Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Recenzja Phantom Blade Zero - kolejny azjatycki hit wszedł na rynek. Czy rzeczywiście mamy kandydata do gry roku?

Szymon Góraj | 05-11-2026 09:00 |

Recenzja Phantom Blade Zero - kolejny azjatycki hit wszedł na rynek. Czy rzeczywiście mamy kandydata do gry roku?Co jakiś czas pojawia się zwiastun nowego projektu, który robi taką furorę, że potencjalny odbiór na premierę wydaje się być zerojedynkowy. Albo faktycznie będzie tak dobry jak się zapowiadało, albo dojdzie do nielichej katastrofy (a i tak trochę zawężamy opcje, bo jest jeszcze możliwość, że "zbawca gatunku" po prostu się nie pojawia). Tak sprawa wyglądała w przypadku Black Myth: Wukong, teraz czas na inny chiński produkt. I bynajmniej nie podkreślam rodowodu tej gry po to, żeby się z niego pośmiać. W kontekście branży gier dawno przestał być wszak zwrotem obraźliwym. Zresztą już gdy piszę tę recenzję, wiadomo powszechnie, że Phantom Blade Zero jest sukcesem. No i cóż powiedzieć, przyznam, że z najwyższym trudem odrywałem się od rozgrywki za każdym razem, gdy należało rozpisać kolejną partię tekstu.

Autor: Szymon Góraj

Moda na szeroko pojęte gry akcji rodem z Azji trwa. W ciągu ostatnich lat największą furorę zrobił dotąd Black Myth: Wukong - i tutaj nie ma się nad czym zastanawiać - ale to był wierzchołek góry lodowej. Where Winds Meet, Wuchang: Fallen Feathers, Wo Long: Fallen Dynasty, o grach FromSoftware nawet nie ma co szerzej wspominać, bo one akurat dominują od dłuższego czasu. Nie każdy ze wspomnianych wyżej tytułów odniósł gigantyczny sukces, jednak ładnie wpisuje się w trend, do którego zdążyliśmy już chyba przywyknąć. Phantom Blade Zero na samym starcie wzbudzał emocje na zbliżonym poziomie, co wcześniej wspomniany Wukong. I nie ma się co dziwić, bo wygląda to po prostu wspaniale.

Po miesiącach promowania w postaci niezwykle obiecujących materiałów Phantom Blade Zero zadebiutowało na rynku. Po dziesiątkach godzin spędzonych w tym malowniczym świecie wracam z recenzją.

Recenzja Phantom Blade Zero - kolejny azjatycki hit wszedł na rynek. Czy rzeczywiście mamy kandydata do gry roku? [nc1]

Test wydajności Phantom Blade Zero - Upiorne wymagania sprzętowe? Blade twarze graczy? Zero litości dla starszych GPU?

Kojarzycie takie IP jak Rainblood? Przyznam, że byłbym zdziwiony, gdybym otrzymał wiele odpowiedzi twierdzących. To niewielka seria sprzed lat, która bodaj największe sukcesy święciła na urządzeniach mobilnych. No to wyobraźcie sobie, że była to swoista pierwsza wersja recenzowanej obecnie gry S-GAME. Bo Chińczycy nie są w żadnym razie zaprawionym w bojach AAA studiem (nowi pracownicy to trochę inna kwestia, np. Art Director Phantom Blade Zero współpracował w przeszłości z FromSoftware). Cieszę się w sumie, że dowiedziałem się o tym fakcie stosunkowo późno, inaczej mógłbym traktować pierwsze zapowiedzi nowego tytułu nieco mniej poważnie. A tu od razu muszę powiedzieć, że korzeni mobilek - na które jestem wyjątkowo uczulony - nie czułem w żadnym momencie rozgrywki.

Recenzja Phantom Blade Zero - kolejny azjatycki hit wszedł na rynek. Czy rzeczywiście mamy kandydata do gry roku? [nc1]

Test Phantom Blade Zero PC. Path Tracing, jakość NVIDIA DLSS 4.5, AMD FSR 4, Intel XeSS 2 oraz skalowanie wydajności

Możliwość sprawdzenia PBZ dostałem znacznie później niż zwyczajowo przy okazji tak dużych premier, ale jednak cieszę się, że się udało. Z wielu powodów czekałem na szansę oceniania go. Pomijając oczywisty graficzny przepych i szalone gameplaye, odkąd tylko zobaczyłem pierwsze materiały miałem przyjemne przeczucie, że zagram w coś świeżego, niepróbującego na siłę wejść w przetarty już do cna gatunek bądź podgatunek. Znamy już świetne wyniki na premierę, więc gdy już grałem, byłem w miarę spokojny o werdykt. Ale i tak - w szczególności na dalszym etapie rozgrywki - studio S-GAME zdążyło mnie kilkakrotnie pozytywnie zaskoczyć. 

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 7

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.