Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Biały Dom właśnie wybrał, kto będzie układał przyszłość AI w USA. Kilka nazwisk mówi wszystko

Maciej Lewczuk | 26-03-2026 21:00 |

Biały Dom właśnie wybrał, kto będzie układał przyszłość AI w USA. Kilka nazwisk mówi wszystkoWaszyngton znów sięga po ludzi z Doliny Krzemowej, ale tym razem nie chodzi jedynie o kurtuazyjne zdjęcie w Gabinecie Owalnym. Donald Trump obsadził odświeżone PCAST nazwiskami, które realnie rozdają karty w AI. Wśród nich są Jensen Huang, Lisa Su, Larry Ellison, Sergey Brin i Mark Zuckerberg. Na papierze to rada doradcza. W praktyce może to być skrót do szybszej budowy centrów danych, lżejszych regulacji i ostrzejszej gry z Chinami.

Skład nowego, powiększonego PCAST pokazuje, że Waszyngton traktuje AI nie jak modę, lecz jak przemysł strategiczny.

Biały Dom właśnie wybrał, kto będzie układał przyszłość AI w USA. Kilka nazwisk mówi wszystko [1]

NASK uruchomił pierwszy superkomputer AI. 96 kart NVIDIA B200 ma wzmocnić polskie modele i usługi publiczne

Najciekawsze jest to, kogo wybrano i kogo nie zaproszono. W radzie PCAST pojawili się przede wszystkim ludzie od fundamentów AI, czyli układów, serwerów i skali, a nie wyłącznie od samych modeli. Obok Jensena Huanga z NVIDII i Lisy Su z Advanced Micro Devices weszli Michael Dell, Larry Ellison czy Sergey Brin. Ten skład mówi wprost, że administracja patrzy na sztuczną inteligencję jak na przemysł ciężki XXI wieku, zasilany energią, krzemem i łańcuchem dostaw. Pisaliśmy już o zgodach eksportowych dla NVIDIA H20 i AMD Instinct MI308, jak również o rosnących kosztach chłodzenia infrastruktury Blackwell. Teraz te wszystkie wątki składają się w jedną polityczną mapę.

Biały Dom właśnie wybrał, kto będzie układał przyszłość AI w USA. Kilka nazwisk mówi wszystko [2]

Tlen w komorze litograficznej. Ten prosty trik IMEC może przyspieszyć produkcję najnowszych chipów o 20 proc.

Dla użytkownika oznacza to, że Stany Zjednoczone chcą szybciej odblokować inwestycje w centra danych i pisać reguły gry tak, aby premiować własnych dostawców sprzętu oraz chmury. Na tle Europy, która częściej startuje od regulacji, i Chin, które od dawna spinają AI z polityką przemysłową, Waszyngton wybiera model korporacyjno-państwowy. Rząd wskazuje kierunek, a wykonanie oddaje największym firmom. To może przyspieszyć rozwój usług AI i infrastruktury, ale ma też cenę. Im mocniejszy głos producentów akceleratorów przy stole, tym mniejsza szansa, że pierwszym tematem będą prywatność, rachunki za energię czy interes odbiorcy.

TransAstra chce złapać asteroidę do worka i przyholować ją w okolice Ziemi. Brzmi absurdalnie? NASA już to współfinansuje

Brak Sama Altmana i Elona Muska też nie wygląda przypadkowo. Nowe PCAST premiuje ludzi od hardware'u, mocy obliczeniowej i relacji z administracją, a nie najbardziej medialne twarze generatywnej AI. Jeśli ten kurs się utrzyma, kolejne miesiące przyniosą mniej sporów o to, który model jest sprytniejszy, a więcej rozmów o eksporcie chipów, przyłączach energetycznych i budowie następnych serwerowni. Dla rynku to sygnał czytelny aż do bólu. Faza pokazowa się kończy, a zaczyna się etap przemysłowy. 

Źródło: The White House, Reuters
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 31

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.