Recenzja 007 First Light - Wzięli wolne od Hitmana i zrobili nowego Jamesa Bonda. Czy będzie to kolejny hi... hicior?
- SPIS TREŚCI -
Dekady mijają, a Agent Jej Królewskiej Mości stale powraca. Dopasowuje się do danego okresu, a fabuła niejednokrotnie zahacza o aktualną tematykę. Od ostatniego filmowego Bonda minęło już kilka lat, a następcy Daniela Craiga jak nie było, tak nie ma. Gracze jednak znajdują się w nieco odmiennym położeniu. Maj przyniósł nam już obfity połów. Za nami premiera Forza Horizon 6, koniec końców świetne przyjęcie zaliczył LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight. Ale nim przejdziemy do czerwca i zbliżającej się wielkimi krokami premiery Gothic Remake, mamy jeszcze jedną stację. 007 First Light sygnalizuje swą obecność i także chce mieć coś do powiedzenia w walce o co najmniej grę wiosny.
Autor: Szymon Góraj
Założone w Kopenhadze w 1998 roku IO Interactive jest bardzo ważnym punktem dla szeroko pojętych gier akcji i skradanek, jakie powstały na przestrzeni ostatnich dekad. Hitman: Codename 47 z 2000 roku nie zestarzał się zbyt godnie, w wielu aspektach rażąc dzisiaj wszechobecną topornością, ale na premierę stanowił nie lada hit, nade wszystko zapoczątkowując markę charakterystycznego płatnego zabójcy. Saga była kontynuowana z przerwami na osobne IP - jak dobrze przyjęte Freedom Fighters z 2003 roku, potem przyjemne, ale problematyczne Kane & Lynch: Dead Men (2007) z ciekawymi nawiązaniami do kultowej Gorączki Michaela Manna, czy jego fatalny sequel, Dog Days z roku 2010. Ale to Hitmany zbudowały potęgę firmy, co doprowadziło nas do 007 First Light.
Po paru obsuwach IO Interactive wreszcie wypuszcza 007 First Light, bodaj najbardziej ambitną grę na licencji legendarnej serii.
007: First Light na kilka dni przed debiutem otrzymało na PC zabezpieczenie antypirackie Denuvo
Zmierzenie się z dziedzictwem Agenta 007 to kompletnie inna liga. A przecież to nie jest tak, że w przeszłości nie trafiały się małe perełki z tego cyklu. Od retro projektów w rodzaju Shaken but Not Stirred z wczesnych lat 80., poprzez następujące po sobie okresy powiązane z Nintendo, Electronic Arts i Activision, aż po okres nieudanych podejść ze strony Telltale czy nawet próbę stworzenia wersji LEGO. Osobiście najlepiej kojarzę pozycje z udziałem modelu Pierce'a Brosnana - z naciskiem na Nightfire i Everything or Nothing, w którym pojawiła się nawet facjata Willema Dafoe. Mam też sentyment do Blood Stone z ery Craiga, uważanego powszechnie za średniaka - wydaje się, że trochę wychodzi na wierzch moja słabość do historii niepróbujących przemaglować filmowego scenariusza. Ale IO celuje w coś dalece bardziej wymagającego.
007 First Light - najnowszy materiał omawia pewne szczegóły mechanik, aktywności poza misjami, a także zawartość dodatkową
Nieczęsto w ostatnich latach dostajemy godziwą grę z filmowym podejściem. Taką, w której zanurzamy się w meandrach scenariusza, płynąc przy cutscenkach wymieszanych z dynamicznymi walkami czy pościgami. 007 First Light miało docelowo być tym wszystkim i jeszcze więcej. Bo obok całego tego przepychu deweloperzy obiecali głębię rozgrywki, jakiej nie da się znaleźć w żadnym poprzednim grywalnym Bondzie. Do tego sama kultowa postać nie jest jeszcze agentem, co otwiera przed twórcami szereg nowych możliwości - ale i generuje niemało wyzwań. Po spędzeniu kilku długich sesji - w tym jakichś 15 godzinach samej fabularnej kampanii - staram się odpowiedzieć na pytanie, czy i na ile się to powiodło.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- następna ›
- ostatnia »
Powiązane publikacje

Recenzja Forza Horizon 6 - Japonia stoi otworem. Przyjemna, chociaż odtwórcza... jednak lepszych samochodówek brak
61
Recenzja Pragmata - Najpierw gra-widmo, potem wielki powrót i szybka premiera. Wyszło dobrze czy będzie wpadka?
30
Recenzja gry Crimson Desert - Wszystko wszędzie naraz, czyli Pearl Abyss próbuje stworzyć sandbox totalny
86
Recenzja Resident Evil Requiem - blaski i cienie walki na dwa fronty. Sprawdzamy, czy eksperyment Capcomu się powiódł
52







![Recenzja 007 First Light - Wzięli wolne od Hitmana i zrobili nowego Jamesa Bonda. Czy będzie to kolejny hi... hicior? [nc1]](/image/artykul/2026/05/26_recenzja_007_first_light_wzieli_wolne_od_hitmana_i_zrobili_nowego_jamesa_bonda_czy_bedzie_to_kolejny_hi_hicior_nc19.png)
![Recenzja 007 First Light - Wzięli wolne od Hitmana i zrobili nowego Jamesa Bonda. Czy będzie to kolejny hi... hicior? [nc1]](/image/artykul/2026/05/26_recenzja_007_first_light_wzieli_wolne_od_hitmana_i_zrobili_nowego_jamesa_bonda_czy_bedzie_to_kolejny_hi_hicior_nc1.png)





