.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED

Damian Marusiak | 11-08-2018 13:00 |

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LEDJakiś czas do redakcji PurePC został dostarczony telewizor Samsung QLED Q7FN w rozmiarze 55 cali, który był przedstawicielem tegorocznej linii TV QLED, wyposażonych w kwantową kropkę. Model ten pozycjonowany jest w hierarchii jako środkowy – wprawdzie wyposażony w znakomity upłynniacz w trybie Gra oraz Ambient Mode, dzięki któremu telewizor możemy zamienić w małe dzieło sztuki. Mimo to pod względem jakości obrazu w filmach można było spodziewać się nieco więcej – wszak urządzenie to charakteryzuje się podświetleniem krawędziowym, któremu daleko nie tylko do OLED-ów, ale również LCD z pełnym Direct LED. Zobaczymy więc jak sprawdzi się zawodnik wagi ciężkiej – tym razem na kilka tygodni miałem przyjemność użytkować flagowy telewizor Samsung QLED Q9FN, również w rozmiarze 55 cali.

Wcześniej mieliśmy okazję sprawdzić nowy telewizor Samsung Q7FN, teraz z kolei przetestowaliśmy możliwości oferowane przez flagowy model QLED Q9FN, cechujący się m.in. bardzo wysoką jasnością w trybie HDR oraz pełnym podświetleniem Direct LED.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [3]

Samsung QLED Q9FN jest aktualnie najwyższym modelem telewizora w ofercie koreańskiego producenta i jednocześnie jest następcą bardzo udanego modelu SUHD KS9500, który jako ostatni w ofercie był wyposażony w pełne, strefowe podświetlenie typu Direct LED. Żaden z ubiegłorocznych modeli QLED nie oferował tego, przez co można było dojść do wniosku, że producent nieco przespał 2017 rok. Tym razem jednak wygląda na to, że Samsung odrobił lekcję, ponieważ znowu w ofercie dostajemy urządzenie wyposażone w kilkaset niezależnych stref wygaszania. To zawsze da nieporównywalnie lepsze rezultaty podczas oglądania filmów w porównaniu do typowego podświetlenia krawędziowego (tzw. Edge LED). Telewizor Samsung Q9FN dostępny jest w trzech rozmiarach: 55 cali, 65 cali oraz 75 cali.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc1]

Telewizory Samsung już w ubiegłym roku miały aspiracje do bycia najbardziej stylowymi urządzeniami tej klasy. W tym roku jeszcze mocniej zaakcentowano tzw. design 360 stopni, dzięki któremu niezależnie od tego, gdzie postawimy TV, możemy go podziwiać pod względem designu. W opakowaniu oprócz oczywiście samego telewizora, otrzymujemy również stylową podstawę, mocowaną na środku (a nie na bokach jak w przypadku sporej części QLED-ów z zeszłego roku). Oprócz tego Samsung oferuje możliwość zmiany podstawy na jedną z dwóch bardziej oryginalnych: Stojak Tower lub Stojak Studio. Ponadto istnieje możliwość powieszenia na ścianie z użyciem wieszaka "No-Gap", dzięki któremu TV jest maksymalnie zbliżony do ściany. Co do samej jakości wykonania Samsunga QLED Q9FN nie mam większych zastrzeżeń. Ramka wokół matrycy jest srebrna, z kolei patrząc na przeciw jest praktycznie niewidoczna (delikatnie tylko oplata ekran). Dodatkowo muszę przyznać, że flagowy Q9FN jest cięższy od uprzednio testowanego Q7FN. To oczywiste, bowiem w końcu otrzymujemy pełne podświetlenie Direct LED, a takie zawsze zajmuje znacznie więcej miejsca. Warto również dodać, że czarna ramka ma grubość około 2 cm i bardzo dobrze utrzymuje całą konstrukcję. Jakość wykonania mogę więc ocenić na wysoką ocenę.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [1]

Tył Samsunga Q9FN jest perforowany i mocno przypomina rozwiązane znane z ubiegłych lat. Choć pod tym względem nie ma większych różnic, to jednak w jednym aspekcie dokonano dużej zmiany, moim zdaniem odważnej ale i bardzo dobrej. Mowa o przeniesieniu w tym roku całej elektroniki TV to pudełka o nazwie One Connect. Rozwiązanie to jest identyczne jak w omawianym wcześniej już modelu QLED Q7FN. Idea ta była rozwijana już od dobrych kilku lat, jednak dopiero teraz została na tyle dopracowana, że dało się przenieść elektronikę z telewizora do tej skrzynki. Oczywiście pewnym skutkiem ubocznym jest znaczne powiększenie jej rozmiarów oraz wagi, jednak na szczęście nie trzeba One Connecta trzymać tuż przy telewizorze. W zestawie otrzymujemy kabel One Invisible Connection o długości 5 metrów, tak więc rozplanowanie w jaki sposób rozmieścić moduł One Connect wraz z podłączonymi do niego urządzeniami jest o wiele lepsze w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań innych telewizorów.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [2]

Wszystkie złącza zostały także przeniesione do skrzynki One Connect. Oznacza to, że w tegorocznych telewizorach QLED z tyłu znajdziemy wyłącznie złącze do podłączenia owego pudełka. W tym roku kabel One Invisible Connection umożliwia także zasilanie telewizora, dzięki czemu nie trzeba do niego podłączać dodatkowego kabla zasilającego. Moduł One Connect wyposażono z kolei w cztery porty HDMI 2.0 (wszystkie zgodne z Deep Color, dodatkowo HDMI nr. 4 jest zgodny z technologią ARC - Audio Return Channel). Oprócz tego otrzymujemy jeszcze trzy złącza USB 3.0 (nie widać ich na zdjęciu powyżej), sieciowy Ethernet RJ-45, optyczne złącze audio, port Common Interface, złącza antenowe, EX-LINK oraz port zasilający. Nie wszystkim może będzie odpowiadać przeniesienie również złączy USB do skrzynki One Connect, jednak jest to pewna cena za brak elektroniki w telewizorze. Myślę, że to takiego stanu rzeczy będziemy mogli łatwo przywyknąć. Chwaliłem to rozwiązanie wcześniej i zdania nie zmienię – pod tym względem Samsung wypada najlepiej spośród wszystkich producentów telewizorów.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc3]

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc4]

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc5]

W zestawie z telewizorem Samsung QLED Q9FN otrzymujemy również pilot. Wygląda on jednak trochę inaczej od modeli z niższych półek cenowych. Nie jest plastikowy, a metalowy. Dodatkowo jest w kolorze srebrnym, a nie czarnym, co podkreśla lepszą jakość wykonania. Pilot świetnie leży w dłoni i czuć, że nie jest to pierwszy lepszy plastik. Sam pilot ma bardzo skromną konstrukcję, w której pozbyto się większości przycisków. Jedyną w zasadzie różnicą w porównaniu do ubiegłorocznych pilotów jest dodanie przycisku wywołującego tryb Ambient. O ile korzystanie z pilota jest w sumie bezproblemowe, o tyle moim zdaniem redukcja większości przycisków nie jest najlepszym pomysłem. O wiele bardziej preferuje tutaj rozwiązanie firmy LG, która jako jedyna wciąż w pilotach używa akcelerometru. Z drugiej jednak strony pilot Samsunga jest mały, zgrabny i ładny wizualnie. Oczywiście pilot to nie jedyna forma komunikacji z telewizorem, ponieważ możemy w tym celu wykorzystać również smartfona z zainstalowaną aplikacją SmartThings. Dużym plusem jest to, że nie musi to być urządzenie tej samej firmy. Telewizor poprzez aplikację bez problemu sparował się z iPhone’m X, dzięki czemu mógł działać jak dodatkowy pilot. Rozwiązanie to jest bardzo przydatne, ponieważ może się zdarzyć, że fizyczny pilot gdzieś odłożymy, potem zapomnimy gdzie go zostawiliśmy i problem gotowy. W sytuacjach awaryjnych zawsze możemy wyjąć telefon i w moment zamienić go w pilot o praktycznie takiej samej funkcjonalności. Jeśli chcemy to możemy w ogóle nie korzystać z fizycznego pilota i komunikować się z telewizorem wyłącznie poprzez smartfon.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc2]

Podobnie jak inne tegoroczne telewizory Premium UHD oraz QLED Samsunga, również flagowy QLED Q9FN został wyposażony w tzw. Ambient Mode. W trybie tym możemy wykorzystać jedno z kilkudziesięciu tapet-wygaszaczy, dzięki czemu po wyłączeniu telewizora nie musimy więcej patrzeć na smutną, czarną plamę przy ścianie. Telewizor umożliwia nam również zeskanowanie ściany za telewizorem i przeniesienie jej na ekran urządzenia. W tym celu ponownie korzystamy ze smartfona, a dokładniej mówiąc z obiektywu aparatu. Dzięki aplikacji SmartThings możemy następnie nałożyć kolor ściany na ekran oraz dodatkowo wybrać sobie element wygaszacza np. prognozę pogody wraz z godziną i datą. Efekt jest rewelacyjny, ponieważ w ten sposób telewizor niemalże wtapia się wizualnie w kolor ściany, co tworzy jedną, spójną całość. Z oczywistych względów Ambient Mode będzie się najlepiej prezentował, gdy telewizor będzie powieszony na ścianie. Nie ukrywam jednak, że nawet ze standardową podstawą wygląda twórczo i elegancko. Dodatkowo Samsung umożliwia wyświetlanie takiego wygaszacza przez cały dzień, co jest oczywiście związane ze znacznie trwalszym ekranem LCD. Temu rozwiązaniu mówię zdecydowane tak i liczę, że inni producenci również zaczną je wykorzystywać.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc8]

Skoro omawiamy telewizor, to nie można przeoczyć tak ważnego aspektu jak jakość obrazu. O ile jednak w przypadku QLED-a Q7FN miałem na co ponarzekać, o tyle QLED Q9FN jest pod tym względem prawie idealny. Pełne podświetlenie Direct LED sprawia, że telewizor może o wiele sprawniej wygaszać poszczególne miejsca na ekranie, co z kolei o wiele bardziej oddaje efekt plastyczności obrazu w porównaniu do podświetlenia krawędziowego. Obejrzałem trochę filmów na nośniku Ultra HD Blu-ray (wykorzystując odtwarzacz OPPO UDB-203) tj. Czarna Pantera, TO (IT), Dunkierka, Sully czy Matrix i naprawdę byłem zachwycony jakością obrazu. Bardzo dobra czerń (w niektórych miejscach tylko odrobinę przegrywająca z OLED-em, ale różnica nie była duża), przy wysokiej jasności szczytowej bez problemu przekraczającej 1000 nitów (wg. HDTV Test) sprawia, że jakość oglądanych materiałów jest wręcz olśniewająca. Nie mam również zastrzeżeń większych co do jakości obrazu w iTunes (Apple TV 4K) oraz Netflix w najwyższym pakiecie abonamentowym. Telewizor Samsung również świetnie spisze się podczas oglądania w jasnym pomieszczeniu ze względu na wysoką jasność w trybie SDR. Czasami się tylko zdarzy (głównie podczas wyświetlania napisów końcowych w filmach czy serialach oraz podczas ładowania się gier), że czerń w niektórych miejscach na ekranie ma tendencje do nadmiernego pulsowania – to samo już zauważyłem w Samsungu QLED Q7FN. Jeszcze krótko omówię podstawowe kwestie techniczne urządzenia. Samsung QLED Q9FN wyposażono w matrycę VA. To wiąże się również z pewną wadą, której nie jest w stanie poprawić nawet podświetlenie Direct LED – mowa oczywiście o kątach widzenia. Kolory nawet pod niewielkim kątem ulegają degradacji i istotnej zmianie (stają się mniej żywe, tak jakby wyprane z nasycenia). Nie od dziś wiadomo, że najlepszą jakość matryce VA oferują tylko podczas oglądania na wprost telewizora i Samsung Q9FN nie jest tutaj wyjątkiem. W systemie Tizen znajdziemy cztery dedykowane tryby wyświetlania obrazu: Dynamiczny, Standardowy, Naturalny oraz Film. Oczywiście do oglądania filmów czy seriali polecam ten ostatni, który najlepiej oddaje zamysł reżysera. Wszystkie pozostałe cechują się nienaturalnym podbiciem barw oraz jasności - dla niektórych osób będzie to z pewnością robiło większe wrażenie, jednak niewiele to ma wspólnego z tym jak faktycznie kolory powinny się prezentować. Telewizor jest również zgodny z HDR10, HLG oraz HDR10+ (choć tego ostatniego nie miałem na czym sprawdzić). Podsumowując krótko – Samsung Q9FN oferuje świetną jakość wideo i oglądanie na nim treści Ultra HD czy to z płyt czy z usług pokroju Netflix, Amazon Prime Video czy iTunes będzie prawdziwą przyjemnością. Jest to godny przeciwnik dla telewizorów OLED, który cechuje się jednak znacznie trwalszą matrycą w porównaniu do organicznych paneli.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc6]

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc10]

Samsung QLED Q9FN posiada rozbudowany upłynniacz o nazwie Auto Montion Plus, który został przygotowany osobno z myślą o filmach i osobno z myślą o grach. O ile jednak w przypadku filmów jestem raczej przeciwnikiem tego typu rozwiązań (ewentualnie można co nieco poprawić w przypadku transmisji telewizyjnych), o tyle upłynniacz w dedykowanym trybie gra to coś, co zwaliło mnie z nóg już podczas testów poprzedniego modelu, czyli Q7FN. We flagowym telewizorze działa on na dokładnie takiej samej zasadzie i robi tak samo duże wrażenie. Jedyne to czego można się tutaj przyczepić to do samego umiejscowienia dedykowanego trybu Gra w menu telewizora, a więc i osobnego systemu Gra Montion Plus. Po wejściu do menu głównego należy odszukać pozycję Ustawienia, następnie Menadżer urządzeń zewnętrznych i dopiero wówczas pojawi się stosowny tryb Gra. Przyznam, że wygląda to dziwnie bo raczej nikt od tak nie wpadnie na pomysł, aby tryb Gra aktywować w menadżerze urządzeń zewnętrznych. Gdy jednak już odnajdziemy odpowiednie opcje, wówczas możemy pobawić się specjalnym upłynniaczem, który zupełnie zmienia komfort grania na konsolach PlayStation 4 (Pro) oraz Xbox One S (X).

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc9]

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc11]

System Gra Montion Plus posiada łącznie cztery opcje. Pierwsza to po prostu aktywator owej funkcji. Druga opcja to Redukcja Rozmycia w skali od 0 do 10 - ten bajer to w rzeczywistości interpolacja klatek z 60 do 120 (120 Hz matryca na to pozwoli) i celem jest znaczące zmniejszenie rozmycia ekranu w tych grach, które natywnie osiągają stałe 60 FPS np. Forza Motorsport 7 na Xbox One X. Kolejną opcją jest Redukcja Drgań i ta funkcja jest przydatna głównie dla gier działających normalnie w 30 FPS. Przy aktywnej redukcji drgań podczas grania odnosimy wrażenie, że gra jest znacznie płynniejsza niż w rzeczywistości. Nie dostajemy wprawdzie "wizualnych" 60 FPS, jednak podczas grania miałem wrażenie, że płynność jest bliska owym 60 klatkom. Płynność możemy jeszcze bardziej poprawić poprzez włączenie ostatniej funkcji, czyli Wyraźny ruch (LED). O ile jednak płynność gier po jej aktywacji jest znakomita, o tyle wiąże się to ze spadkiem jasności oraz widocznym efektem migotania - to ostatnie jednak w grach jest zminimalizowane, co innego np. w menu konsol gdzie jest dokuczliwe. Dezaktywacja Wyraźnego ruchu pozwala na utrzymanie maksymalnej, szczytowej jasności jednak wówczas płynność ruchu jest nieco gorsza. Tak czy inaczej byłem pod ogromnym wrażeniem tego w jaki sposób działa Gra Montion Plus, ponieważ na tle innych telewizorów to prawdziwa rewolucja. Jest to tym bardziej zaskakujące, że znacząca poprawa płynności stoi po stronie telewizora, a nie konsol. Takie tytuły jak nowy God of War, Horizon: Zero Dawn, Assassin's Creed: Origins, Uncharted 4: Kres Złodzieja czy Wiedźmin 3: Dziki Gon wyglądają, jakby pracowały niemalże w stałych 60 FPS. Z tego co wyczytałem w profesjonalnych testach, odbywa się to jedynie kosztem niewielkiego zwiększenia input laga. Dodatkowo po aktualizacji oprogramowania obok upłynniacza pojawiła się opcja FreeSync, która przyda się zwłaszcza użytkownikom konsoli Xbox One X, pozwalając na redukcję efektu rwania obrazu w grach. Tak więc upłynniacz w trybie Gra to trzecia już opcja, której mocno zazdroszczę jako prywatny użytkownik OLED-a. Liczę, że w przyszłym roku pozostali producenci pójdą w tę stronę. Tegoroczne telewizory Samsung QLED, a więc również omawiany QLED Q9FN szczerze polecam przede wszystkim do grania.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc12]

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc13]
Zdjęcia niestety nie są w stanie oddać faktycznego stanu wizualnego gier w trybie HDR.

Samsung QLED Q9FN został wyposażony w dokładnie ten sam system Tizen, co inne telewizory koreańskiego producenta. Jako posiadacz telewizora LG, prywatnie użytkuję system webOS. Jeśli miałbym powiedzieć, który system jest dla mnie lepszy czy wygodniejszy to bardzo trudno byłoby mi odpowiedzieć na to pytanie. Oba systemy wyglądają zupełnie inaczej, ale jednocześnie oba są płynne i bezproblemowe w użytkowaniu. Podejrzewam jednak, że sporej ilości osób bardziej będzie pasował właśnie Tizen ze względu na większą prostotę wizualną. Nowy Tizen w użytkowaniu jest bardzo prosty, na pierwszy rzut oka ma stosunkowo niewiele opcji. Ten minimalizm dla wielu będzie właśnie lepszy. Podręczne menu pojawia się zawsze na dole ekranu i możemy stąd przechodzić do ustawień telewizora, do wyszukiwania źródeł sygnału (np. z dekodera, konsoli lub odtwarzacza Blu-ray) lub do wybierania któreś z aplikacji. Nie brakuje tutaj oczywiście takich aplikacji jak Netflix, Amazon Prime Video, HBO GO (swoją drogą na Tizenie HBO GO wygląda po prostu rewelacyjnie, szkoda że inni producenci tak nie wspierają tej aplikacji), Player, Google Play, YouTube oraz Eleven Sports. Dostęp do nich jest bajecznie prosty i szybki. Nie mogę się również przyczepić do płynności działania systemu Tizen. Pod względem prostoty i łatwości użytkowania, Tizen w mojej opinii jest wyżej klasyfikowany niż webOS.

Samsung QLED Q9FN jest obecnie jednym z najlepszych telewizorów LCD, oferującym m.in. pełne, strefowe podświetlenie typu Direct LED oraz bardzo wysoką jasność szczytową, przekraczającą 1000 nitów. Flagowy TV Koreańczyków jest świetnym wyborem zarówno do filmów jak i do gier.

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc7]

Samsung QLED Q9FN to powrót producenta do walki o klienta. Świetny telewizor, który rewelacyjnie sprawdzi się do filmów (i to bez znaczenia czy w dzień czy wieczorem) oraz do gier (upłynniacz!). Podświetlenie Direct LED połączone z bardzo wysoką jasnością szczytową przekraczającą w praktycznie w każdych warunkach 1000 nitów powoduje, że oglądanie filmów np. na nośniku UHD Blu-ray jest zupełnie nowym doznaniem. Do tego dochodzi możliwość reprodukcji szerokiej palety barw, dzięki obecnością kwantowych kropek. Dla fanów topowej jakości nowość Samsunga będzie bardzo ciekawą alternatywą do wyboru. Jest to telewizor, który w wielu scenariuszach bez problemu może stanąć w szranki z OLED-ami LG czy Panasonica. Dodatkowo dzięki upłynniaczowi w trybie Gra, granie na PlayStation 4 Pro czy Xbox One X staje się dużo przyjemniejsze. Jak wypada kwestia ceny? Tutaj muszę przyznać, że Samsung ceni się bardzo wysoko (zdecydowanie zbyt wysoko). Aktualnie 55-calowy QLED Q9FN można dostać w cenie 9999 złotych. Problem w tym, że tegoroczne OLED-y pokroju LG B8 czy LG C8 w tych samych rozmiarach ekranu dostaniemy już za 6-7 tysięcy złotych, a jakość wideo w porównaniu do Q9FN nie jest wcale gorsza. Ten telewizor mogę polecić osobom poszukującym czegoś w tradycyjnej technologii LCD, ale oferującym o wiele lepszą jakość od typowych krawędziowych odpowiedników. Dostajemy bowiem jakość czerni niewiele gorszą od OLED-ów (a czasami nawet na tym samym poziomie), a dodatkowo otrzymujemy upłynniacz w grach oraz tryb Ambient.

Polecamy Design

Samsung QLED Q9FN
Cena: 9999 zł

Samsung QLED Q9FN
  • Wysoka jakość wykonania
  • Tryb Ambient Mode
  • Moduł One Connect z kompletem złączy
  • Jeden kabel do podłączenia TV i modułu
  • Pełne podświetlenie typu Direct LED
  • Bardzo wysoka jasność szczytowa
  • Świetny do gier oraz filmów Ultra HD
  • Rewelacyjny upłynniacz w trybie Gra
  • Intuicyjny system TizenOS
  • Dopracowana aplikacja HBO GO
  • Czasami pulsująca czerń w filmach i grach
  • Bardzo wysoka cena w porównaniu do OLED

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Samsung Q9FN - sprawdzamy flagowy QLED 4K HDR z Direct LED [nc14]

Twoja ocena publikacji:
14
Liczba komentarzy: 43

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.