Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China?

Przemysław Banasiak | 03-11-2018 13:00 |

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China?Każdy z nas ma inne wymagania względem nowej obudowy komputerowej. Wśród naszych czytelników nie brakuje fanów konstrukcji małych, ale i też zwolenników dużych brył. Jedni stawiają na wyciszenie, a inni na obecność licznych paneli z hartowanego szkła lub akrylu pokazujących wnętrze komputera. Agresywna stylistyka czy może proste, stonowane linie? Ile ludzi, tyle odpowiedzi! Jedno jest jednak pewne - każdy szuka produktu jak najbardziej solidnego, który zapewni bezpieczeństwo podzespołom. Często nie tylko w tej generacji, ale również po zmianie platformy. Zalman, kojarzony głównie z budżetowymi produktami, postanowił wysłać do nas na testy model X7 aspirujący do miana produktu klasy premium.

Czy Koreańczycy podołają segmentowi premium? Ich zawodnikiem ma być Zalman X7, czyli aluminiowo-szklana konstrukcja Full Tower za 849 złotych.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [2]

Zalman to znany chyba wszystkim naszym użytkownikom producent sprzętu komputerowego, który na długo przed rodzimym SilentiumPC wkupił się w łaski wielu polskich konsumentów. Bowiem o ile w tym przypadku koreański sprzęt często mocno odbiegał od idealnej propozycji konkurencji, to zawsze był od niej wyraźniej tańszy i nadal zachowywał niezbędne minimum pod względem jakości, nadrabiając dodatkowymi funkcjami i dodatkami. Świetnym przykładem z minionych lat może być obudowa Zalman Z3, która gości w znacznej części zestawów komputerowych w cenie 2000 złotych i mniej - w ciągu ostatnich tylko 90 dni w jednym z największych polskich sklepów sprzedano ponad 490 sztuk! Ile jednak można jechać na taniźnie, czy nie stać nas na nic lepszego? Takie pytanie zadał sobie najwyraźniej również Zalman i postanowił wypuścić model X7. Wpierw pokazany został na targach Computex 2016 na Tajwanie, a pod koniec następnego roku trafił już do sprzedaży w Europie.

Specyfikacja Zalman X7:

  • Wymiary: 617 x 230 x 587 mm (D x S x W)
  • Waga całkowita: ok. 21 kilogramów
  • Materiały: Stal / Aluminium / Hartowane Szkło / Tworzywa Sztuczne
  • Obsługiwane formaty: E-ATX / ATX / Micro-ATX / Mini-ITX
  • Maksymalna wysokość coolera CPU: 175 mm
  • Maksymalna długość karty graficznej: 420 mm
  • Liczba slotów kart rozszerzeń: 8 + 2
  • Liczba zatok wewnętrznych 3.5 / 2.5 cala: 6 / 5
  • Liczba zatok zewnętrznych 5.25 cala: 1
  • Liczba zatok zewnętrznych 3.5 cala: 0
  • Wyjścia na przednim panelu: 4x USB 3.0 / 2x Audio / Kontroler obrotów wentylatorów i RGB LED
  • Maty wygłuszające: Brak

System chłodzenia Zalman X7:

  • 2x 140 mm lub 3x 120 mm (3x 120 mm RGB LED Fabrycznie / Front)
  • 1x 140 mm (1x 120 mm RGB LED Fabrycznie / Tył)
  • 2x 140 mm lub 3x 120 mm (Opcjonalnie / Góra)
  • Filtry przeciw kurzowi: Front / Dół / Góra

Zalman X7 to obudowa klasy Full Tower o wymiarach 617 x 230 x 587 milimetrów i wadze około 21 kilogramów, która wykonana została ze stali, aluminium, hartowanego szkła oraz tworzyw sztucznych. W środku zmieścimy płyty główne w standardzie E-ATX, ATX, Micro ATX oraz Mini ITX. Prócz tego wejdą tutaj wieżowe chłodzenia procesora o wysokości do 175 milimetrów, karty graficzne o długości do 420 milimetrów i zasilacze o długości do 180 milimetrów. Największe wrażenie robi ilość miejsc na nośniki danych - jedna zatoka 5,25 cala, sześć 3,5 cala oraz pięć 2,5 cala. W przypadku wentylacji mamy do dyspozycji siedem miejsc na jednostki 120-milimetrowe lub pięć na modele 140-milimetrowe, wszystkie z nich zabezpieczone specjalnymi filtrami przeciwkurzowymi. Fabrycznie otrzymujemy cztery mniejsze jednostki, wszystkie z podświetleniem RGB LED. Panel I/O to tak naprawdę oddzielny kontroler Zalman ZM-MFC5 zajmujący wspomnianą wcześniej zatokę 5,25 cala, oferuje on cztery USB 3.1 Gen 1, dwa porty audio oraz kontrolę nad prędkością obrotową wentylatorów oraz ich trybem świecenia.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc7]

Panele boczne to hartowane szkło o grubości 4 milimetrów, zaś zewnętrzne metalowe elementy to szczotkowane aluminium o grubości 2 milimetrów.

Koreańska obudowa po wyjęciu z pudełka sprawia zaskakująco dobre wrażenie. Całość jest naprawdę ciężka i solidna, chociaż zdecydowanie nieporęczna przez co trudno się ją przenosi. Tak czy siak nie ma tutaj bynajmniej mowy o tandecie znanej ze starszych i tańszych modeli tego producenta. Brak błyszczących plastików czy łatwo rysującego się akrylu, a zamiast tego mamy z zewnątrz dwa spore panele wykonane z przyciemnianego, hartowanego szkła o grubości 4 milimetrów oraz wytrzymałe panele znajdujące się na górze, dole i z przodu konstrukcji wykonane z prawdziwego, szczotkowanego aluminium o grubości dwóch milimetrów. Chciałoby się wręcz powiedzieć, że obcujemy z produktem klasy premium...

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc6]

W przypadku Zalmana X7 omówienie jego zewnętrznej powłoki może być bardzo szybkie, bo stety czy też nie zbyt wielu elementów tutaj nie ma. Przód, dół i góra wyglądają zasadniczo identyczne, bowiem mowa o wspomnianych już wcześniej aluminiowych panelach. Z tej trójki jedynie front oferuje jakieś ożywienie za sprawą niewielkiego, srebrnego loga producenta umieszczonego bliżej dolnej krawędzi i podłużnego, mlecznego paska umieszczonego bliżej górnej krawędzi. Wszystkie linie są proste i delikatne, a faktura jednolita. O ile wygląda to atrakcyjnie wizualnie, tak niestety odbija się na możliwościach wentylacyjnych. Otworów do zasysania czy wypychania powietrza jest niewiele i przesunięte zostały na boki. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to obiecująco i co tu owijać w bawełnę - w testach również nie jest perfekcyjnie. Nawet mimo obecności czterech fabrycznych wentylatorów i ich pracy na maksymalnych obrotach, ale o tym będzie nieco dalej. A jak wygląda tył? Bez fajerwerków, ale nudy nie ma. Znajdziemy tutaj wycięcie pod wentylator 140- lub 120-milimetrowy, otwór dla złącz płyty głównej, otwór pod zasilacz oraz aż dziesięć (!) śledzi dla kart rozszerzeń. Są one wykręcane i wentylowane, osiem z nich znajduje się w pozycji poziomej, a dwa w pionowej.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc5]

Zalman X7 oferuje naprawdę ogrom miejsca w środku. Niestety - projekt nie został dopracowany i sporo przestrzeni jest po prostu marnowane.

Dostanie się do środka azjatyckiej obudowy nie należy do zadań łatwych. System montażowy jest taki jak w najtańszych dostępnych na rynku konstrukcjach - każdy z dwóch paneli bocznych przykręcony jest czterema płaskimi szybkośrubkami. Niestety, rozmiar oraz waga szklanych tafli oraz brak dostosowania konstrukcji chociażby za sprawą wycięć lub zaczepów (szkło jest na jednej linii z aluminium) sprawia, że całość trudno bezpiecznie i wygodnie chwycić i zdjąć z gumowych tulei. Całość ZAWSZE skończy zapalcowana, a użytkownik będzie przeżywał "mini zawał" czy aby hartowane szkło nie skończy zaraz na podłodze. Ktoś powie: "Przewróć obudowę na bok, Przemek!". Tak, życzę powodzenia - ponad 21 kilogramów dla samej obudowy i kolejne kilka kilogramów części, a szkło jest z obu stron... Zaglądamy jednak wreszcie do wnętrza i czar pryska. Na światło dzienne wychodzą plastikowe wstawki czy cienkie, stalowe i chybotliwe elementy. Tacka pod płytę główną chociaż ogromna, to źle zaprojektowana. Praktycznie 1/3 jej powierzchni - nawet przy zastosowaniu płyty E-ATX, najwydajniejszych podzespołów oraz autorskich układów chłodzenia cieczą - pozostaje niewykorzystana. Po co więc jest ona aż tak duża? Z drugiej strony ukryto miejsca na nośniki danych. I to się ceni, bo w X7 zamontujemy naprawdę sporo dysków. Tylko czemu ta przestrzeń nie została wykorzystana w głównej komorze? Tu również można by zamontować dodatkowe HDD lub SSD albo przygotować zaczepy pod rezerwuary WC. Z plusów warto wymienić obecność gumowych tulei w otworach na okablowanie czy podpórek dla kart graficznych. Te drugie chociaż nie są zbyt solidne, to bez problemu można je odkręcić i wyjąc z obudowy.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc4]

Wentylatory ZM-F3 STR za sprawą przezroczystego plastiku nie kuszą swoim wyglądem. Kultura pracy też zawodzi - jest po prostu głośno.

Kilka słów warto powiedzieć również o piwnicy w Zalmanie X7. Jest ona metalowa, solidna i wentylowana. Z przodu nie zapomniano o wycięciu pod grubsze chłodnice od układów chłodzenia cieczą, z tyłu zaś o ogumowanych otworach dla okablowania oraz ramce pod montaż risera PCIe (niestety brak go w zestawie) umożliwiającego pionową pozycję karty graficznej i jej eksponowanie w szklanym oknie. A skoro o wyglądzie mowa to koreański producent zdecydował się na ciekawy zabieg. Z boku piwnicy widoczne są mlecznobiałe litery układające się w nazwę modelu testowanej obudowy. Po odpaleniu komputera podświetlają się one na jeden z siedmiu kolorów, zgodny z tym wybranym dla wentylatorów ZM-F3 STR. No właśnie, wentylatory... Niestety, tutaj Zalman nadal jest Zalmanem. Wyglądają one tandetnie (połyskliwy, przezroczysty plastik w łopatkach) i nawet na najniższych obrotach są wyraźnie słyszalne, a na najwyższych pracują już jak suszarka. Trudno mi tylko powiedzieć jak wygląda ich żywotność. Ale nawet sam producent zbytnio w nią wierzy określając ją na 40 000 godzin.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc2]

Mocna strona Zalmana X7 to bardzo dużo zatok na nośniki danych.

Kolejny z mankamentów obudowy to filtry przeciwkurzowe. Jest ich co prawda sporo, ale nie dość, że pozostawiają wiele do życzenia to i dostęp do nich jest utrudniony. Najlepiej wygląda przedni, gdzie wystarczy pociągnąć za front i mamy dojśćie do plastikowej ramki wyklejonej siateczką. Na górze już potrzebny będzie śrubokręt, zaś na dole trzeba podnieść całą konstrukcję co nie należy do zadań łatwych - jest ciężka i nieporęczna. Co więcej dolny filtr to plastikowa siateczka, którą trzeba trafić w liczne zaczepy, czyli rozwiązanie znane z obudów za 100-150 złotych, a nie ponad 800. Zalman X7 ma też jednak jedną mocną stronę, która jest rzadkością w obecnych czasach. Mowa o miejscu na nośniki danych. Tutaj Koreańczycy przygotowali łącznie jedenaście zatok - sześć poziomych 3,5 cala oraz pięć pionowych 2,5 cala. Pierwsze to klasyczne klatki z wysuwanymi saneczkami, drugie to metalowe ramki na gumowych zaczepach.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc3]

Temperatury w Zalman X7 w spoczynku są bardzo dobre, gorzej sprawa ma się pod obciążeniem. Nie ma jednak tragedii i grać spokojnie można.

A jak mają się testy praktyczne? Cóż, montaż platformy jest prosty i przyjemny. To w końcu ogromna obudowa oferująca więcej przestrzeni w środku niż potrzeba - zadowoleni będą zarówno laicy, jak i entuzjaści z niestandardowym sprzętem. Za tacką płyty głównej również jest wystarczająco miejsca dla okablowania, chociaż straszy tam dyndający fabryczny czerwony wtyk typu Molex. Problemem może być tylko czyszczenie filtrów, ale o tym już mówiłem. Gorzej sprawa ma się z temperaturami, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że cztery z siedmiu miejsc są już fabrycznie obsadzone wentylatorami 120-milimetrowymi. O ile w spoczynku jest dobrze, tak pod obciążeniem - zarówno syntetycznym, jak i zwykłym - już nie jest tak kolorowo i szybko robi się się gorąco. W przypadku LinXa bez problemu dobijamy do 100 stopni w pierwszych minutach testu, zaś Wiedźmin 3 to do 64 stopni na procesorze i 69 stopni na karcie graficznej.

Test Zalman X7 - Obudowa klasy premium made in China? [nc1]

Zalman X7 to konstrukcja ciekawa, ale ze zbyt wysoką ceną i wieloma karygodnymi błędami. Zdecydowanie nie jest to produkt premium.

I to z grubsza byłoby tyle o Zalmanie X7. Obudowa, która na pierwszy rzut oka wydawała się bardzo ciekawa i mogła być punktem zwrotnym marki szybko pokazała, gdzie jest miejsce Koreańczyków - w segmencie budżetowym. O ile zewnętrzna część obudowy to faktycznie materiały i wygląd segmentu premium, tak środek i większość rozwiązań to rozwiązania znane z konstrukcji kosztujących ułamek sugerowanej ceny. Wnętrze zostało po prostu źle rozplanowane i sporo miejsca jest marnowane, dodatkowo przy tych wymiarach wypadałoby umożliwić montaż dłuższych chłodnic od układów WC. Niestety, uniemożliwia to zatoka 5,25 cala fabrycznie już okupowana przez kontroler pełniący również funkcję panelu I/O (umieszczonego z boku!). Dodatkowo jeśli nie jesteście głusi to wentylatory praktycznie od razu są do wymiany. Jakość wykonania czy może raczej spasowania elementów również jest przeciętna, bliższa raczej segmentowi niskiemu lub średniemu. A Zalman X7 z ceną (rok po premierze) wynoszącą 849 złotych wyraźnie należy do wysokiej półki cenowej. Tym samym nie pozostaje mi nic innego, jak wrzucić go do odmętu nieudanych konstrukcji, o których trzeba zapomnieć. Powiem wprost - ta obudowa nie jest warta tych pieniędzy. Każda z wielkich marek zaoferuje nam po prostu więcej.

Zalman X7
Cena: 849 zł

Zalman X7
  • Dwukomorowa konstrukcja
  • Okno z hartowanego szkła
  • Fizyczny kontroler obrotów wentylatorów
  • Cztery fabryczne wentylatory 120-milimetrowe
  • Bardzo dużo miejsca na nośniki danych
  • Możliwość pionowego montażu kart graficznych
  • Podpórki pod karty rozszerzeń
  • Zbyt wysoka cena
  • Przeciętna jakość wykonania
  • Słaby dostęp do filtrów przeciwkurzowych
  • Wątpliwa kultura pracy wentylatorów
  • Panel I/O umieszczony z boku
  • Masa niewykorzystanego w środku miejsca
  • Niewygodny system demontażu paneli bocznych
  • Nieporęczna bryła
29
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 52

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.