Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera

Ewelina Stój | 19-12-2018 13:00 |

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie ObserveraGra pod tytułem 2084 od krakowskiego studia Feardemic Games (należącego do grupy Bloober Team) jest produkcją szczególną. Szczególną dlatego, że jej prototyp powstał w zaledwie 72 godziny w trakcie wewnętrznego game jamu. Samo stworzenie gry w tak krótkim czasie nie jest może dokonaniem wybitnym (zwłaszcza, że wykorzystano tu asset flip z produkcji pt. Observer), jednak na pochwałę zasługuje fakt, że już w wersji Early Access oddano nam mocno grywalny tytuł, który aspiruje do czegoś więcej i jeśli zostanie równie dobrze kontynuowany to miłośnicy dynamicznych strzelanek z widokiem FPP osadzonych w cyberpunkowym świecie, będą mieli powody do zadowolenia. Zwłaszcza, że w produkcję zaimplementowano rankingi, co tylko mobilizuje do podnoszenia umiejętności i osiągania coraz lepszych wyników.

Autor: Ewelina Stój

Pierwsze skojarzenia z tytułem 2084 mogą być następujące: fabularno-tytułowa zrzynka z gry Cyberpunk 2077, wizualna z Observera, a nawet zrzynka z trybu zombie, która znana jest doskonale w świecie Call of Duty. Jednak aby uniknąć takich pomówień warto wiedzieć, że 2084 to tytuł stworzony przez osoby stojące między innymi właśnie za Observerem. Dlatego też setting gry do złudzenia przypominać może ubiegłoroczny tytuł od Bloober Team. Ale nie tylko otoczenie korzysta ze świata tej cyberpunkowej produkcji. Budzić skojarzenia będą nie tylko niemal identyczne ze wspomnianą grą przygodową korytarze, ale także całe lokacje. Nie powinno więc wcale dziwić, że w grze 2084 spotkamy też postaci z Observera, choć tym razem będą one pełniły zupełnie inną rolę.

Gra pt. 2084 ukazała się właśnie we wczesnym dostępnie na Steamie. Sprawdzamy, jak dobrą grę zaserwowało nam studio Feardemic Games, pomimo krótkiego czasu, który na nią poświęcono.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [20]

Poniższe rewelacje na temat produkcji od Feardemic Games dotyczą wersji Early Access co oznacza, że w grze może pojawić się sporo błędów a także, że końcowa rozgrywka (to znaczy już po oficjalnej premierze) może różnić się w wielu aspektach od tego, co gra prezentuje dzisiaj. Myślę jednak, że nie będzie jakimś wielkim spojlerem gdy już teraz przyznam, że podczas gry nie udało mi się namierzyć żadnego upierdliwego błędu. Ba! Nie udało mi się odnaleźć żadnego błędu! To bardzo dobrze świadczy o produkcji i pozwala sądzić, że będzie już tylko lepiej. Taka informacja zwrotna dotycząca braku glitchy i bugów jest w dzisiejszych czasach niezmiernie pozytywna, wziąwszy pod uwagę jak marną jakość optymalizacji prezentują dzisiaj nawet największe studia produkujące tytuły AAA.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [15]

Chciałoby się rzec: deweloperzy, uczcie się od Polaków. Nie bądźmy jednak zbytnio egocentryczni i pamiętajmy, że pomimo faktu iż 2084 stworzono w zaledwie 72 dwie godziny to studio miało już ogromne podwaliny w postaci asset flipu właśnie z gry Observer. A nowy tytuł, posiłkuje się na grze studia Bloober Team w nawet jeszcze większym stopniu niż zauważyliśmy powyżej: bazuje bowiem także na tej samej fabule. Tym razem nie będziemy naturalnie rozwiązywać zagadek na miarę cyberpunkowego Sherlocka Holmesa jak miało to miejsce rok temu, jednak trzeba wiedzieć, że deweloperzy wyciągnęli z Observera uprzednio niemal nic nie znaczącą część fabuły, aby dziś zbudować na jej bazie zupełnie nową.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [18]

Zostawmy na razie mechanikę gry 2084 i zajmijmy się przybliżeniem wspomnianej fabuły zbudowanej na Observerze. Nie będzie niczym zaskakującym, gdy dowiemy się że akcja gry rozgrywa się w roku 2084, to jest tym samym, w którym bawiliśmy się podczas eksploracji gry od Bloober Team. Deweloperzy utrzymują, iż tym razem odkryjemy jednak wydarzenia z zupełnie nowej, fantastycznej perspektywy. Warto jednak - moim zdaniem - zapoznać się więc z historią samego Obserwera - Daniela Lazarskiego, jako że i tym razem będziemy przemierzać te same korytarze co on, w jednej z krakowskich kamienic przyszłości, ale wszelkie easter eggi w 2084 będą już tylko smaczniejsze, gdy samodzielnie zagramy w tytuł Observer.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [16]

Chodź sam Observer niekoniecznie przyczynił się do mego wewnętrznego mindblowu czego podświadomie trochę oczekiwałam, to muszę przyznać, że z perspektywy czasu uważam ów tytuł za udany (pomijając zakończenie). Przekonałam się o tym między innymi właśnie w trakcie grania w produkcję 2084. Okazało się bowiem, że mam do tych klimatów sporo sentymentu i kto wie, czy w niedalekiej przyszłości nie rozegram ubiegłorocznej produkcji ponownie. Ale wróćmy do meritum, czyli do historii zawartej w nowym tytule. Aby zobrazować ją jak najdokładniej nie obejdzie się bez nawiązania do ogólnego zarysu fabularnego Observera.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [13]

Mamy rok 2084. Zanim świat stał się tak szary i nieprzyjazny, przetoczyło się przez niego nanofagium - cyfrowa choroba zabijająca tysiące ludzi, którzy zaczęli ulepszać swoje ciała mechaniczno-elektronicznymi wszczepami. Wkrótce potem wybuchła wojna – Wielkie Zdziesiątkowanie. Nikt nie wyszedł z niej zwycięsko poza korporacją Chiron. Przejęła ona władzę siłą i ustanowiła Piątą Rzeczpospolitą Polską. Rozwarstwienie w społeczeństwie zaczęło rosnąć, a samych obywateli, jak i dzielnice w których żyją podzielono na 3 klasy. Chiron zasiadł na tronie niczym komunistyczny Wielki Brat, łypiąc na mieszkańców z kamer umiejscowionych na każdym niemal kroku. Cały ten ucisk sprawił, że ludzie przestali nawet wychodzić z domów, popadając w choroby wirtualnej rzeczywistości: spędzając tygodnie w hełmach VR nie potrafią już odróżnić, co jest prawdą, a co nie.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [12]

Tacy ludzie noszą tu miano Trancerów. Powyższej historii nie usłyszymy w grze 2084 w pełnej krasie, jednak warto ją znać, gdyż to właśnie poczynaniami jednej z takich Trancerek będziemy kierować w nowej produkcji. Początkowo nic nie wskazuje na to, że cała ta zabawa w rozwalanie bezmózgich przeciwników to zaledwie gra (a właściwie - gra w grze) przeznaczona na hełm wirtualnej rzeczywistości. Nie sądzę jednak, aby taki obrót spraw przyczynił się do tego, że odbierzemy produkcję gorzej. Suma summarum nie jest to bowiem tytuł, który zdobędzie nasze serce fabułą. Nie w takim celu został on stworzony: ma dostarczać bowiem nieskomplikowanej rozrywki przy wartkiej akcji i sprawić, że mimo nienaturalnie podwyższonej akcji serca wciąż będziemy chcieli uczestniczyć w zabawie.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [11]

Myślę, że otoczkę fabularną gry mamy już w pełni obadaną, czas więc pochylić się nad kwestią gameplay'u. 2084 proponuję nam dwa tryby gry: Opowieść oraz Nieskończoność. Dla równowagi zacznijmy od Opowieści. Co wobec tego będziemy porabiać przemierzając kolejne korytarze labiryntu futurystycznej, aczkolwiek odpychającej krakowskiej kamienicy? Po pierwsze: bać się (ale tylko przez pierwszych kilka minut, do momentu gdy nie przyzwyczaimy się już do zaiste przerażających pojękiwań wrogów, przypominających bezsprzecznie bezmózgie zombie ochrzczone jednak mianem zbuntowanych nanofagów).

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [8]

Po drugie: będziemy strzelać. Dużo strzelać. Twórcy nie zapewnili nam jednak szerokiego wachlarza oprzyrządowania, bowiem do dyspozycji mamy tylko karabin szybkostrzelny (pod lewym klawiszem myszy) oraz wyrzutnie granatów (pod prawym klawiszem myszy). Być może większe zróżnicowanie w osprzęcie przyniosłoby więcej frajdy, jednak nie zapominajmy w jak krótkim czasie gra została stworzona. Nie można też wykluczyć, że w przyszłości pojawią się inne rodzaje broni. Podczas zabawy sporo będziemy też uciekać, co jest naturalną taktyką mającą miejsce w tego rodzaju grach. Tytuł 2084 wyróżnia to, że choć jest to gra korytarzowa (nomen omen rozgrywająca się głównie na... korytarzach), a co za tym idzie niekoniecznie będziemy powracać do odwiedzonych już zaułków, to miejmy świadomość, że wróg może pojawić się nie tylko przed nami, ale zupełnie zaskakująco za naszymi plecami.

2084 proponuję nam dwa tryby gry: Opowieść oraz Nieskończoność. Pierwszy jest pełną akcji historią o zbuntowanych nanofagach, drugi zaś stanowi walkę aż do upadłego, której wyniki zapisywane są w globalnym rankingu gry.

Taki zabieg sprawia, że gra faktycznie pełna jest akcji i dynamiki. Trzeba mieć tutaj oczy dookoła głowy, a w walce z takimi niezapowiedzianymi gośćmi, którzy jakby znikąd pojawiają się za naszymi plecami pomoże pewne rozwiązanie, kryjące się pod klawiszem R. Wciskając bowiem ów klawisz bohaterka natychmiast obraca się o 180 stopni, mogąc poczęstować wrogów ołowianą serią. Gra pozwoli nam także na podskakiwanie, gdyż w kilku miejscach będziemy musieli na przykład ominąć jakieś przeszkody wspinając się na nie. W innych przypadkach będziemy mieli szansę najzwyczajniej je zlikwidować przy pomocy granatnika. Jak więc widać jeśli chodzi o sterowanie, gra jest tak dalece nieskomplikowana, jak to tylko możliwe, ale jest to moim zdaniem zaleta. Jeśli chcemy bawić się przy użyciu skomplikowanych komend bądź manipulując wyposażeniem bohatera, powinniśmy raczej poszukać gry zupełnie innego gatunku.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [6]

W 2084 liczy się bowiem wartka akcja i balansowanie na krawędzi zawału serca. Nie ma tu więc miejsca na zbędne udziwnienia. Nasi przeciwnicy - jak na istoty zombie-podobne przystało - nie korzystają z żadnej broni i atakują nas jedynie przy pomocy pięści. Kolejna zombie-podobna kwestia to fakt, że najszybciej pozbędziemy się przeciwnika strzelając w jego głowę, choć i tutaj czasami potrzeba dwóch headshotów, aby ostatecznie rozłożyć go na łopatki. Nanofagi są też bardzo zróżnicowanymi istotami. Generalnie wyglądają jak ludzie, którzy dali drapaka ze szpitala psychiatrycznego (patrz: wdzianko), jednak im dalej w grę tym bardziej zróżnicowanych przeciwników możemy się spodziewać. Jedni będą więc ślamazarnie powolni, inni zaś szybcy na kształt zombiaków z Dying Light, a jeszcze inni to typowi, przerośnięci bossowie.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [5]

Jeśli graliście w Observera, to z pewnością pamiętacie pewien rodzaj przeciwnika, który w miejscu zwieńczenia szyi zamiast głowy dzierżył kineskopowy telewizor. Takich przeciwników uświadczymy także w 2084, a to co jest w nich szczególnego to fakt, iż możemy takich osobników zhakować. Jak? Mechanika tego zadania jest całkiem prosta. Mając bowiem na celowniku taki głowo-telewizor po przyciśnięciu odpowiedniego klawisza czas gry jakby zwolni, a my będziemy mieli kilka sekund na wprowadzenie wyświetlonej na ekranie sekwencji klawiszy kierunkowych. Co daje hakowanie? Bardzo różne efekty. Niektórzy przeciwnicy zaczynają działać na naszą korzyść pozbywając się pozostałych wrogów, a jeszcze inni po zhakowaniu dostarczą nam niezbędnej amunicji, energii bądź zdrowia.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [4]

Tych trzech wspomnianych zasobów będziemy szukać także w porozsiewanych po lokacjach naściennych zasobnikach. Zanim jednak z nich skorzystamy, będziemy musieli przeprowadzić analogiczną procedurę hakowania. Jeśli zapytacie, jak trudna i wymagająca jest gra to odpowiem: zależy. Poziomy są bowiem bardzo nierówne: w grze znajdziemy momenty, gdzie w tym samym przedziale czasowym napotkamy jednego przeciwnika bądź... kilkudziesięciu. Ten ostatni przypadek ma miejsce zwłaszcza podczas walk z bossami, to jest pod koniec kolejnych poziomów. Reasumując jednak nie bójcie się, że 2084 to gra łatwa. Stawia ona gracza przed niejednym wyzwaniem, a co najważniejsze: grając w nią i pokonując kolejne przeciwności, czujemy cholerną satysfakcję. A chyba nikt nie zaprzeczy, że jest to jeden z elementów, który w gameplay'u cieszy najbardziej.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [2]

Mam jednak świadomość, że dla wyjadaczy gatunku tryb Opowieść może być mimo wszystko za mało dynamiczny i niosący zbyt mało wyzwań. Tychże jednak bezsprzecznie uświadczymy w trybie Nieskończoność. Jest to bowiem nic innego jak walka o przetrwanie, która jest tym bardziej kompetytywna, iż twórcy postanowili dobudować do niej (de)motywującą listę wyników. Jak możemy się domyślać, im dłużej wytrzymamy przy życiu oraz - co za tym idzie - im więcej przeciwników wykończymy, z tym wyższym wynikiem wylądujemy w rankingu, gdzie trafiają wszyscy gracze. Tak naprawdę tryb Nieskończoność jest podobny do Opowieści tylko dlatego, że występują tu ci sami przeciwnicy, a my dzierży my tę samą broń.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [1]

Wszystko inne jest już... inne. Walczymy bowiem zamknięci w czterech ścianach, gdzie nieustannie przybywa zróżnicowanych wrogów. Aby gameplay nie zakończył się zbyt szybko, na ścianach wspomnianej areny twórcy postanowili umieścić zasobniki, które znamy już z trybu Opowieść. Walcząc jednak bez tchu z hordami przeciwników skorzystanie z zasobników nie jest niczym łatwym. Kiedy już do niego dotrzemy - owszem, akcja na chwilę zwalnia (to znaczy na czas przeznaczony na hakowanie), jednak jeśli się pomylimy, co - obiecuję - zdarzać się będzie często, to trzeba mieć świadomość, że miejsce koło zasobników może stać się miejscem dokonania żywota. Wrogowie nie dadzą nam bowiem żadnych szans, aby podjąć drugą próbę hakowania: w kilka sekund parszywce zatłuką nas na śmierć.

Dla wyjadaczy gatunku tryb Opowieść może być mimo wszystko za mało dynamiczny i niosący zbyt mało wyzwań. Tychże jednak bezsprzecznie uświadczymy w trybie Nieskończoność.

Jeśli chcielibyście zapytać o to, jak wyglądają kwestie mechaniczne gry, czyli szeroko rozumiane sterowanie postacią to odpowiedź będzie następująca: prowadzanie bohaterki jest bardzo intuicyjne, doskonale reaguje ona na nasze polecenia i przemierzanie kolejnych korytarzy nie stanowi problemu, to znaczy postać nie zawiesza się na elementach otoczenia i generalnie również bardzo naturalnie reaguje. Jeśli jednak dla kogoś kamera obraca się zbyt wolno bądź szybko, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmienić jej czułość w ustawieniach. W kwestii grafiki: w produkcji znajdziemy niewiele cutscenek, jednak są one zrealizowane bardzo ładnie podobnie zresztą jak nasze otoczenie w trakcie gameplay'u. Najgorzej wyglądają niestety przeciwnicy. Moje odczucie było trochę takie, jak gdyby twórcy pożyczyli setting z gier na najnowszej generacji konsole, a postaci zatrudniono z konsol sprzed lat. Niedopracowanie tekstur widoczne jest zwłaszcza w momencie gdy wróg jest już na wyciągnięcie ręki.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [3]

Zbliżając się powoli do finału tej recenzji wspomnę jeszcze słowem o tym, co sama chętnie zobaczyłabym w kolejnych aktualizacjach, jak i wersji ostatecznej produkcji. W rozważaniach tych skupię się przede wszystkim na trybie Nieskończoność, jako że to on - moim zdaniem - ma szansę stać się ulubionym trybem wielu graczy. Przede wszystkim oczekiwałbym więc w nim zwiększania liczby aren (map), na których walczymy. Mimo iż obecnie nie odczuwa się potrzeby większej ilości broni, to dość naturalnym posunięciem byłoby, gdyby deweloperzy jednak wdroży w grę kilka ciekawych alternatyw, które bezsprzecznie urozmaiciłyby rozgrywkę. Nie obraziłabym się także, gdyby popracowano nad prezencją przeciwników. Mimo iż brzmią oni doskonale, to brakuje im szlifu ze strony wizualnej.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [10]

Reasumując, gra pod tytułem 2084 czyli produkcja, nad którą pracowano do tej pory zaledwie 72 godziny już teraz budzi ogromne nadzieje, ale zarazem strach, że deweloperzy porzucą projekt bądź do czasu oficjalnej premiery wniosą w niego niewiele nowego. Jeśli tak się stanie to z pełną świadomością mogę powiedzieć, że stracimy tytuł o wielkim potencjale, który choć nie jest nastawiony na fabułę, a na dawanie radości z naprawdę dynamicznej rozwałki, to potrafił przekonać do siebie recenzenta (mnie), który generalnie stroni od bezmyślnej, krwawej jatki.

2084 czyli produkcja, nad którą pracowano zaledwie 72 godziny już teraz budzi ogromne nadzieje. Jest bardzo dynamicznie, płynnie, mechanika nie pozostawia nic do życzenia... gdyby tylko przeciwnicy nie wyglądali jak z poprzedniej epoki.

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [9]

2084 korzysta z fundamentów wypracowanych w grze pod tytułem Observer. Fundamentów zarówno fabularnych jaki i mechanicznych. Pokazuje, że bazując na tych samych podstawach można stworzyć produkcję o zupełnie innym charakterze. Być może będzie to zbyt dalekosiężne porównanie, jednak rozmyślając o tej właśnie komitywie gier Observer-2084 do głowy przyszła mi inna analogia, to jest historia tego, jak wielkim hitem stał się Counter-Strike swoimi korzeniami sięgający przecież do Half-Life'a. Rzeczywistość pokazuje więc, że czasami na podstawie czegoś dobrego, udaje się w gamingu dokonać czegoś jeszcze lepszego. Być może z grą 2084 będzie podobnie jeśli tylko deweloperzy nie potraktują produkcji z góry, wyłącznie jako projekt na boku, będący wypadkiem przy pracy.

2084
Cena: 35,99 zł

2084
  • Gra jest dobrze wyceniona
  • Posiada duży potencjał rozwojowy
  • Zróżnicowani przeciwnicy
  • Doskonałe udźwiękowianie
  • Nieskomplikowane, intuicyjne sterowanie
  • Brak irytujących bugów i glitchy
  • Ciekawie wykorzystuje fabułę Observera
  • Dynamiczna, stawiająca wyzwania i wciągająca
  • Zawiera także elementy logiczne i taktyczne
  • Brzydkie tekstury przeciwników
  • Brak alternatyw dla broni
  • Jedna arena do trybu Nieskończoność

Kopię gry do testów Early Acces dostarczyło studio

Recenzja gry 2084 - cyberpunkowy FPS w świecie Observera [23]

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 14

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.