Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Dekada z Androidem: 10 lat temu zaprezentowano HTC Dream

Dekada z Androidem: 10 lat temu zaprezentowano HTC DreamCzasem to aż przerażające ile może się zmienić w ciągu jednej dekady. Jeszcze 10 lat temu byłem wesołym nastolatkiem przygotowującym się do egzaminów gimnazjalnych. Dziś gimnazja już nie istnieją. Rynek urządzeń mobilnych również przeszedł gigantyczną transformację. Wystarczy sobie wyobrazić jak w 2008 roku wyglądał typowy telefon komórkowy - był mały, miał fizyczne klawisze, a szczytowym osiągnięciem w dziedzinie dostępnych na niego aplikacji był napisany w Javie klient Gadu-Gadu. Mimo to to właśnie przed dekadą miało miejsce wydarzenie, które nieodwracalnie zmieniło branżę mobilną i dało podwaliny współczesnego rządzonego przez smartfony świat. O czym mowa? O debiucie HTC Dream (znanego także jako T-Mobile G1, a na naszym rynku jako Era G1), czyli pierwszego komercyjnie dostępnego smartfona z Androidem.

Równo 10 lat temu zadebiutował pierwszy smartfon z Androidem - HTC Dream (znany też jako T-Mobile G1, Era G1). Dużo się od tamtej pory zmieniło.

Dekada z Androidem: 10 lat temu zaprezentowano HTC Dream [3]

10 lat temu do sprzedaży trafił rewolucyjny Apple iPhone

Patrząc na współczesne smartfony z Androidem aż trudno uwierzyć, że ich istnienie zawdzięczamy właśnie HTC Dream. Prapradziadek Pixeli nie jest gigantem z ekranem o przekątnej 6", szklaną obudową czy aparatem mającym rywalizować z lustrzankami. Wręcz przeciwnie - w miniaturowej jak na dzisiejsze standardy obudowie zamknięto wyświetlacz TFT o przekątnej raptem 3,2" i rozdzielczości 320x480 pikseli, a całość zasilał jednordzeniowy procesor Qualcomm MSM7201A o taktowaniu raptem 528 MHz. Pamięci wewnętrznej na pokładzie znajdowało się 256 MB, co w czasach, kiedy nawet najtańsze smartfony potrafię mieć dziesięciokrotnie więcej RAM-u może wydawać się niewiarygodne. Samej pamięci operacyjnej też zresztą było niewiele, bo jedynie 192 MB. Aparat? Tylko jeden - na kamerkę do selfie trzeba było jeszcze trochę poczekać. Zresztą ze swoją rozdzielczością 3 MP nawet na tle ówczesnej konkurencji nie robiło to szczególnie dużego wrażenia. Wreszcie warto rzucić okiem na akumulator. W końcu mówi się, że w tej dziedzinie nie dokonał się żaden postęp, prawda? Trochę trudno się z tym zgodzić patrząc na zastosowane w HTC Dream ogniwo o pojemności 1150 mAh i porównując ze współczesnymi urządzeniami, gdzie standardem jest pojemność trzykrotnie wyższa.

40 lat temu powstał procesor Intel 8086 i zaczęła się epoka x86

Nie tylko po samej specyfikacji widać, o ile koncepcja smartfonów z Androidem zdążyła na przestrzeni lat ewoluować. Wystarczy spojrzeć na ilość przycisków na przednim panelu urządzenia. W dzisiejszych czasach nie znajdziemy ani jednego, a cała nawigacja odbywa się z pomocą dotykowego ekranu. W HTC Dream było ich 5, a do tego mieliśmy jeszcze trackball. Na tym jednak nie koniec, ponieważ wystarczyło rozsunąć telefon i naszym oczom ukazywała się fizyczna klawiatura QWERTY. Dziś takie rozwiązanie byłoby reliktem przeszłości, gdyby nie kilka egzotycznych smartfonów BlackBerry, jednak w 2008 roku było koniecznością, bowiem pierwsza wersja Androida... w ogóle nie posiadała klawiatury ekranowej! Nie jest to zresztą jedyna rzecz, której HTC Dream nie posiadał. Nieważne, jak nie patrzeć na obudowę, nie było tam też gniazda jack. To kolejna cecha, dzięki której prapradziadek Pixeli wyprzedził swoją epokę.

Dekada z Androidem: 10 lat temu zaprezentowano HTC Dream [2]
Aplikacja Gmail w Android 1.0 (fot. Ars Technica)

Android 9.0 Pie - oficjalny debiut nowej wersji systemu

Najważniejszą cechą HTC Dream był jednak nie hardware, a system operacyjny, pod kontrolą którego pracował - Android. Dziś Zielonego Robocika znamy jako autentyczny kombajn, dzięki któremu smartfony doganiają funkcjonalnością pecety. To także jeden z najbardziej popularnych systemów operacyjnych na świecie, nie tylko na smartfonach. Na tym tle początki Androida prezentują się bardzo skromnie, bowiem urządzenie kusiło przede wszystkim natywnym pakietem aplikacji od Google, a Android Market (protoplasta Google Play) choć był od początku dostępny na urządzeniu, tak nie mógł pochwalić się szczególnie dużą bazą aplikacji i jeszcze dobrych kilka lat znacznie ustępował na tym polu konkurencji od Apple. Android miał jednak pewną cechę, która stawiała go jako przeciwieństwo iPhone'a i iOS - otwartość. Użytkownicy systemu mieli możliwość personalizowania praktycznie każdego jego elementu, natomiast na skutek udostępnienia kodu źródłowego programistom bardzo szybko rozwinęła się prężnie działająca nieoficjalna scena. Jak wiadomo dziś podejście Google do tych kwestii prezentuje się zgoła odmiennie, ale gdyby nie te "dzikie" początki Zielony Robocik pewnie nigdy nie osiągnąłby takiego sukcesu, jakiego ostatecznie się doczekał.

Źródło: PurePC
4
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 34

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.