Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test smartfona Huawei P20 - Już nie Lite, jeszcze nie Pro

the.witcher | 26-05-2018 10:00 |

Test smartfona Huawei P20 - Już nie Lite, jeszcze nie ProHuawei P20 to standardowa wersja najnowszego flagowca tej firmy. Pytanie tylko czy faktycznie jest on flagowcem? Z jednej strony ma taki sam procesor, aparat przedni, system Android 8.1 i pamięć masową jak topowy Huawei P20 Pro. Z drugiej jednak strony ma mniej pamięci RAM, nieco słabsze aparaty tylne, mniejszą baterię i ekran wykonany w technologii IPS LCD zamiast AMOLEDa. Na co dzień spisuje się znakomicie, działa szybko, jest dobrze zoptymalizowany i właściwie nie brakuje mu niczego, ale jest o kilkaset złotych tańszy od wersji Pro. Być może nie ma sensu dopłacać, bo realna różnica jest tak mała, że w ogóle jej nie zauważymy? Jest to ważne pytanie na które postaramy się odpowiedzieć w tej mini-recenzji smartfona Huawei P20. Opiszemy ergonomię obudowy, jakość wykonania, wyświetlacz, sprawdzimy wydajność, zapoznamy się z podstawowymi funkcjami systemu i jakością zdjęć. Zapraszamy!

Autor: Tomasz Wiemin

Tak się składa, że na co dzień, prywatnie używam smartfona Huawei P20 Pro, więc mam możliwość bezpośredniego porównania obu modeli. Trzymam je właśnie w dłoniach i muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka oba smartfony są bliźniaczo podobne. Producent zastosował w nich wyświetlacze o wydłużonych proporcjach 18,7:9 otoczone cienkimi ramkami oraz atrakcyjne szklano-metalowe obudowy. Moim zdaniem obie „pe dwudziestki” wyglądają nowocześnie i elegancko, a zastosowanie wcięcia w górnej części wyświetlacza nie stanowi żadnego problemu pod względem użytkowym. Owszem liczba nowych smartfonów, które mają tak zwany „notch” rośnie niemal z miesiąca na miesiąc, ale to niczego nie zmienia. Osoby, które zdecydują się na P20 mogą liczyć na ładną, przyciągającą wzrok obudowę, dobrą jakość wykonania i jeszcze lepszą specyfikację. Cena w okolicach 2,5 tysiąca złotych jest wciąż całkiem atrakcyjna.

Huawei P20 aspiruje do roli flagowca, ale czujne oko wyłowi ze specyfikacji kilka ważnych różnic, w stosunku do P20 Pro. Czy faktycznie stanowi on realną konkurencję?

Test smartfona Huawei P20 - Już nie Lite, jeszcze nie Pro [1]

Czy specyfikacja rzeczywiście ma znaczenie? Oczywiście, że tak, ale z pewnością nie zawsze jest najważniejsza. Oczekiwania użytkowników są różne, ale zdecydowana większość z nas najbardziej ceni szybkość działania. Pod tym względem Huawei P20 wypada znakomicie. Ma procesor HiSilicon Kirin 970 składający się z ośmiu rdzeni: czterech wydajnych Cortex-A73 2,36 GHz oraz czterech energooszczędnych Cortex-A53 1,84 GHz. Do tego dochodzi układ graficzny Mali-G72 MP12, czyli 12-rdzeniowy i 4 GB szybkiej pamięci RAM LPDDR4X. Co prawda model P20 Pro ma aż 6 GB RAM, ale szczerze... te dwa gigabajty wielkiej różnicy nie robią. Podstawowy Huawei P20 działa na co dzień równie sprawnie i daje tyle samo frajdy. Optymalizacja stoi na wysokim poziomie. Pamięć masowa ma 128 GB, ale realnie dla użytkownika dostępne jest maksymalnie 111 GB. Warto też dodać, że pamięć wbudowana jest równie szybka jak w wersji Pro - około 830 MB/s przy odczycie sekwencyjnym i niecałe 200 MB/s przy zapisie.

Specyfikacja smartfona Huawei P20:


  • Procesor: HiSilicon Kirin 970 (4x 2,36 GHz + 4x 1,84 GHz)
  • Układ graficzny: Mali-G72 MP12
  • System: Android 8.1 Oreo
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Pamięć wbudowana: 128 GB (dostępne około 111 GB)
  • Łączność: LTE, Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac (2,4 + 5 GHz), Bluetooth 4.2, NFC
  • Ekran: 5,8" IPS LCD
  • Rozdzielczość ekranu: 1080x2244 pikseli (ok. 430 PPI)
  • Kamera tylna: 12 + 20 MP, nagrywanie 4K, 30 FPS
  • Kamera przednia: 24 MP
  • Bateria: 3400 mAh
  • Wymiary: 149,1 x 70,8 x 7,65 mm
  • Waga: 165 g
  • Skaner linii papilarnych + rozpoznawanie twarzy
  • Dual SIM (2x nano)
  • Brak obsługi kart microSD
  • Brak wodoszczelności

Niemal wszystko wygląda pięknie: dobry procesor, dużo pamięci, NFC, dobre kamerki, wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości, ładna obudowa i szybkie odblokowywanie palcem lub twarzą. Szkoda tylko, że jedna rzecz psuje trochę wizerunek Huawei P20. Chodzi o akumulator, który ma pojemność 3400 mAh, czyli mniej niż w modelu P20 Pro, który ma 4000 mAh. Nie musi to jednak oznaczać znacznie krótszego czasu pracy, bo inna technologia wyświetlacza i drobne różnice w specyfikacji mogą sprawić, że realne zużycie energii będzie mniejsze. Kolejną niepokojącą kwestią jest groźna konkurencja w podobnej klasie cenowej. Huawei P20 może kosztować od 2200, do 2700 zł, więc za podobne pieniądze dostaniemy takie smartfony jak np. Samsung Galaxy S8, LG V30, OnePlus 5T, lub HTC U11 / U11 Plus. Są to przeciwnicy, z którymi Huawei P20 musi się liczyć, a walka wcale nie będzie łatwa.

Test smartfona Huawei P20 - Już nie Lite, jeszcze nie Pro [7]

23
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 12

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.