Right to Repair
NVIDIA sprzedaje karty za niemal 40 000 złotych, których nie można naprawić. Modularna konstrukcja okazała się koszmarnym żartem
Konstrukcja nowoczesnych kart graficznych przypomina coraz bardziej grę w rosyjską ruletkę. NVIDIA wprowadziła w topowych modelach modułową architekturę, która teoretycznie powinna ułatwić naprawy. Problem w tym, że gdy jeden z tych modułów ulegnie uszkodzeniu, karta warta dziesiątki tysięcy złotych zmienia się w elektrośmieć. Najnowszy przypadek dotyczy RTX Pro 6000 o wartości niemal 40 tys. złotych, która padła ofiarą własnej wagi podczas transportu.
Indyjskie laptopy Frankenstein i inicjatywa Right to Repair, czyli jak kultura napraw wpływa na rynek technologiczny
Dostęp do niedrogiego sprzętu komputerowego i możliwość jego samodzielnej naprawy to tematy zyskujące na znaczeniu w wielu krajach. W niektórych regionach powstają inicjatywy i rozwiązania, które łączą technologiczną kreatywność z potrzebą przeciwdziałania cyfrowemu wykluczeniu. Równolegle pojawiają się działania legislacyjne, których celem jest zapewnienie użytkownikom większych praw w zakresie naprawy i ponownego wykorzystania urządzeń.




























Recenzja karty graficznej PNY GeForce RTX 5080 Slim OC - Chłodzenie zajmujące dwa sloty zwiastuje kłopoty?
Test wydajności 007 First Light - Jaka karta graficzna do tajnych misji? Kuzyn Borewicza ma duże wymagania
AMD FSR 4.1 oficjalnie zmierza do kart graficznych Radeon RX 7000. Nowości trafią w 2027 roku także dla kart Radeon RX 6000
Test kart graficznych AMD Radeon RX 9070 GRE vs NVIDIA GeForce RTX 5070 - Trochę za późno, trochę za słabo, trochę za drogo
Myślałeś, że karty dźwiękowe PCIe już wymarły? Creative Sound Blaster AE-X wraca do gry o pecetowe audio