Recenzja Gothic Remake - Alkimia Interactive wita nas w Kolonii po remoncie. Relacja z ponad 30 godzin zmagań w Górniczej Dolinie
- SPIS TREŚCI -
Są gry, których debiut wywołuje ogromne poruszenie na całe tygodnie, są też takie, o których pojawieniu się - niezależnie od jakości - trochę się pogada, a potem temat zniknie, a przynajmniej zostanie zminimalizowany. Recenzowany tytuł ma z kolei taki zasięg - szczególnie np. w naszym kraju - że jeszcze przez długi okres szum z nim związany nie minie, a temat będzie najpewniej powracał przy kolejnych większych aktualizacjach. Gothic Remake przeszedł pokrętną i wyboistą drogę, a jego kolejne wstępne wersje poddawane były surowej krytyce. Sam należę do wyjątkowo licznego grona graczy, którzy wychowali się na tej absolutnej już klasyce gatunku, więc to nie jest dla mnie zwykła recenzja. Chwilę trwało, zanim wreszcie dostarczono nam kod recenzencki, co naturalnie poskutkowało małym poślizgiem z samym tekstem, bo dużo było do przejścia i analizowania. Teraz wreszcie, po ukończeniu pozycji Alkimii, wparowuję z recenzją niczym pięść Bullita prosto między oczy Bezimiennego. Witamy w Kolonii.
Autor: Szymon Góraj
W tym roku minęło już 25 lat, odkąd pierwsza odsłona Gothica pojawiła się na rynku. Niemiecka ekipa z Piranha Bytes świetnie wstrzeliła się z tematem, dostarczając wyjątkowy produkt. I jasne, brak doświadczenia tudzież ograniczone zasoby młodych deweloperów sprawdziły, że szczególnie na premierę mieliśmy do czynienia z bardzo zabugowanym projektem (a część z nich przecież pozostała do teraz, stając się częścią specyficznego, nostalgicznego uroku). Ale klimatyczny, surowy świat, bezlitośnie podchodzący do gracza wcielającego się na start nie tyle w osobnika niebędącego żadnym wybrańcem, co wręcz totalne popychadło - takie rzeczy zdobyły serca wielu młodych graczy. Samo zdobywanie poziomów nie wystarcza, punkty nauki wykorzystamy tylko znajdując odpowiednich nauczycieli, często musząc za usługi im płacić. Pięknie się to razem zgrywa, zresztą co niektóre wypracowane mechanizmy stanowiły inspirację dla twórców z CD Projektu podczas ich prac nad grami wiedźmińskiego uniwersum. Gothic Remake miał zatem z miejsca niesamowicie trudne zadanie.
Po latach prac Alkimia Interactive nareszcie dostarczyła Gothic Remake. Sprawdzamy zatem, czy projekt będzie świecił jedynie nostalgią.
Test wydajności Gothic Remake - Wymagania sprzętowe niczym magiczna bariera? Bez mocnego sprzętu lepiej nie podchodź
Nigdy wcześniej nie pomyślałbym, że przypadkowo znaleziona w numerze czasopisma Play gierka stanie się tak ważna dla rozwoju mojej największej pasji. Ach, te momenty, gdy nasz obdartus wyśmiewa paplaninę Sędziego tuż przed bolesnym spadkiem za Barierę z listem do Arcymistrza Magów Ognia w kieszeni, by już na brzegu walnąć głową prosto w pięść witającego go skazańca... Potem wkracza koleś, który nazywa się Diego, odciągając grupkę napastników (oczywiście żeby ich chronić - Bezimienny był w 100% gotów napastować kolejne pięści, i zapewne nie tylko), a następnie urządzić luźną pogadankę o grypsowaniu w Kolonii. Później przychodzi czas na wałęsanie się po Górniczej Dolinie, w której prawie wszystko chce nas zjeść, zabić, pobić i/lub wykorzystać, a my z początku nie wiemy w ogóle, co czynić. Żaden samarytanin nie wręcza nam mapy, wskazówek (poza tymi, które daje nam Diego), magiczna bariera zaś wpuści każdego, ale żywy nie wydostanie się nikt. Ot, ulepszona wersja więzienia z Ucieczki z Nowego Jorku z Kurtem Russellem, na której twórcy gry bazowali swój koncept.
Pure Retro #7 - Gothic. Możesz opuścić Kolonię, ale Kolonia nie wyjdzie z ciebie nigdy. Zapiski z drewnianego świata
W pierwszej kolejności Bezimienny musiał wykoncypować, jak dostać się do jednego z trzech głównych ugrupowań, które utworzyły się po tym, jak do struktury rzeczonej Bariery wdarł się krytyczny bug, więżąc nie tylko skazańców, ale i ich strażników oraz magów, doprowadzając do buntu oraz nowych porządków. Najpotężniejszy jest Stary Obóz - gdzie twardą ręką rządzi Gomez Niewinny (bo wbrew powszechnej propagandzie, obecnej także w remake'u, nie wiedział o wymordowaniu... no, wiadomo kogo). Dalej mamy Nowy Obóz, którego zwierzchnicy, Magowie Wody, zamiast handlować z królem i szaleć z bryłkami rudy, walutą w Kolonii, zbierają dobytek na rzecz szemranych naukowych eksperymentów. Są też jegomoście z bagien palący jakieś zielsko, przez co oddają cześć przerośniętemu insektowi. Materiał pod remake tej leciwej już gry sam w sobie jest porywający, a Alkimia Interactive miała za zadanie odpowiednio go przetworzyć, prezentując godną interpretację. Właśnie to oceniam w recenzji.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- następna ›
- ostatnia »
Powiązane publikacje

Recenzja Assassin's Creed Black Flag Resynced - Edward Kenway znów szaleje na Karaibach. Sprawdzamy remake kultowej gry
53
Recenzja 007 First Light - Wzięli wolne od Hitmana i zrobili nowego Jamesa Bonda. Czy będzie to kolejny hi... hicior?
11
Recenzja Forza Horizon 6 - Japonia stoi otworem. Przyjemna, chociaż odtwórcza... jednak lepszych samochodówek brak
59
Recenzja Pragmata - Najpierw gra-widmo, potem wielki powrót i szybka premiera. Wyszło dobrze czy będzie wpadka?
29







![Recenzja Gothic Remake - Alkimia Interactive wita nas w Kolonii po remoncie. Relacja z ponad 30 godzin zmagań w Górniczej Dolinie [nc1]](/image/artykul/2026/06/09_recenzja_gothic_remake_alkimia_interactive_wita_nas_w_kolonii_po_remoncie_relacja_z_ponad_30_godzin_zmagan_w_gorniczej_dolinie_nc0.png)
![Recenzja Gothic Remake - Alkimia Interactive wita nas w Kolonii po remoncie. Relacja z ponad 30 godzin zmagań w Górniczej Dolinie [nc1]](/image/artykul/2026/06/09_recenzja_gothic_remake_alkimia_interactive_wita_nas_w_kolonii_po_remoncie_relacja_z_ponad_30_godzin_zmagan_w_gorniczej_dolinie_nc1.png)





