Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej?

Ewelina Stój | 10-04-2019 16:00 |

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej?"Nadchodzi szybsza sieć! W sieci 5G READY w Play już dziś możesz mieć ponad 2-krotnie szybszy Internet: błyskawiczne przesyłanie zdjęć, szybsze ładowanie video czy wysyłanie plików..." Takiego sms-a dostałam dokładnie 5. kwietnia. Moje oczy prześledziły tekst jeszcze ze trzy razy, a w głowie zagnieździła się myśl "co tu się wyprawia?". 5G READY? Przyznam się bez bicia, że jako osoba nieoglądająca telewizji, o takich nowościach dowiaduję się właśnie bezpośrednio od operatora bądź z sieci. Dlatego też wiedząc jak wygląda w Polsce i na świecie sytuacja z łącznością 5G, ów sms wprawił mnie w osłupienie. 5G w Play? Jak? Kiedy? Czy coś przespałam? Po krótkiej chwili jednak zrozumiałam, że diabeł tkwi w szczegółach. 5G READY brzmiało bowiem tak samo podstępnie jak HD READY. I cóż - nie trzeba było długo czekać od dnia, w którym dostałam sms-a, do dnia, w którym "wylało się szambo".

Operator sieci Play ma nie lada kłopoty. Miesiąc temu wystartowała oferta z łącznością nazwaną jako 5G READY. Problem w tym, że nie ma ona nic wspólnego z prawdziwym 5G. Sprawą zainteresowali się nie tylko internauci, ale i T-Mobile, które poszło z tym do sądu.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [3]

Marketing to coraz bardziej agresywna bestia. Konkurencja sprawia, że firmy niezależnie od branży, prześcigają się w spotach reklamowych, próbując wyjść na prowadzenie. "Jako pierwsi mamy światłowód", "Jako pierwsi mamy napęd elektryczny", "Jako pierwsi mamy 6 aparatów w smartfonie" czy w końcu "Jako pierwsi mamy 5G... A właściwie to 5G READY... A jeszcze właściwiej, to LTE Advanced". Przeciętna osoba, która na technologii zna się tylko na tyle żeby wykupić 24-godzinny dostęp do kamer Big Brothera, na wieść o 5G w Polsce pomyśli, że oto w kraju pojawiło się dobrodziejstwo na miarę Coca Coli bez kalorii i bezsprzecznie trzeba to mieć bo: jest trendy, można chwalić się przed kolegami, to takie nowoczesne itp. Nie ważne jednak, z jakiego powodu chcielibyśmy mieć 5G (bo dopisek READY niewiele zazwyczaj mówi, toteż się go pomija). Trzeba też wiedzieć, że owe 5G READY - jakkolwiek podstępnie nazwane - mimo wszystko cechuje się większą prędkością przesyłania danych internetowych, niż dotychczas. Ważne jest jednak to, że znakiem tym operuje się wprowadzając w błąd mniej świadomych konsumentów. To trochę tak, jakbyśmy reklamowali klawiaturę membranową udająca mechaniczną (patrz Razer Ornata), jako Mechanical READY. Albo wszystkie środki na spalanie tłuszczu jako Sześciopak READY. No dobra, może to ostatnie porównanie jest trochę z czterech liter wzięte, ale wiecie o co chodzi: o niedopowiedzenie i niedoprecyzowanie. Nie mi jednak ferować, czy celowe, czy też nie. Ale przejdźmy do szczegółów: czym jest technologia 5G, czym jest łączność nazywana jako 5G READY i generalnie o co chodzi w aferze na linii Play - T-Mobile.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [2]

1G, 2G, 3G, 4G, LTE, LTE-A, LTE+, 5G READY - w zalewie skrótów i skrótowców.

Nowa generacja łączności bezprzewodowej pojawia się w zaokrągleniu co dekadę. 1G, czyli technologia pierwszej generacji była jeszcze oparta na technologii analogowej i wdrożona została jeszcze w latach 80. XX wieku. W 1991 roku pojawiła się technologia łączności oznaczona jako 2G (skrót od 2nd Generation). Była to już w pełni cyfrowa sieć telefonii komórkowej. Dawała możliwość transmisji danych o prędkości do 50 kb/s (po unowocześnieniach do 1 Mb/s). 3G pojawiło się w roku 2001 i pozwalało na dostęp do sieci o prędkości początkowo 14 Mb/s, a po wielu unowocześnieniach nawet do 28 Mb/s. W Polsce generacja ta pokrywa wciąż 90% powierzchni kraju, jednak dopiero 4G przyniosło prędkość, dotąd niespodziewaną. Po raz pierwszy uruchomiona już w 2019 roku czwarta generacja dawała możliwość przesyłu danych w okolicach 100 Mb/s (w praktyce, bo w teorii jest to 150 Mb/s). Dla tegoż 4G często używa się zamiennie określenia LTE (Long Term Evolution). Tak naprawdę jest to jednak nazwa standardu przesyłu danych, z których korzysta sieć 4. generacji. Wspomniana technologia pozwala na odbiór na jednym paśmie. Do czego potrzebna jest nam ta informacja? Żeby zrozumieć jak działa LTE-A (LTE Advanced), zwane także jako LTE+, a ostatnio także (marketingowo) jako 5G READY. Otóż będąc w zasięgu takiej sieci, wciąż korzystamy ze zwykłego 4G, jednak łapiemy nie jedno pasmo (strumień), a więcej (LTE 1800, 2100 i 2600), co pozwala osiągnąć dużo wyższą prędkość. Warto przy tym wiedzieć, że aby korzystać z "dobrodziejstw" LTE-A musimy posiadać urządzenie kategorii 6, do której zalicza się generalnie większość nowszych modeli smartfonów. I to właśnie rozwiązanie LTE-A operator sieci Play postanowił "przechrzcić" na 5G READY. Czy było to konieczne? No nie: taki chociażby Plus wyraźnie na swojej stronie mówi o LTE Plus Advanced. Pod technologię zaprojektowano nawet specjalne logo. Do teorii na temat prawdziwego 5G, przejdziemy nieco później.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [1]

Prędkości LTE oraz LTE Advanced w testach PurePC.

Wiemy już, że fioletowy operator pozwolił sobie na nazwanie technologii LTE Advanced (LTE-A, LTE+) jako 5G READY. Play na swoim facebookowym fanpage'u oświadczył, że w nazwie chodzi o to, że cyt. "w momencie wprowadzenia odpowiednich częstotliwości, będziemy w stanie zaoferować tą technologię naszym klientom". Chodzi więc niejako o to, że operator jest gotowy (ang. ready) na 5G, podobnie jak każdy z nas jest Śmierć READY (bo w pewnym momencie będziemy gotowi pożegnać się z tym światem). Wybaczcie zgryźliwości: nie wiem jak Wy, ale ja po prostu nie jestem w stanie kupić tego całego READY. A wystarczyło, żeby Play wzorował się na Plusie (nie, nie jest to kryptoreklama), a żadnej afery by nie było (o aferze później). A teraz pora na przedstawienie kilku realnych wyników pomiaru prędkości Internetu, porównując dane z pracy na jednym paśmie (LTE) oraz kilku (LTE-A, nazwane przez Play jako 5G READY). Dzięki uprzejmości kolegów z redakcji korzystających z oferty Play, udało się zebrać dane z miast takich jak Warszawa i Katowice. Zacznijmy od Katowic, bo właśnie tam udało się nam uzyskać największą prędkość.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [4]
Katowice PLAY: Po lewej prędkość LTE, po prawej LTE Advanced.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [5]
Warszawa Bemowo PLAY: Po lewej prędkość LTE, po prawej LTE Advanced.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [6]
Warszawa Wola PLAY: Prędkość LTE Advanced.

Powyższe wyniki świadczą o jednym: korzystając z LTE Advanced, czyli z większej ilości pasm niż tylko z jednej jak przy zwykłym LTE, wyniki prędkości bezapelacyjnie były wyższe. Pomińmy już kwestię tego, o ile wyższe i tego, że sieć Play w Warszawie najwyraźniej była mocno przeciążona (operator ATM osiągnął bowiem jeszcze większe prędkości). Czy LTE+ jest więc szybsze? Jest, mimo że w naszych warunkach testowych dobiło "jedynie" do 204 Mb/s. Ale bezapelacyjnie wciąż nie jest to 5G, które ma oferować znacznie większe prędkości przesyłu danych. Operatorowi Play trzeba natomiast oddać część honoru (ale tylko część), jako że w FAQ na temat 5G READY wspomniał o LTE-A. Także w streamie przeprowadzonym przez rzecznika prasowego Play, co krok podkreślano, że mamy tu do czynienia z LTE Advanced, czyli tak naprawdę wciąż z 4G, ale działającym na trochę innych zasadach. Kampania pozostaje jednak kampanią, a tu krzyczą przede wszystkim nagłówki 5G READY.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [7]

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [8]

Huawei jako dostawca technologii 5G i kłopoty z tym związane.

Osoby, które są na bieżąco z newsami technologicznymi z pewnością wiedzą, jakie problemy musi pokonać 5G, aby pojawić się w Polsce. Ba! W ogóle na całym świecie. Chociażby władze amerykańskie domagają się od swoich partnerów, by ci w ramach solidarności, a przede wszystkim wspólnego bezpieczeństwa, wykluczyli Huawei i inne chińskie firmy z możliwości budowania infrastruktury komunikacyjnej 5G na terenie państw sojuszniczych. A to właśnie Huawei ze swoją technologią miał zostać liderem w dostarczaniu rozwiązań łączności 5. generacji na świecie. Zastrzeżenia powstały jednak w wyniku "zimnej, technologicznej wojny", która oficjalnie wynika z podejrzeń dotyczących nieuczciwości chińskich marek takich jak Huawei czy ZTE. Zwolenników azjatyckiej marki nie przybywa także w Polsce, ze względu na niedawną aferę szpiegowską (TUTAJ nasz news), dotyczącej Weijinga Wanga, dyrektora polskiego oddziału koncernu telekomunikacyjnego Huawei. Rzecz miała dotyczyć szpiegostwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz chińskich władz komunistycznych. W związku z całą tą historią prezydent Andrzej Duda przyznał, że w kwestii rozwoju sieci 5G w Polsce bliżej jest mu do wizji współpracy z firmami europejskimi czy z USA niż z Dalekiej Azji. Podobne zapewnienia padły także w Czechach i wielu innych państwach, także Europy. Z końcem marca okazało się jednak, że Komisja Europejska pozwoli każdemu z państw Unii Europejskiej, na samodzielną, wewnętrzną decyzję o tym, czy w obrębie danego kraju pojawi się infrastruktura wprowadzona przez Huawei, czy też nie. Na ostateczną decyzję państwa Unii mają czas do końca czerwca tego roku. Powyższe konflikty międzynarodowe doprowadziły więc do globalnego opóźnienia w budowaniu nowej infrastruktury, choć na dniach dowiedzieliśmy się, że Szwajcaria wraz z Huawei i operatorem Sunrise uruchomi 5G jeszcze w tym roku, a sam Huawei planuje dostarczać modemów 5G do iPhonów. Chiński koncern więc nie zamierza poddać się bez walki i głośno mówi o tym, że pełne wdrożenie 5G na całym świecie zajmie trzy najbliższe lata. Obecnie mówi się, że koncern uzyskał już 39 globalnych kontraktów komercyjnych na wdrożenie technologii 5G, w tym 18 w samej tylko Europie.

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [9]

T-Mobile pozywa Play o nieuczciwą konkurencję w związku z reklamowaniem 5G READY.

Wróćmy jednak do Polski, a konkretnie do operatora Play, któremu daliśmy chwilę wytchnienia. Jakoś na 3 tygodnie przed tym, jak otrzymałam wspomnianego we wstępie sms-a (tzn. w momencie, gdy 5G READY zostało uruchomione), na Facebooku już rozgorzała dyskusja ze wspomnianym, fioletowym operatorem. Zaczęło się niewinnie, od pytania jednego z facebookowiczów, zostawionego właśnie na fanpage'u Play. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z tą dyskusją, której nie ma sensu cytować (bo można przeczytać ją ze screenu poniżej), to serdecznie polecam, nawet jeśli jedynie w celach poprawienia humoru na długie godziny, a kto wie, może i dni:

Czym jest sieć 5G READY? Wiele szumu marketingowego i co dalej? [10]

I choć bardziej świadomi internauci debatują już o całej sytuacji od paru tygodni, to dopiero kilka dni temu sieć T-Mobile pozwała spółkę P4, o nieuczciwą konkurencję właśnie w związku z reklamowaniem 5G READY. Nic dziwnego. przecież na podobnej akcji marketingowej stracą nie tylko klienci (którzy mogą wpakować się w 2-letni abonament z 5G READY i nie mieć przez ten czas dostępu do prawdziwego 5G, nawet jeśli ten pojawi się za rok), ale także inni operatorzy. Nieświadomy konsument chętniej przecież wybierze się po coś, co ma w nazwie 5G, niż takie LTE Advanced. Jak informuje portal Wirtualne Media, w toku postępowania sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia, zgodnie z którym Play nie może używać marki 5G Ready w swoich działaniach marketingowych. Play cały czas utrzymuje, że kampania jest poprawna merytorycznie, a ich sieć faktycznie jest gotowa na uruchomienie 5G, co oczywiście nie oznacza, że 5G jest już dostępne. Na to w jaki sposób zakończy się proces, musimy jeszcze poczekać, bowiem spółka P4 może odwołać się od tej decyzji. Póki więc co, reklamy oraz banery ze sloganem wciąż figurują w mediach. Na koniec warto jeszcze nadmienić, że T-Mobile nie jest pierwszym operatorem, który ostrzegał przed nową ofertą Play. Już jakiś czas temu rzecznik Orange Polska wypowiedział się o 5G READY w krótkim, ale treściwym wideo, które wskazuje na różnice miedzy tworem Play, a prawdziwym 5G. Materiał znajdziecie poniżej, a pod nim zostawiam jeszcze post z Twittera napisany przez prezesa Orange, Jeana-Françoisa Fallachera, żeby nie było, że tylko ja operuję prześmiewczymi porównaniami do 5G READY.

29
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 55

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.