Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone nie zaczął rewolucji

Piotr Piwowarczyk | 15-08-2026 10:00 |

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone nie zaczął rewolucjiMoże się wydawać, że era smartfonów, naszych kieszonkowych asystentów do wszystkiego, zaczęła się całkiem niedawno. Najłatwiej wskazać tu 2007 rok i pierwszego iPhone'a, bo to właśnie urządzenie Apple wyznaczyło schemat, którego trzymamy się do dzisiaj - mam tu na myśli duży ekran dotykowy czy minimum fizycznych przycisków. Sam smartfon jest jednak znacznie starszą ideą. W końcu już na długo przed iPhonem dało się kupić telefon z przeglądarką WWW, pocztą elektroniczną, aplikacjami, edytorem tekstu i pełną klawiaturą QWERTY. Ba, takie urządzenia zaczęły pojawiać się już trzy dekady temu. 15 sierpnia 1996 roku do sprzedaży trafiła Nokia 9000 Communicator. Dziś to właściwie eksponat muzealny, ale pokazuje on, że współczesny smartfon już wtedy był w dużej części gotowy. Warto dziś go przypomnieć z okazji tak okrągłej rocznicy.

Autor: Piotr Piwowarczyk

Żeby nie było, pierwszeństwa Nokii w tym aspekcie przypisywać wcale nie należy. Dwa lata wcześniej, 16 sierpnia 1994 roku, na amerykański rynek trafił IBM Simon Personal Communicator, powszechnie uznawany dziś za pierwszy komercyjny smartfon. Była to półkilogramowa konstrukcja wyposażona w dotykowy ekran obsługiwany rysikiem, kalendarz, notatnik, książkę adresową i możliwość wysyłania oraz odbierania faksów. Funkcjonalność można było nawet rozszerzać za pomocą kart pamięci. Simon kosztował 899 dolarów, ale działał krótko na baterii i po około pół roku zniknął z rynku, niemniej historycznie jego pozycja jest trudna do podważenia. Nokia 9000 pojawiła się później, lecz była pod kilkoma względami znacznie bliższa temu, co w kolejnych latach zaczęliśmy nazywać smartfonem. Korzystała bowiem z cyfrowej sieci GSM, miała pełnoprawny system operacyjny, wielozadaniowość, dodatkowe aplikacje, e-mail i - przede wszystkim - dostęp do World Wide Web. I choćby dlatego należy się jej zaszczytne miejsce w technologicznym muzeum.

Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat. Przypominamy historię urządzenia, które może nie jest powszechnie uznawane za pierwszego smartfona, ale już w 1996 roku oferowało WWW, e-mail, aplikacje i klawiaturę QWERTY.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [1]

TOP 10 opłacalnych smartfonów z ładowaniem bezprzewodowym. Nie musisz wydawać majątku, aby pozbyć się kabli

Historia Communicatora zaczęła się oczywiście wcześniej niż w sierpniu 1996 roku. Urządzenie rozwijano w fińskim Tampere pod kryptonimem Responder, a zespołem pracującym nad projektem kierował Reijo Paananen. Oficjalna prezentacja odbyła się 14 marca 1996 roku podczas targów CeBIT. Warto podkreślić, że Nokia wcale nie próbowała przedstawiać 9000 jako kolejnego telefonu z rozbudowanym organizerem. Sama nazwa "Communicator" miała sugerować nowy rodzaj urządzenia łączącego komunikację głosową i transmisję danych z możliwościami kieszonkowego komputera. Konstrukcyjnie całość przypominała Nokię 2110, ale efekt końcowy był nieporównywalnie bardziej skomplikowany. Typowy telefon komórkowy z połowy lat 90. składał się z około 100–150 elementów, natomiast w modelu 9000 było ich już ponad tysiąc, pochodziły od blisko 30 dostawców, a do ich połączenia potrzebna była siedmiowarstwowa płytka drukowana. W czasach, gdy producenci walczyli głównie o zmniejszanie telefonów, Nokia poszła dokładnie w przeciwnym kierunku.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [2]

Premiera HONOR Robot Phone. Oto smartfon z mechanicznym gimbalem, który ma zapewniać kinowe ujęcia

Co ciekawe, z urządzenia można było korzystać na dwa sposoby. Po zamknięciu Nokia 9000 wyglądała jak przerośnięty klasyczny telefon komórkowy. Miała niewielki wyświetlacz, klawiaturę numeryczną i mogła tak służyć do zwyczajnego prowadzenia rozmów. Wystarczyło jednak zwolnić zatrzask i rozłożyć obudowę, aby dostać coś przypominającego miniaturowego laptopa. W środku znajdował się monochromatyczny ekran o rozdzielczości 640 x 200 pikseli, a także pełna klawiatura QWERTY. Warto przy tym podkreślić, że telefon i część komputerowa korzystały ze wspólnych zasobów - nie były to zatem dwa osobne urządzenia w jednej obudowie. Kontakt utworzony po jednej stronie był dostępny po drugiej, a otwarcie obudowy podczas rozmowy pozwalało przejść do rozbudowanego interfejsu telefonu. Obudowa miała wymiary około 173 x 64 x 38 mm, więc nawet według standardów 1996 roku trudno było Communicatora nazwać małym. Choć mówimy więc o jednym z pierwszych smartfonów, model 9000 nie nadawał się za bardzo do noszenia w kieszeni, szczególnie że ważył dokładnie 397 g.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [3]

Aktualizacje smartfonów bez tajemnic. Sprawdzamy, jak długo Apple, Samsung, Google i inni producenci wspierają swoje telefony

Za część obliczeniową odpowiadał 32-bitowy procesor Intel klasy 80386 pracujący z częstotliwością 24 MHz. Rzecz jasna nie był to desktopowy model 386 wciśnięty do telefonu, jednak zastosowanie architektury x86 pokazuje, że konstruktorzy myśleli o Communicatorze jak o małym komputerze. Urządzenie miało łącznie 8 MB pamięci: 4 MB przeznaczono na system i fabryczne aplikacje, 2 MB na programy, a pozostałe 2 MB na dane użytkownika. Do dyspozycji pozostawały więc całe dwa megabajty na dokumenty, pocztę i pozostałe dane, natomiast opcji rozszerzenia pamięci w podstawowej Nokii 9000 nie przewidziano. Sam ekran 640 x 200 pikseli również był wówczas ciekawym wyborem, bo zamiast odwzorowywać ekran komputera, zastosowano bardzo szeroki, prosty panel dobrze nadający się do tekstu i formularzy.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [4]Model 9000i to wydana rok później, ciut zmodernizowana wersja Nokii 9000. Obsługiwała sieć, GSM 1800 i 1900 MHz, miała dwa razy więcej pamięci, a ponadto cechowała się optymalizowaną wydajnością i lepszą żywotnością baterii

Aparat w smartfonie - od podstaw do świadomego wyboru. Jak czytać specyfikację i wybrać odpowiedni model do zdjęć?

Systemem operacyjnym był GEOS 3.0, a dokładniej jego odmiana PEN/GEOS. Można powiedzieć, że to właśnie dzięki niemu Nokia 9000 szczególnie mocno przypomina późniejsze smartfony. Nad klawiaturą znajdowały się bowiem fizyczne przyciski prowadzące bezpośrednio do telefonu, faksu, SMS-ów, Internetu, kontaktów, notatek, kalendarza, ustawień systemowych i dodatkowych programów. Ot, taka sekcja z aplikacjami do wyboru, a co ważniejsze, nic nie wyłączało się przy przechodzeniu do kolejnej - instrukcja wprost informowała, że nieaktywne programy działają w tle i można się między nimi przełączać nawet podczas trwającej rozmowy. Nie było też klasycznego polecenia "Zapisz" - dane były zachowywane automatycznie przy zmianie aplikacji, jej zamknięciu lub złożeniu urządzenia. A to jeszcze nie wszystko - Nokia pozwalała ponadto instalować dodatkowe oprogramowanie stworzone przy użyciu SDK, rzecz jasna sugerując  wybór programów wyłącznie z zaufanych źródeł. Aż dziw bierze, że takie rzeczy miały miejsce już w 1996 roku.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [5]Po lewej nowsza, mocno odchudzona Nokia 9110, po prawej Nokia 9000

Jaki telefon kupić? Polecane smartfony na lipiec i sierpień 2026. Urządzenia na każdą kieszeń, w każdej półce cenowej

W przeciwieństwie do dzisiejszych smartfonów, Communicator nie miał swojego sklepu z aplikacjami ani synchronizacji z chmurą, jednak producent rozwiązał to inaczej - zwyczajnie zadbał o ścisłą współpracę z pecetem. W zestawie znajdowała się więc dyskietka z oprogramowaniem przeznaczonym dla Windows 3.1 lub nowszego, a połączenie można było zestawić przez port podczerwieni IrDA lub kabel szeregowy. Można było dokonać transferu plików, importu i eksportu kontaktów oraz kalendarza, wykonywać kopię zapasową, przywracanie danych i czy doinstalować jakiś program. Co więcej, sam Communicator mógł również zostać wykorzystany przez komputer jako modem faksowy 9600 bps. Dziś są to rzeczy całkowicie banalne, ale warto pamiętać, że mówimy o okresie, w którym USB dopiero pojawiało się w pierwszych pecetach, Windows 95 ciągle był nowością, a większość telefonów służyła do rozmów i ewentualnie SMS-ów. Nokia próbowała już wtedy stworzyć cały przepływ pracy pomiędzy komputerem stojącym na biurku a urządzeniem noszonym przy sobie.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [6]Ewolucja urządzeń z serii Communicator

Nowa Nokia miała być prosta jak dawniej. Skończyło się na tym, że HMD dodał przycisk AI i dziwny abonament

Największym atutem Nokii 9000 pozostawał jednak internet. Transmisja danych odbywała się przez CSD (Circuit Switched Data). W idealnych warunkach można było pobrać jeden megabajt danych w niemal kwadrans, choć sporym utrudnieniem było to, że za czas połączenia należało płacić podobnie jak za rozmowę telefoniczną. Mimo to Nokia i tak oferowała normalną przeglądarkę WWW. Użytkownik mógł mieć listę ulubionych stron nazwaną Hotlist, wpisywać ręcznie adres URL i wybierać polecenie pobrania strony. Przeglądarka korzystała z pamięci podręcznej, potrafiła również otwierać strony zapisane lokalnie. Do tego dochodziła poczta zgodna ze standardami SMTP, POP3, IMAP4 i MIME oraz programy Telnet i Terminal z emulacją VT100. Mimo ówczesnych, ograniczonych jeszcze standardów Communicator rzeczywiście próbował więc przenieść do sieci komórkowej usługi znane z komputerowego internetu.

Nothing jednak nie pójdzie drogą OnePlusa? Marka dementuje plotki o wycofaniu się z globalnych rynków

Co ponadto? Communicator miał także notes, który służył jako edytor tekstu i menedżer dokumentów (z możliwością wysłania jako wiadomość, e-mail lub faks), kalendarz z widokiem miesiąca i dnia, listę zadań, alarmy i możliwość przypisywania notatek do wydarzeń, kalkulator, zegar światowy, budzik, a także Composer do tworzenia własnych dzwonków. Kontakty nie były wyłącznie cyfrową książką telefoniczną - aplikacja zapisywała historię połączeń głosowych i transmisji danych, faksów oraz krótkich wiadomości. Dodatkowo telefon obsługiwał połączenia oczekujące i konferencyjne, a wiadomości i dokumenty przechodziły przez wspólną skrzynkę wysyłkową, która mogła ponawiać nieudane próby transmisji. Do pełni szczęścia brakuje więc tu chyba tylko aparatu, GPS-u, odtwarzacza multimediów czy map - i to chyba największa różnica w stosunku do dzisiejszych urządzeń.

Apple oficjalnie uruchamia program Upgrade. Klienci mogą wziąć urządzenia firmy w leasing zamiast na własność

Żeby nie było, że ta wizja mobilnej przyszłości była wręcz idealna, warto też wspomnieć o jej innych minusach. O sporych gabarytach mówiliśmy już wcześniej, a do tego trzeba doliczyć tylko dwa megabajty na dane użytkownika (można było je bardzo szybko zapełnić), transmisję na poziomie zaledwie 9,6 kb/s (wymagała cierpliwości), a także monochromatyczny ekran, który wykluczał zastosowania multimedialne. Co więcej, akumulator litowo-jonowy zapewniał maksymalnie około trzech godzin rozmowy, pracy z faksem lub terminalem i tylko do 35 godzin czuwania. No i dochodziła jeszcze cena. Jak możecie się domyślić, że był to sprzęt głównie dla klientów biznesowych. W Niemczech mówiło się o około 2700 markach, natomiast brytyjska cena wynosiła w przybliżeniu 1000 funtów. Tę Nokię wybierali głównie ci, którzy często podróżowali i chcieli mieć przy sobie coś na miarę przenośnego biura. Mimo biznesowego charakteru omawiany Communicator przebił się jednak również do popkultury - można było go podziwiać chociażby w filmie "Święty", gdzie korzystał z niego grany przez Vala Kilmera Simon Templar.

Nokia 9000 Communicator nie imponuje już pojedynczymi funkcjami, lecz należy zauważyć, że dosyć trafnie przewidziała kierunek rozwoju całej kategorii urządzeń mobilnych.

Smartfon sprzed ery smartfonów. Nokia 9000 Communicator kończy 30 lat i przypomina, że iPhone wcale nie zaczął wszystkiego [7]

TOP 10 działań, które zabezpieczą telefon, konta i dokumenty, czyli cyberbezpieczeństwo przed urlopem

Po trzydziestu latach Nokia 9000 Communicator nie imponuje już pojedynczymi funkcjami, lecz należy zauważyć, że dosyć trafnie przewidziała kierunek rozwoju całej kategorii urządzeń mobilnych. Nie była pierwszym smartfonem i nie próbowała jeszcze zastąpić komputera w takim stopniu jak dzisiejsze telefony, ale pokazała, że urządzenie do rozmów może być jednocześnie narzędziem do pracy, komunikacji i dostępu do Internetu. Kolejne lata przyniosły szybsze sieci, lepsze ekrany, aparaty, GPS i wygodniejsze systemy operacyjne, jednak sama idea była już gotowa. Warto więc przyswoić sobie, że Apple wcale nie wymyśliło więc smartfona od podstaw. iPhone "tylko" nadał istniejącej już od lat kategorii nową formę, opierając obsługę na dużym ekranie Multi-Touch i interfejsie sterowanym palcem, a wraz z późniejszym App Store upowszechnił model oparty na aplikacjach. I z tej perspektywy Nokia 9000 wygląda więc jak bardzo wczesny szkic urządzenia, bez którego trudno wyobrazić sobie codzienne życie.

Źródło: Mobile Phone Museum, Computer History Museum, MIT Kraków, Wikipedia, Medium
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 11

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.