Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test AMD FX-8150 - Bulldozer kontra Intel Sandy Bridge

Gi3r3k | 12-10-2011 06:01 |

Lepsze AMD Turbo Core

Drugą nowością, oprócz wprowadzenia dwurdzeniowych modułów, jest ulepszona technologia AMD Turbo Core. Czytelnicy siedzący w temacie pamiętają, że tego rodzaju "fabryczne podkręcanie" po raz pierwszy zostało zaimplementowane u konkurencji, konkretnie w procesorach Bloomfield pod LGA 1366 w 2008 roku. Z pewnością Turbo Boost pozwalał jednostkom Intela na osiąganie lepszych wyników w przypadku aplikacji korzystających z mniejszej ilości rdzeni. Na odpowiedź AMD trzeba było czekać do wiosny 2010 roku, gdy to ukazał się Thuban, jednak Turbo Core nie było do końca tym samym rozwiązaniem, jakie znaliśmy z procesorów Intela. Taktowanie rosło o 400 MHz w przypadku, kiedy dana aplikacja korzystała z maksymalnie trzech rdzeni. Nie było osobnego trybu Turbo dla wszystkich rdzeni, aż do dzisiaj, do premiery Bulldozera. Tę kwestię obrazuje poniższy slajd.

Jak widać mamy dwa tryby Turbo - dla wszystkich rdzeni i tylko połowy, oczywiście w zależności od ich obciążenia. Troszkę bliżej rozwiązania Intela, choć jak pewnie większość z Was pamięta Sandy Bridge posiada cztery tryby Turbo, dla każdej ilości rdzeni. Fabryczne OC w przypadku AMD wydaje się być bardziej agresywne, wszak dodatkowe 300 MHz dla ośmiu i 600 MHz dla czterech rdzeni, robi wrażenie... przynajmniej do momentu, kiedy przeanalizujemy poniższe wykresy.

Pierwszy wykres obrazuje działanie Turbo Core dla wszystkich rdzeni. Kiedy procesor zostaje obciążony, a pobór mocy spadnie poniżej zakładanego TDP, włącza się odpowiedni tryb Turbo. CPU działa z wyższym taktowaniem do momentu, gdy osiągnie limit TDP - wtedy uruchamia się stan P2, czyli taktowanie spada do wartości standardowej.

Identycznie sytuacja wygląda podczas uruchomienia trybu Max Turbo Core, który zwiększa częstotliwość pracy połowy rdzeni procesora. Również podczas obciążenia, kiedy tylko TDP spadnie poniżej zakładanej wartości, włącza się Max Turbo Core (P0). Natomiast gdy TDP wróci do zakładanego poziomu, CPU przełącza się w tryb P2 - wnioski? Wszystko fajnie i technologia wygląda ciekawie, zwłaszcza jeśli popatrzy się na zakładane w ramach Turbo Core taktowania. Jednak szczerze mówiąc gdy porównuje się rozwiązanie AMD z Turbo Boost Intela, to działanie tego drugiego przypomina bardziej... Dynamic Range Turbo Frequency. Technologia zaimplementowana w jednostkach z rodziny Sandy Bridge również zwiększała taktowanie, dostosowując się do TDP i kiedy było ono niższe od zakładanego, procesor pracował nawet z wyższym zegarem niż zakładał tryb Turbo. Koniec końców nadal rozwiązanie Intela wydaje się być lepsze i bardziej efektywne, ale nasze przypuszczenia zweryfikują dopiero testy praktyczne.

0
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 68

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.