.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini

Maciej Pius | 16-09-2018 07:00 |

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck MiniKto nie kocha akcesoriów komputerowych? Te drobne bonusiki, małe dodatki, które ulepszają, rozszerzają i przyspieszają interakcje z naszymi PCtami. Komputery wykorzystujemy do wszystkiego, toteż każdy znajdzie coś dla siebie. Grafik na pewno będzie zainteresowany tabletem, a graczowi nigdy nie przestaną się świecić oczy na widok klawiatur, myszek i słuchawek, koniecznie z podświetleniem LED. Już jakiś czas temu przyjrzałem się mikrofonowi oraz karcie do nagrywania przeznaczonym dla (pół)profesjonalnych streamerów. A ponieważ podstawy mamy już zapewnione, czas ulepszyć stanowisko pracy oraz podnieść jakość prowadzonych transmisji. W tym celu wykorzystamy Stream Decki od Elgato, marki, która od niedawna wchodzi w skład rodziny Corsair. W dwóch słowach można je opisać jako mini klawiatury z w pełni programowalnymi klawiszami z wyświetlaczami w miejscu etykiet. Sprawdzę, jaki drzemie w nich potencjał oraz jak przydatne są w codziennym użytkowaniu.

Stream Deck to produkt przeznaczony dla profesjonalistów, którzy wymagają dużej funkcjonalności od swojego wyposażenia.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [2]

W ofercie Elgato dostępne są dwie wersje prezentowanego dzisiaj urządzenia. Pełnowymiarowy Stream Deck wyposażono w 15 przycisków, zaś Stream Deck Mini dysponuje 6 przyciskami. Ceny obu urządzeń są dość wysokie, za mniejszy model zapłacimy 499 złotych, a większy wariant to już wydatek rzędu 739 złotych. W zamian otrzymujemy same przystawki bez dodatków, które przyjadą do nas zapakowane w estetyczne niebieskie kartoniki. Co ciekawe mała wersja schowana została w niecodziennym pudełku w kształcie trójkątnego graniastosłupa. Poza tą jedną fantazją nic innego nas raczej nie zaskoczy, ale przecież produkt przeznaczony jest dla profesjonalistów, więc powinien zaskakiwać funkcjonalnością, a nie opakowaniem.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [1]

Elgato Stream Deck oraz Stream Deck Mini kupisz w sklepie x-kom.pl

Oba modele wykonane są matowego, czarnego tworzywa sztucznego oraz mają “odpowiednią” wagę przekładającą się na wrażenie solidności. Klawisze również są z plastiku, który tym razem jest przezroczysty, żeby pokazywać znajdujący się pod każdym z nich wyświetlacz. Nie są to profesjonalne klawisze z mechanicznymi przełącznikami znanymi z gamingowych klawiatur. Wręcz przeciwnie ich ruch jest dość płytki i choć może być satysfakcjonujący, to jego bardzo charakterystyczny miękki profil nie przypadł mi do gustu. Przyciski mają optymalną wielkość i są dobrze odseparowane. Wyświetlacze wykonano w technologii LCD i choć nie oszałamiają odwzorowaniem kolorów ani rozdzielczością, to są odpowiednio jasne i w zupełności spełniają swoje zadanie, nawet jeżeli mamy mocno nasłoneczniony pokój.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [3]

Jakość wykonania obu urządzeń jest wzorowa, ale nie obyło się bez potknięć w kwestii designu, szczególnie w dużej wersji Stream Decka.

Stream Deck Mini ma kształt odpowiadający temu z pudełka. Jest to więc trójkątny graniastosłup z panelem z przyciskami ustawionym pod kątem około 60 stopni względem powierzchni biurka. Sprawia to, że wyświetlane etykiety są dobrze widoczne. Spód jest co prawda ogumowany, co miało zapobiegać przypadkowemu przemieszczeniu, ale w wirze walki w trakcie gry i przy zbyt silnym nacisku zdarzało mi się omyłkowo przesuwać Stream Deck Mini po blacie. Choć bardziej odpowiada mi design modelu mniejszego, tak pełnowymiarowy wariant został wykonany w sposób zapobiegający przedstawionemu problemowi. Przedni panel jest ustawiony bardziej poziomo, więc niezależnie jak mocno będziemy "dusić" przyciski, urządzenie pozostanie na swoim miejscu. Z drugiej strony, etykiety w tym przypadku są o wiele gorzej widoczne. Żeby mieć lepszy widok dostępnych opcji, możemy ustawić Stream Deck na dołączonej podstawce o regulowanym nachyleniu. Jest to praktyczne rozwiązanie, ale wygląda niezbyt atrakcyjnie. Odniosłem wrażenie, że podstawka została dodana do urządzenia w ostatniej chwili procesu produkcyjnego, gdy zorientowano się o problemie niskiej widoczności cyfrowych etykiet i potrzebne było szybkie (i tanie) rozwiązanie. Choć podstawka spełnia swoją funkcję, to moim zdaniem wygląda po prostu źle. I chociaż pod względem jakości wykonania nie mogę nic zarzucić testowanym klawiaturom, tak już design, zwłaszcza dużej wersji, pozostawia wiele do życzenia.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [5]

Stream Deck podłączany jest do komputera za pomocą 1-metrowego kabla ze złączem USB 2.0 na sztywno zespolonego z urządzeniem. Osobiście cenię sobie duży porządek na biurku i jestem fanem jak najmniejszej ilości kabli, stąd z radością powitałbym bezprzewodową wersję Stream Decków. Mając na uwadze niestabilność połączeń Bluetooth uzasadnione byłoby wykorzystanie transmisji radiowej z odbiornikiem wpinanym do komputera. Niestety takiej opcji nie ma dostępnej, więc fani cable-managementu będą musieli znaleźć miejsce na jeszcze jeden kabelek.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [11]

Akcesoria od Elgato zdecydowanie nie należą do kategorii Plug-and-Play. Przeciwnie, po podłączeniu, jedyne co nam się wyświetli, to logo Elgato i w żaden sposób nie skorzystamy z ich potencjału. Pierwszym krokiem jest pobranie oprogramowania Stream Deck ze strony producenta. Aplikacja dostępna jest na Windows oraz macOS (ale przypuszczalnie większość użytkowników jest na Windowsie). Za jej pomocą możemy w prosty sposób konfigurować funkcjonalność każdego z przycisków. Niesamowitą zaletą programu jest banalna obsługa oparta na zasadzie Drag&Drop. Z listy dostępnych funkcji po prostu przenosimy interesującą nas opcję na wybrany przycisk. Dalej można dopasować zarówno dokładne działanie danej opcji, jak i graficzny wygląd etykiety. W tej kwestii nasz wewnętrzny artysta naprawdę może się zrealizować, gdyż otrzymujemy pełną dowolność, jak będzie wyglądał, a nawet reagował na wciśnięcie, dany przełącznik. Ponadto możliwe jest utworzenie folderów przycisków oraz profili wyświetlanych przycisków. Szczególnie przydatną opcją jest możliwość automatycznego przełączania profili na podstawie aplikacji, która jest aktualnie wyświetlana na pierwszym planie. Dzięki temu nawet wersja Mini będzie potencjalnie realizowała wszystkie potrzebne nam zadania. Warunkiem optymalnego wykorzystania Stream Decków będzie jednak najpierw spędzenie trochę czasu na ich konfiguracji do swoich potrzeb. Szkoda, że w programie nie ma żadnych sugerowanych/polecanych profili, żeby przynajmniej zainspirować nowego użytkownika oraz przedstawić mu mnogość dostępnych funkcji.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [6]

Stream Decki oferują niezliczoną ilości funkcji, szerokie wsparcie zewnętrznych programów i nieograniczone możliwości personalizacji.

A wspomnianych funkcji jest ogrom. Stream Deck może pochwalić się natywnym wsparciem dla większości popularnych programów do streamowania. Są to: Game Capture (oprogramowanie Elgato), Mixer, OBS Studio, Streamlabs, TipeeeStream, Twitch, XSplit oraz YouTube. Niestety w redakcji nie posiadamy żadnego streamera, więc nie mieliśmy szansy przetestować sporej części z tych dodatków, ale już sama lista wspieranych programów robi wrażenie. Stream Deck pozwala między innymi rozpoczynać i zarządzać streamem, wchodzić w interakcję z czatem (zarówno kontrolując go, jak i wysyłając gotowe wiadomości) oraz zarządzać multimediami (dźwięki, mikrofon itp.) i wiele, wiele innych. Gotowych funkcji dla streamerów jest tak wiele, że wymienienie ich wszystkich potrwałoby dłużej, niż przeczytanie tego artykułu. Na wyciągnięcie palca możemy w pełni kontrolować Stream Deck (jasność przycisków, profile itp.), wykonywać potencjalnie nieskończoną liczbę akcji z programowalnymi makrami, a nawet wysłać automatycznie tweeta albo zmienić nazwę na Twitterze. W związku z tym prędzej będziemy narzekać na mnogość i nadmiar dostępnych funkcji niż ich brak. W tym całym natłoku czasami ciężko się odnaleźć, więc zanim stworzymy swój idealny profil, a tym bardziej profile, bez wątpienia będzie potrzebne trochę czasu, żeby dobrze zapoznać się z programem. Prawdopodobnie edycja funkcji też nigdy się nie skończy, ponieważ ciągle będziemy odnajdywali nową potrzebę albo wpadali na nowy pomysł. Jedno jest pewne — wszystko, co sobie wymyślimy, będzie możliwe do zaprogramowania.

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [8]

Jako że sam nie streamuje, zacząłem się zastanawiać jak można kreatywnie wykorzystać Stream Decki, nawet jeżeli nie jesteśmy Ninją albo PewDiePiem. Wystarczy chwilę pomyśleć co nam się realnie może przydać, ale nowe pomysły z czasem same przychodzą do głowy. Chyba najprostszym wykorzystaniem jest pełna obsługa multimediów — nie ma nic przyjemniejszego niż dedykowane klawisze do kontroli głośności i odtwarzania. Do tego możemy dodać skróty do aplikacji muzycznych i jesteśmy idealnie przygotowani na imprezę. Jeżeli więcej czasu spędzamy w przeglądarce internetowej, to klawisze same proszą się o przypisanie zakładek, albo przełączania między kartami. Im bardziej zaawansowany użytkownik, tym większe czary będzie mógł wykonać. Ostatecznym rozwiązaniem jest wykorzystanie makr, za pomocą których będziemy mogli przygotować pełną konfigurację komputera wedle naszych potrzeb z wykorzystaniem zaledwie jednego przycisku. Ograniczeniem jest wyłącznie wyobraźnia użytkownika. Żeby nie musieć sobie wyobrażać jak to wszystko działa, zachęcam do obejrzenia poniższego materiału wideo, w którym zaprezentowałem urządzenia i ich funkcjonalność.

Obejrzyj prezentacje Stream Decków od Elgato na YouTubie

Stream Deck i Stream Deck Mini od Elgato, choć mogą się wydawać tylko przydatnymi gadżetami to w odpowiednich rękach mają potencjał stać się potężnym centrum zarządzania całym komputerem. Dzięki bogatej konfiguracji i mnogości oferowanych funkcji stanowią dobrą alternatywę do zapamiętywania skomplikowanych sekwencji przycisków i umożliwią podniesienie jakości prowadzonych streamów. Alternatywnie zwiększą wygodę oraz znacznie przyspieszą korzystania z komputera. To wszystko przychodzi kosztem długotrwałej pracy potrzebnej na dopasowanie urządzenia do swoich potrzeb, jednak dla potencjalnych efektów warto poświęcić trochę czasu. Odpowiedź na pytanie, czy warto poświęcać około 499 zł lub 739 zł na takie akcesorium pozostawiam już do indywidualnej decyzji. Zawsze można kupić zwykłą klawiaturę za kilkadziesiąt złotych i własnoręcznie narysować indywidualne etykiety. Problem taki, że wtedy nic nie będzie się świecić, a przecież dla gracza i streamera liczą się tylko błyszczące akcesoria z LEDami. Elgato idzie o krok dalej i proponuje wyświetlacze LCD, co pokazuje, że dobrze znają się na rzeczy. Produkty przypadły nam do gustu, a wam?

Wideo: Sprawdzamy Elgato Stream Deck i Stream Deck Mini [10]

Twoja ocena publikacji:
14
Liczba komentarzy: 42

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.