Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation

Piotr Piwowarczyk | 10-07-2022 12:00 |

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStationFirma Sony chyba nigdy nie słynęła z wyjątkowo prokonsumenckiej polityki, jednak warto zauważyć, że w ostatnich miesiącach trudno było nie zauważyć choćby jednego newsa o jakimś nieczystym zagraniu popularnego producenta. Rewolucja dotycząca modelu subskrypcji PS Plus niestety nie przebiegła do końca tak, jak chcieliby tego gracze, a co gorsza, licznik występków Sony z biegiem czasu przesuwa się coraz dalej. Pytanie więc, jak długo będzie jeszcze trwać ta niechlubna passa?

Autor: Piotr Piwowarczyk

Muszę przyznać, że pomysł na ten felieton przyszedł mi do głowy już ładnych kilka tygodni temu, jednak tak się składa, że nic nie straciłem zwlekając z tym do dziś. Mało tego, w międzyczasie udało mi się zyskać dodatkowe argumenty. Tak się składa, że ledwie kilka dni temu media znów rozpisały się o kolejnym "popisie" Sony. I to nie byle jakim. Gracze w Niemczech i Austrii dostali już powiadomienie, że od 31 sierpnia tego roku filmy Studio Canal zakupione na platformie PlayStation nie będą mogły być już odtwarzane i zostaną zwyczajnie usunięte z bibliotek. Powodem są oczywiście względy licencyjne, jednak co najciekawsze, już wcześniej Sony zapewniało, że nie zabierze użytkownikom dostępu do tego, co zostało już opłacone. No i wygląda na to, że dziś te zapewnienia nie są zbyt wiele warte...

Jak na dłoni widać, że wszystkie wpadki Sony biorą się tak naprawdę z dwóch czynników: silnej potrzeby zarobku oraz słabej komunikacji z graczami.

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [1]

Forza Motorsport 7 niebawem zniknie ze sprzedaży. Grę można jeszcze kupić w specjalnej promocji już za niecałe 45 zł

Co prawda temat ten może przejść bez echa, bo - umówmy się - PlayStation służy raczej do grania i lista graczy liczących na seanse filmów Studio Canal jest zapewne niewielka, jednak trzeba przyznać, że sprawa rodzi spore emocje. Po pierwsze, permanentnie usunięte zostanie coś, co zostało już opłacone. Po drugie, Sony zwyczajnie nie dotrzymało obietnicy i widocznie nie ma pomysłu na rozwiązanie. Wyobraźcie sobie sytuację, w której gra zakupiona na Steamie czy w PS Store miałaby nagle zostać usunięta z biblioteki. Choć nie przypominam sobie, by kiedykolwiek miało to miejsce, to jednak w obliczu niniejszej akcji Sony trudno być spokojnym o bezpieczny dostęp do tytułów, które zostały nabyte drogą cyfrową.

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [2]

Resident Evil 2, Resident Evil 3 oraz Resident Evil 7 - sprawdzamy i oceniamy next-genowe wersje gier na PC oraz PlayStation 5

Warto w tym miejscu przypomnieć, że zazwyczaj problematyczne sprawy licencyjne do tej pory nie oznaczały dla użytkowników utraty dostępu do treści. Dla przykładu, całkiem niedawno byliśmy świadkami końca platformy Bethesda.net, jednak wielu graczy pewnie nawet się ucieszyło, że zakupione gry ostatecznie zostały przeniesione na Steama. Jeśli zaś chodzi o największego rywala Sony, czyli Microsoft, chyba już przyzwyczailiśmy się, że po kilku latach od premiery ze sklepów znikają kolejne wydania Forza Motorsport i Forza Horizon. Inna sprawa, że z takich "okazji" organizowana jest jeszcze wyprzedaż gier.

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [3]

PlayStation Plus - wszystko, co chcecie wiedzieć o nowej formie usługi, ale boicie się zapytać. Testujemy najdroższy pakiet Premium

Powyżej opisany przypadek dotyczy tylko wybranej liczby użytkowników, jednak nie sposób już zapomnieć Sony akcji dotyczących przejścia do nowej formy abonamentu PlayStation Plus. Lista grzechów producenta jest tutaj niestety długa i aż dziw bierze, że można było popełnić tyle błędów przy zmianie formuły usługi. Co jednak najciekawsze, jak na dłoni widać, że wszystkie incydenty biorą się tak naprawdę z dwóch czynników: silnej potrzeby zarobku oraz słabej komunikacji z graczami. Ja rozumiem, że Sony nie ma takich zasobów jak Microsoft, ale żeby od razu pokazywać to na każdym kroku?

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [4]

Project Moorcroft odpowiedzią na PS Plus – Xbox Game Pass pozwoli na sprawdzanie wersji demo gier

Generalnie trudno uznać nowego PS Plusa za bardzo drogą usługę. Owszem, 480 zł rocznie za najdroższy pakiet może robić niezbyt dobre wrażenie, ale zawartości w tym wariancie jest naprawdę mnóstwo i osoby mające spore zaległości w graniu z pewnością docenią tę ofertę. Rzecz w tym, że Sony zrobiło niemal wszystko, by nikt finalnie nie zapłacił choćby złotówki mniej za subskrypcję, przy okazji utrudniając życie zwykłym graczom i wprowadzając niepotrzebne zamieszanie.

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [5]

Sony po cichu wyłączyło 14-dniowy okres próbny usługi PlayStation Plus. Mamy oświadczenie producenta

Już przed uruchomieniem nowej formy usługi producent wyłączył możliwość przedłużania subskrypcji za pośrednictwem kart pre-paid, przez co wiele osób zostało po prostu z ręką w nocniku (przynajmniej do czasu startu nowego PS Plusa). Wszystko poszło by bardziej bezboleśnie, gdyby Sony tylko uprzedziło o swoich zamiarach. Niestety, nagła informacja o blokadzie przedłużenia abonamentu najpierw miała nieoficjalny wymiar, a sekcja FAQ na stronie PlayStation pojawiła się dopiero po pewnym czasie. W podobnej atmosferze odbyło się wyłączenie próbnego okresu PS Plusa. Mimo tego, że oficjalna witryna przez bardzo długi czas informowała o możliwości skorzystania z 14-dniowego triala, już na kilka tygodni przez uruchomieniem nowej formy usługi funkcja magicznie zniknęła. 

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [6]

W jeszcze gorszej sytuacji znaleźli się gracze z Azji, którzy kupili "starego" PS Plusa na promocji, a po debiucie nowych pakietów jakby za karę musieli dodatkowo dopłacić by zniwelować różnicę w cenie. Na całe szczęście Sony szybko się z tego pomysłu wycofało i zwróciło środki poszkodowanym, ale nie zmienia to faktu, że takie sytuacje po prostu nie powinny mieć miejsca. Niesmak pozostał, a ludzie bywają pamiętliwi... Kolejny przykład walki z cwaniactwem to wycofanie fizycznych kart podarunkowych na PS Plusa, co oznacza, że gracze będą mieli jeszcze mniej możliwości, by zakupić abonament w nieco niższej cenie. Na całe szczęście oszczędzono jeszcze zwykłe doładowania do PS Store. Przy okazji wspomnieć też o tych, którzy mieli wcześniej wykupioną subskrypcję PS Plus na kilka lat do przodu. Jak wiemy, po wejściu dodatkowych pakietów Sony zaoferowało dopłatę do pakietów Extra i Premium, ale już bez opcji skrócenia subskrypcji, by obyło się bez dopłaty. To oznacza, że ci, którzy chcieli mieć lata spokoju z graniem muszą dziś zapłacić setki lub nawet tysiące złotych, by tylko wypróbować droższy wariant. 

Dopóki jakość gier na wyłączność konsol PlayStation i ogólna oferta pozostają na wysokim poziomie, w drodze wyjątku można takie podejście zaakceptować. Problemy zaczną się jednak, gdy coś pójdzie nie tak. Sony pogrywa bardzo ryzykownie i kolejne błędy mogą okazać się prostą drogą do porażki w tej generacji konsol, zwłaszcza, że konkurencja nie śpi. 

Sony uczy, jak nie należy traktować graczy. Oto ostatnie przykłady nagannych praktyk producenta PlayStation [7]

Microsoft ma szansę zdetronizować Sony w tej generacji konsol. Nad producentem Xboksa zbierają się jednak czarne chmury...

Jakie Sony jest, widzi każdy - firma jawnie dąży do maksymalizacji zysków kosztem humorów graczy i otwarcie mówi, że za jakość się płaci. Nie ma więc co liczyć na premiery najświeższych hitów w PS Plusie. Moje zdanie jest takie, że dopóki jakość gier na wyłączność konsol PlayStation i ogólna oferta pozostają na wysokim poziomie, w drodze wyjątku można takie podejście zaakceptować. Problemy zaczną się jednak, gdy coś pójdzie nie tak. Choć nie sądzę, by zbliżający się God of War Ragnarok mógł zawieść rzeszę fanów poprzedniej odsłony Boga Wojny, to jednak nie ulega wątpliwości, że Sony pogrywa bardzo ryzykownie. Nieudane premiery w przyszłości mogą podważyć faktyczne zdolności producenta, a wtedy pozostanie on na rynku bez sensownych argumentów. A to już prosta droga do porażki w tej generacji konsol, zwłaszcza, że konkurencja nie śpi. Choć Microsoft nie ma byt wielu hitów w ofercie, to jednak jasno pokazuje graczom, że w razie potrzeby przywita ich z otwartymi ramionami. Wejście w ekosystem Xboksa gwarantuje możliwość gry w starsze gry bez konieczności płacenia za remastery, darmowe aktualizacje, taniego i otwartego Game Passa, a także poczucie pewności, że nic złego nie zostanie wdrożone po cichu za plecami graczy...

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 84

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.