Google w sądzie twierdzi, że otwarty internet umiera. A jeszcze niedawno zapewniali że wszystko kwitnie i ma się doskonale
Przyszłość internetu i rola, jaką odgrywają w nim giganci technologiczni, od lat jest przedmiotem gorących debat. Kwestie dominacji na rynku, konkurencji oraz ewolucji sposobu, w jaki użytkownicy docierają do informacji, regularnie trafiają na wokandę sądową. Jedna z największych tego typu spraw, tocząca się obecnie w Stanach Zjednoczonych, przyniosła nieoczekiwaną deklarację ze strony firmy, która przez dekady była synonimem otwartej sieci. Jej argumentacja może rzucić nowe światło na obecną kondycję cyfrowego świata.
Faktem jest że dziś otwarta sieć znajduje się już w stanie szybkiego spadku a propozycja pozbycia się aktywów przez powodów tylko przyspieszyłaby ten spadek - fragment dokumentu sądowego Google.
Analiza wpływu Google AI Overviews na ruch organiczny. Spadek CTR o 19,4 proc. w polskich wyszukiwarkach według Senuto
W trakcie procesu antymonopolowego wytoczonego przez amerykański Departament Sprawiedliwości, firma Google przedstawiła zaskakującą linię obrony. W oficjalnym dokumencie sądowym koncern stwierdził, że "otwarty internet znajduje się w gwałtownym upadku". Argumentacja ta ma na celu podważenie tezy o monopolistycznej pozycji wyszukiwarki Google. Firma przekonuje, że tradycyjna sieć, oparta na publicznie dostępnych stronach, traci na znaczeniu na rzecz zamkniętych ekosystemów, określanych jako "walled gardens" (ogrody otoczone murem). Użytkownicy coraz częściej poszukują informacji i produktów bezpośrednio w aplikacjach takich jak TikTok, Instagram czy na innych platformach, omijając klasyczne wyszukiwarki. Tym samym, zdaniem Google, realny rynek, na którym konkuruje, jest znacznie szerszy niż tylko segment wyszukiwania w otwartej sieci, co ma osłabiać zarzuty o dominację.
Amerykanie wciąż korzystali z tej technologii z lat 90. AOL ogłosił koniec 34-letniej historii internetu wdzwanianego, czyli dial-up
Deklaracja Google, choć jest elementem strategii procesowej, trafnie diagnozuje szersze zjawisko fragmentacji internetu. Warto jednak zauważyć, że sam koncern przyczynił się do tego trendu. Funkcje takie jak "zero-click searches", czyli wyświetlanie bezpośrednich odpowiedzi na zapytania w wynikach wyszukiwania, zniechęcają użytkowników do przechodzenia na strony źródłowe. W ten sposób Google zatrzymuje ruch na własnych usługach, osłabiając resztę otwartej sieci, której rzekomy upadek teraz ogłasza. Co więcej, na horyzoncie pojawiają się nowe wyzwania. Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji i asystentów AI może sprawić, że użytkownicy całkowicie zrezygnują z tradycyjnego wyszukiwania na rzecz konwersacji z chatbotem. Wynika z tego, że oświadczenie Google jest zarówno próbą obrony przed zarzutami, jak i gorzkim potwierdzeniem, że era internetu jako w pełni otwartej i zdecentralizowanej przestrzeni dobiega końca.
Powiązane publikacje

Iran próbuje opodatkować ruch danych przez Ormuz. Problemem nie są tylko kable, ale też naprawy i kontrola trasy
45
Mniej miejsca na Gmail i Dysku Google przy zakładaniu konta Google bez numeru telefonu. Trwają testy
49
WhatsApp Plus - testowa subskrypcja dla komunikatora od firmy Meta. Sprawdź, co wprowadza i ile kosztuje
26
Rodzice mogą całkowicie wyłączyć YouTube Shorts swoim dzieciom. Nowe funkcje limitu czasu na platformie Google
35







![Google w sądzie twierdzi, że otwarty internet umiera. A jeszcze niedawno zapewniali że wszystko kwitnie i ma się doskonale [1]](/image/news/2025/09/10_google_w_sadzie_twierdzi_ze_otwarty_internet_umiera_a_jeszcze_niedawno_zapewniali_ze_wszystko_kwitnie_i_ma_sie_doskonale_2.jpg)
![Google w sądzie twierdzi, że otwarty internet umiera. A jeszcze niedawno zapewniali że wszystko kwitnie i ma się doskonale [2]](/image/news/2025/09/10_google_w_sadzie_twierdzi_ze_otwarty_internet_umiera_a_jeszcze_niedawno_zapewniali_ze_wszystko_kwitnie_i_ma_sie_doskonale_0.jpg)





