają deweloperom aplikacji udostępniać w ich ramach informacje na temat niższych cen swoich produktów poza App Store. Dozwolone są, co prawda linki odsyłające do strony z takimi ofertami, ale oferty te nie mogą one być prezentowane bezpośrednio w aplikacji. W ocenie Komisji Europejskiej jest to ograniczenie wolności zarówno dla twórców oprogramowania, jak i klientów.
Komisja Europejska bierze pod lupę Apple, Alphabet, Amazon i Metę. Rozchodzi się o nowy akt o rynkach cyfrowych
Werdykt KE jest jednak dopiero wstępną oceną sytuacji. Ostateczny decyzja ma zapaść do marca 2025 roku. Do tego czasu Apple może zapoznać się z dokumentami, na podstawie których zapadła decyzja i ewentualnie się od niej odwołać. Sprawa jest jednak poważna, bo amerykańskiej firmie grozi kara sięgająca nawet 10% rocznych przychodów. W teorii mogłoby to być zatem ponad 38 mld dolarów. Na tym jednak nie koniec, ponieważ wszczęto też drugie dochodzenie. Jego przedmiotem jest sprawdzenie, czy Apple ma prawo pobierać od deweloperów opłatę 0,50 euro za każdą instalację aplikacji z innego źródła niż App Store (po przekroczeniu miliona pobrań). KE chce też przyjrzeć się, czy amerykańska spółka nie utrudnia instalacji oprogramowania ze sklepów podmiotów trzecich, poprzez wprowadzenie licznych ekranów informacyjnych oraz czy może prowadzić własną certyfikację tych sklepów. Ponowne naruszenie DMA to potencjalna kara nawet 20% rocznych przychodów. Apple twierdzi, że dostosowało się w pełni do regulacji DMA i zapowiada dalszą współpracę z organami UE w celu wyjaśnienia wątpliwości.
Powiązane publikacje

Tim Sweeney, CEO Epic Games, krytykuje Apple i Google za antykonkurencyjne praktyki i apeluje o zmianę zasad
3
Kolejna kara dla Apple za nadużywanie swojej pozycji. Tym razem sprawa wiąże się z App Tracking Transparency
26
Szykują się podwyżki na rynku pamięci. Firma Micron oficjalnie informuje swoich klientów. Czy w ślad za nią pójdą inni?
36
Chiny prezentują pierwszy w pełni rodzimy serwer z procesorami Loongson 3C6000/D. 64 rdzenie i 100% krajowych komponentów
103