Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta

Sebastian Oktaba | 01-09-2017 12:30 |

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji betaDestiny 2, Destiny 2, Destiny 2... gdziekolwiek nie zajrzę wszędzie widzę Destiny 2, reklamowane jako największe tegoroczne wydarzenie, mogące zrewolucjonizować pierwszoosobowe sieciowe strzelaniny. Szczerze powiedziawszy dotychczas niezbyt interesowałem się nowym tytułem Bungie Software, odpowiedzialnych za nudnawe w moim mniemaniu Halo, które święciło tryumfy głównie na konsolach Microsoftu (pecetowe wersje pierwszej i drugiej części pewnie niewielu pamięta). Potem studio stworzyło kolejną markę ochrzczoną jako Destiny, dostępną tym razem wyłącznie na konsolach, poniekąd odcinając kupony od wcześniejszego projektu. Destiny 2 zmierza jednak także na blaszaki, dlatego choćby z tego względu warto sprawdzić czy cokolwiek straciliśmy, że pierwsza odsłona nas ominęła.

Destiny 2, Destiny 2, Destiny 2... gdziekolwiek nie zajrzę wszędzie widzę Destiny 2, reklamowane jako największe tegoroczne wydarzenie, mogące zrewolucjonizować pierwszoosobowe sieciowe strzelaniny.

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc11]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc9]

Zaledwie kilkudniowa pecetowa beta Destiny 2 pozwoliła sprawdzić początek kampanii, który wygląda bardzo podobnie do innych pierwszoosobowych strzelanin utrzymanych w klimacie science-fiction, aczkolwiek jeśli się uważnie przyjrzymy wyczuwalne są również inspiracje serią Mass Effect. Fabularnie postawiono na najbardziej standardową formułkę - naszą galaktykę najeżdża wrogo nastawiona rasa obcych, która bierze wszystkich z zaskoczenia, burząc dotychczasowy porządek rzeczy. Pomimo dramatycznej walki przegrywamy z brzydalami, sądzącymi iż wyeliminowali także wielkiego bohatera przymierza, jednak w grach komputerowych niczego nie można traktować jako pewnik. Ponieważ sytuacja się odrobinę skomplikowała, straciliśmy wielu pobratymców oraz pozycję do stawiania komukolwiek warunków kapitulacji, trzeba będzie znaleźć sposób na załatwienie agresywnych kosmitów. Zanim to nastąpi wybieramy swoje wirtualne alter-ego spośród trzech archetypów - Titana, Huntera lub Warlocka - posiadających odmienne umiejętności oraz bazowe statystyki.

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc1]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc12]

Kim zatem możemy pokierować? Titan to klasyczny wojownik stojący zawsze w pierwszym szeregu, potrafiący wytrzymać deszcz ołowianych kulek, odwzajemniając się dokładnie tym samym oponentom. Jego zdolnością klasową jest Barykada tworzona ze światła, która nie przepuszcza pocisków, dzięki czemu pozwala zregenerować siły witalne w warunkach polowych (życie odnawia się automatycznie). Hunterowi najbliżej do mieszaniny snajpera oraz skrytobójcy, zręcznie wymykającemu się śmierci w nagłych przypadkach za sprawą umiejętności Unik. Charakteryzuje go także zwiększona szybkość. Warlock to natomiast propozycja dla graczy preferujących silne wsparcie zespołu z drugiej linii, przedkładających taktykę nad młócenie potworów, ponieważ zdolność klasowa Wyrwa wzmacnia pozostałych członków drużyny. Ot, Warlock pracuje na sukces wszystkich zabijaków. Wybór profesji na chwilę obecną trochę przypomina pierwsze Diablo - jest skromny lecz rozgrywka każdą z nich wygląda odrobinę inaczej, co stanowi pewne urozmaicenie względem zwykłych shooterów z odgórnie narzuconym bohaterem. Wprawdzie Borderlands wypada już znacznie ciekawiej od Destiny 2, niemniej w wersji finalnej wszystkiego będzie podobno znacznie więcej m.in.: zobaczymy kolejne podklasy.

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc8]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc14]

Sama rozgrywka pod względem mechaniki jest wybitnie standardowa tzn.: akcję obserwujemy z perspektywy pierwszoosobowej, zabijamy hordy potworów, używamy zdolności specjalnych oraz zbieramy wypadające z wrogów żelastwo. Misje fabularne jakie zawierała beta niestety mocno przypominały Call of Duty - były to maratony w tunelowych planszach, których przejście dodatkowo ułatwiają wskaźniki, chociaż wątpliwe żeby komukolwiek udało się tutaj zgubić. Jeżeli cała kampania będzie utrzymana w podobnej tonacji, Destiny 2 raczej wielkiego wrażenia na smakoszach single playera nie wywrze. Znacznie lepiej wpadają natomiast mapki otwarte, czyli instancje poza głównym nurtem fabularnym przeznaczone dla trzech graczy, gdzie możemy samemu poszukać zadań pobocznych, ewentualnie oddać się eksploracji, poszukiwaniu nowego wyposażenia itp. Zawartość dodatkowa obejmowała jedną całkiem wymagającą misję, zwieńczoną (a jakże!) biciem wielgachnego bossa, zgarnięciem skarbów oraz doświadczenia. Ostatni z czynników był akurat drugorzędny, ponieważ zdaje się wszyscy uczestnicy bety startowali na poziomie 20, lecz finalnie będzie to miało zdecydowanie większe znaczenie.

Destiny 2 - wymagania sprzętowe oraz beta testy wersji PC

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc15]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc13]

Wśród niezbędnych gadżetów warto wymienić jetpack, umożliwiający szybowanie oraz wykonywanie dalekich skoków, koniecznych do pokonywania wielopoziomowych plansz. Trzeba jednak uważać - upadek z wysokości bez amortyzacji grozi śmiercią lub kalectwem, toteż beztroskie latanie może się skończyć tragicznie. W ekwipunku zmieścimy także coraz lepsze pistolety, karabiny czy strzelby, mające odmienne parametry związane z typem amunicji, jak również elementy pancerza, które razem wpływają na nasze (niezbyt rozbudowane) statystyki. Jeśli zaś chodzi o strzelanie, to rzecz jasna mamy do czynienia z totalnie zręcznościową produkcją, której najbliżej do Call of Duty. Przeciwnicy zwykle mają przewagę liczebną, szeregowym łapserdakom towarzyszą bardziej zaawansowane jednostki (okryte pancerzem energetycznym i dysponujący unikalnymi zdolnościami), a każdego trzeba potraktować odpowiednią porcją ołowiu, wiązki laserowej bądź plazmy. Pruje się z pukawek całkiem radośnie, nie powiem, jednak sztuczna inteligencja to chyba jakieś nieporozumienie. Głupota rasy chcącej przejąć władzę nad wszechświatem poraża - mają wręcz nieprawdopodobne parcie na lufę.

Rozgrywka jest wybitnie standardowa tzn.: akcję obserwujemy z perspektywy pierwszoosobowej, zabijamy hordy potworów, używamy zdolności specjalnych oraz zbieramy wypadające z wrogów żelastwo

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc17]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc10]

Dużo pisałem o kampanii single player, jednak Destiny 2 jest przede wszystkim nastawione na rozgrywkę PvP i PvE, bowiem nawet przechodząc „samotnie” misje fabularne, napotykamy w kluczowych momentach innych zawodników. Dla chętnych zawalczyć z drugim graczem stworzono osobne instancje - Odliczanie oraz Kontrola - skompilowane pod czteroosobowe drużyny. Pierwszy zależnie od wybranej strony polega na podkładaniu ładunku wybuchowego w bazie przeciwnika, albo obronie przed napastnikami, co dodatkowo utrudnia brak odradzania (normalnie respawn trwa kilka lub kilkanaście sekund). Zabawa jest emocjonująca, ale Bungie niczego nowego w kwestii „bomb defusal” nie wymyśliło. Drugi z trybów jest jeszcze bardziej odtwórczy, ograniczając do przejmowania kontroli nad wskazanymi punktami. Pomimo braku powiewu świeżości multiplayer Destiny 2 jest całkiem grywalny, aczkolwiek brakuje tutaj rozmachu znanego z Battlefield, podobnie jak dynamiki Call of Duty. Pececiarze mają natomiast ogromny wybór shooterów z nastawieniem na rywalizację w sieci, dlatego sequel Destiny będzie miał utrudnione zadanie w walce o ich względy.

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc4]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc16]

OK, porozmawiajmy sobie chwilę o oprawie graficznej oraz wymaganiach sprzętowych nowej produkcji Bungie. Stylistycznie Destiny 2 przypomina skrzyżowanie Halo i Mass Effect, więc najczęściej będziemy wizytować na statkach kosmicznych, międzywymiarowych tunelach lub obcych planetach, podziwiając całkiem urokliwe widoczki. Grafika jest soczysta, kolory bardzo intensywne, oświetlenie widowiskowe, a pory dnia zmieniają się dynamicznie, niemniej jednak konkurencją dla najładniejszych strzelanin Destiny 2 raczej nie będzie. Wystarczy spojrzeć na średnią jakość tekstur, praktycznie brak efektów fizycznych czy przeciętne modele postaci. Całość działa na autorskim silniku pod kontrolą DirectX 11. Jak wypada pod względem wymagań? W rozdzielczości 1920x1080 i najwyższych detalach z wygładzaniem SMAA, Intel Core i7-3770K @ 4500 MHz oraz MSI GeForce GTX 1080 Gaming X zazwyczaj zapewniały ponad 100 klatek na sekundę, ale zdarzały się również spadki poniżej 80 FPS-ów na otwartych przestrzeniach. Optymalizacja zważywszy na grafikę jest tylko poprawna.

PS: Twórcy w ramach walki z oszustami postanowili zablokować opcję używania zewnętrznych chatów podczas rozgrywki, jak również programów monitorujących typu FRAPS czy MSI Afterburner. Działa jednak ShadowPlay, wszak gra powstaje przy współpracy z NVIDIA.

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc2]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc3]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc5]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc6]

Gramy w Destiny 2 PC - Pierwsze wrażenia z wersji beta [nc7]

1
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 20

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.