.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Eliminacje do europejskich finałów MSI MOA 2011

wistler | 30-03-2011 15:24 |

W miniony piątek we Wrocławiu odbyłby się eliminacje do europejskich finałów MSI Master Overclocking Arena. Naprzeciw siebie stanęły dwie znane, polskie drużyny ocerskie, mianowicie ASD crew oraz Team PCLab. Dzięki uprzejmości polskiego oddziału głównego organizatora mogliśmy pojawić się we Wrocławiu osobiście, aby zdać Wam relację z tego wydarzenia. W publikacji można również znaleźć sporo informacji na temat polskiej sceny overclockingu, metodach organizacji i przeprowadzania zawodów, a nawet lekcję patriotyzmu. A to nie wszystko - szum medialny wokół tego eventu dotarł nawet na zagraniczne fora. Dlaczego? Tego dowiecie się czytając poniższą relację, wszak warto chyba wiedzieć, coś się święci...

Zawodnicy zaproszeni przez firmę MSI walczyli o możliwość reprezentowania naszego kraju w Stambule, gdzie w dniach 15-16 kwietnia spotkają się najlepsi overclockerzy z całej Europy. Poza biletem do Turcji uczestnicy rywalizowali o wartościowe podzespoły komputerowe. Firma MSI zaprezentowała ponadto swoją gamę produktową połączoną w tym również nowości - swoją premierę miały dwie karty graficzne z serii Lightning, mianowicie Nvidia GeForceGTX 580 oraz AMD Radeon 6970.

Organizatorzy są be!

Na tydzień przed rozpoczęciem właściwego eventu na forach dla entuzjastów zawrzało. Pojawiły się tematy przedstawiające firmę MSI w bardzo niekorzystnym świetle. Wyliczano niekompetencje polskiego oddziału podparte mniej lub bardziej oficjalnymi źródłami, Polakom krzywdę wyrządzili pracownicy siedziby na Tajwanie (bo – jak można wywnioskować z rzeczonych postów – chcieli promować droższe, topowe produkty), a sposób wyłonienia wspomnianych dwóch drużyn uznano za co najmniej niepoprawny. Ale od początku.

Główna część dla zainteresowanych

I widok drugiej strony

Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, polska mentalność z serii „bo mnie się należy” jest bardzo częstym przyczynkiem wszelakich dyskusji. Popularnym procederem jest ponadto uznawanie się za eksperta od spraw wszelakich, niepodparte jakimkolwiek rzetelnym uzasadnieniem, bo przecież „moja prawda jest najmojsza”. Ostatnimi czasy mówi się sporo o donoszeniu na sąsiadów, bowiem jeśli okrada on państwo, okrada nas samych. Echa tego typu zachowań można odnaleźć w apelach, jakie zostały wystosowane przez dotknięty, zwycięski team z ubiegłorocznych mistrzostw Polski zorganizowanych przez firmę Asus. Xtreme Team, bo o tej drużynie mowa, nie została zaproszona do Warszawy i przysłowiowa miarka się przebrała. Nie tylko oni poczuli się jednak urażeni. Rozpoczęło się pospolite ruszenie.

Drużyna ASD crew

Jako pierwszy oberwał polski oddział firmy MSI. Poruszone zostały tematy niekompetencji polskich pracowników oraz chowania się za plecami siedziby głównej, która to wystosowała wytyczne. Niegospodarność, brak umiejętności organizacyjnych, nie bycie na czasie z polską sceną overclockingu to kolejne zarzuty urażonych, potencjalnych zawodników. Pikanterii całej sprawie dodał apel nawołujący do bojkotu produktów głównego organizatora. Z drugiej strony posty mówiły o tym, że organizatorzy, niczym nasi pradziadowie, dumnie i honorowo walczyli o swoje racje w imię polskości. Sytuacja ciekawie zbiegła się z czasem odejścia od zawodów Adama Małysza, którego nasi rodacy pożegnali z dorobionymi lub specjalnie zapuszczonymi na tę okazję wąsami - obraz ten przypominał husarię polską pod Wiedniem. Wiadomo, ojczyzna najważniejsza.

Na pierwszym planie drużyna Team PCLab

Wracając do tematu - dostało się też i samym zawodnikom, którzy zostali wybrani do udziału w tym evencie. Kryterium wyboru był wynik w polskich eliminacjach MSI MOA 2009, a wtedy z Marcinem podkręcał nasz redakcyjny kolega, Piotr „Chaos” Maj. Zastąpienie go Karoliną wywołało niemałą dyskusję. Team PCLab również nie został oszczędzony – padły otwarte zarzuty słabych wyników oraz ich małej ilości. Moim zdaniem większość odzewów była naprawdę mocno przesadzona, co zapewne wynikało z czystej zazdrości doprawionej sporą ilością nieprzemyślenia konsekwencji swoich działań. Organizatorzy nie pozostali jednak bez winy.

Z informacji w owych dyskusjach wynika, że firma MSI posiadała ograniczone fundusze i niewielką ilość czasu na organizację eventu. Miejsce, gdzie odbywały się zawody do najtańszych z pewnością nie należało. Dyskusyjną sprawą było zaproszenie sporej, jak na zawody w podkręcaniu, grupy gości z kanałów sprzedażowych i tym podobnych. Grupy, która - jak opisywano na forach – o podkręcaniu nie posiada żadnej wiedzy. I faktycznie dało się to zauważyć.

Zawody zakrawały więc bardzo mocno o promocję i marketing, jednak nie miejmy tego za złe organizatorom. Moim zdaniem można by to bardziej wyrównać, zwracając większą uwagę na samych podkręcających, bowiem główny cel - promocja marki - został osiągnięty. 

Nie można jednak wieszać psów na organizatorach. Mieli oni swoje pobudki do zorganizowania zawodów tak, jak one wyglądały i nikt nie powinien im niczego w tej kwestii zarzucać. Z pewnością o wiele lepsze byłoby zorganizowanie zawodów dla wszystkich chętnych, lecz tak się niestety nie stało. Dobrze jednak, że event miał miejsce, a polski oddział nie zdecydował się wysłać jednej drużyny bez eliminacji. Co by się wtedy działo...

Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 8

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.