Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

SearchGuard vs. SerpApi. Google wykorzystuje przepisy DMCA do walki z automatycznym scrapingiem wyników wyszukiwania

Maciej Lewczuk | 22-12-2025 16:30 |

SearchGuard vs. SerpApi. Google wykorzystuje przepisy DMCA do walki z automatycznym scrapingiem wyników wyszukiwaniaGoogle podało do sądu SerpApi, oskarżając ją o obchodzenie zabezpieczeń chroniących wyniki swojej wyszukiwarki. To nie pierwszy raz, gdy ktoś próbuje automatycznie wyciągać dane z największej wyszukiwarki świata. Google twierdzi, że SerpApi codziennie generuje setki milionów fałszywych zapytań, aby wykraść nie tylko surowe wyniki, ale przede wszystkim drogie w pozyskaniu, licencjonowane treści, od zdjęć w panelach wiedzy po dane map i sklepów.

Google wdrożyło system SearchGuard chroniący wyniki wyszukiwania i licencjonowane treści, ale SerpApi obeszło zabezpieczenia tworząc fałszywe przeglądarki z tysięcy adresów IP. Teraz trafia do sądu.

SearchGuard vs. SerpApi. Google wykorzystuje przepisy DMCA do walki z automatycznym scrapingiem wyników wyszukiwania [1]

Sam Altman stwierdził, ze Google mógł zmiażdżyć OpenAI w 2023 roku. OpenAI ogłasza stan najwyższej gotowości

Sednem sprawy jest wewnętrznym system SearchGuard, który Google uruchomiło jako technologiczne zabezpieczenie przed automatycznym scrapingiem. Działa jak bramkarz na klubowej imprezie. Wysyła zapytania JavaScript do każdego niezidentyfikowanego źródła i wymaga specyficznej odpowiedzi, żeby przepuścić dalej. Początkowo skutecznie zablokował SerpApi, ale według dokumentów sądowych teksańska firma szybko znalazła sposób na obejście bariery. Jej założyciel opisał metodę wprost jako "tworzenie fałszywych przeglądarek używających mnóstwa adresów IP, które Google postrzega jako normalnych użytkowników". Google szacuje, że SerpApi wysyła setki milionów takich sztucznych zapytań każdego dnia, a ich ilość wzrosła o nawet 25 000 proc. w ciągu dwóch lat. Firma z Mountain View nie ukrywa, że to dla niej "ostatnia deska ratunku", po tym jak techniczne środki ochrony zostały tak bezczelnie ominięte, pozostała tylko droga sądowa.

SearchGuard vs. SerpApi. Google wykorzystuje przepisy DMCA do walki z automatycznym scrapingiem wyników wyszukiwania [2]

Test Apple iPhone 17 Pro vs Google Pixel 10 Pro. Zobacz porównanie zdjęć i filmów z obu smartfonów

Istotne w całej sprawie jest to, że Google nie broni tu wyłącznie własnych interesów. Wyszukiwarka wyświetla licencjonowane materiały od partnerów, w tym zdjęcia w panelach wiedzy Knowledge Panel, obrazy produktów w Google Shopping czy dane map z zewnętrznych dostawców. To treści, za które Google płaci lub które uzyskuje na podstawie umów licencyjnych. SerpApi, scrapując te wyniki, de facto przechwytuje materiały objęte prawami autorskimi i odsprzedaje je swoim klientom , w tym często firmom rozwijającym rozwiązania AI. Jak zauważyliśmy wcześniej przy okazji kontrowersji wokół trenowania modeli językowych na cudzych danych, kwestia licencjonowania treści do sztucznej inteligencji stała się jednym z najbardziej palących tematów branży technologicznej. Reddit zawarł umowy licencyjne z Google i OpenAI o łącznej wartości 203 mln dolarów, a w październiku 2024 roku również pozwał SerpApi (wraz z Perplexity AI) za scrapowanie swoich treści poprzez wyniki Google. Teraz Google dołącza do tego frontu, wykorzystując przepisy DMCA Section 1201, które zabraniają obchodzenia zabezpieczeń kontrolujących dostęp do utworów chronionych prawem autorskim. To niezwykle istotne rozróżnienie. Pozew nie dotyczy scrapingu jako takiego (który w USA funkcjonuje w szarej strefie prawnej), ale konkretnie przełamywania zabezpieczeń technicznych.

SearchGuard vs. SerpApi. Google wykorzystuje przepisy DMCA do walki z automatycznym scrapingiem wyników wyszukiwania [3]

Tłumacz Google bez mrugnięcia okiem ma zrozumieć językowe niuanse. Nadchodzą dokładniejsze tłumaczenia dzięki Gemini

Dla użytkownika końcowego sprawa może wydawać się abstrakcyjna, ale jej konsekwencje mogą być daleko idące. Jeśli sąd przyzna rację Google i uzna SearchGuard za legalny środek ochrony w rozumieniu DMCA, platforma zyska prawne narzędzie do blokowania firm scrapingowych, a pośrednio również wiele narzędzi SEO, systemów monitorowania pozycji czy aplikacji agregujących dane. SerpApi w swoim oświadczeniu cytowanym przez Reuters twierdzi, że "będzie się energicznie bronić" i opisuje sprawę jako próbę stłumienia konkurencji dla innowatorów budujących rozwiązania AI nowej generacji. Z drugiej strony, jeśli Google przegra, może to otworzyć furtkę do masowego, komercyjnego wykorzystywania wyników wyszukiwania bez żadnych ograniczeń. Paradoksalnie, sprawa toczy się w momencie, gdy sam Google zmaga się z oskarżeniami o monopol w wyszukiwaniu. Gigant musi więc walczyć na dwa fronty. Z jednej strony tłumaczyć się regulatorom, że nie nadużywa swojej potęgi, z drugiej musi bronić się przed firmami, które żerują na jego systemie.

Źródło: Google Blog, Reuters, Search Engine Journal, SerpAPI
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 7

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.