Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Wielki test klawiatur dla graczy - Porównanie 20 modeli

Arkad | 07-09-2013 11:33 |

Klawiatura Logitech G710+ - Wygląd zewnętrzny

W celu zwiększenia szans Logitecha w dzisiejszym zestawieniu postanowiliśmy wziąć na warsztat mechaniczną propozycję o nazwie G710+. Urządzenie dotarło do nas w zgrabnym opakowaniu zachowanym w ciemnej kolorystyce. W odróżnieniu od poprzednio testowanej klawiatury, model G710+ nie został wyposażony w dodatkowy wyświetlacz - zastosowanie mechanicznych przełączników podniosło znacząco koszt konstrukcji, więc zabrakło już miejsca na inne "bajery". Jeśli jesteśmy już przy cenie... Dostarczona klawiatura jest jednym z najdroższych produktów dostępnych na rynku, prześcigając tym samym topowe propozycje od konkurencji. Z tego powodu powinniśmy liczyć na naprawdę świetnie możliwości testowanego urządzenia, jednak nie od dzisiaj wiadomo, że cena nie zawsze jest wyznacznikiem jakości i funkcjonalności danego produktu. Po wyjęciu wewnętrznego opakowania nie jesteśmy zasypywani wieloma dodatkami - widzimy klawiaturę, niezbędną dokumentację oraz odłączaną podkładkę na nadgarstki. Zerknijmy okiem na specyfikację techniczną modelu Logitech G710+:

Specyfikacja techniczna Logitech G710+:

  • Cena: 595 zł
  • Wymiary: 512 x 222 x 52 mm (z podkładką na nadgarstki)
  • Waga: 1460 gramów
  • Oprogramowanie: Logitech Gaming Software
  • Interfejs: 2x USB 2.0
  • Kabel o długości 2 metrów
  • Typ klawiatury: mechaniczna
  • Klawisze: mechaniczne
  • Klawisze multimedialne
  • Anti-ghosting dla 110 klawiszy
  • 26-klawiszowy Rollover
  • Podkładka pod nadgarstki
  • Czterostopniowe podświetlenie
  • Sześć dedykowanych klawiszy makro
  • Blokada klawiszy Windows
  • Dodatkowy port USB 2.0

Klawiatura Logitech G710+ posiada standardowy układ przycisków US QWERTY z wysokim klawiszem Enter, wąskim prawym Shiftem oraz klawiszami Windows po obydwu stronach Spacji. Urządzenie zostało ponadto wyposażone w sześć klawiszy makro umieszczonych po lewej stronie klawiatury. Dla łatwiejszego odróżnienia dodatkowych przycisków od standardowego pokrycia, klawisze makro zostały otoczone pomarańczową obudową. Przyciski M1, M2 oraz M3 służą do przełączania się między trzema warstwami zaprogramowanych klawiszy makro - takie rozwiązanie rozszerza ilość własnych skrótów do wartości 18 wirtualnych klawiszy. Przycisk MR pozwala nam na nagrywanie własnych poleceń bez udziału dodatkowej aplikacji. Idąc w prawą stronę, producent umieścił przycisk służący do aktywacji trybu gry, czyli wyłączenia funkcjonalności klawiszy Windows. Takie rozwiązanie pozwala nam zapomnieć o denerwujących wyjściach do pulpitu w czasie rozgrywki. Dalej znajdują się dwa przycisk służące do regulacji poziomu podświetlenia dla wszystkich klawiszy - użytkownik ma możliwość oddzielnej regulacji dla klawiszy W, S, A, D oraz strzałek. Warto w tym momencie wspomnieć, że wypisane klawisze posiadają odróżniający się kolor, który ma pomóc graczowi w szybkim namierzeniu najbardziej interesujących przełączników. W górnej części znalazł się jeszcze przyciski do obsługi multimediów, rolka do regulacji głośności oraz przycisk do wyciszania. Nie zabrakło także dodatkowej diody sygnalizującej aktywowany tryb gry.

Dodatkowy port USB umieszczony w tylnej części jest obsługiwany przez dodatkową wtyczkę podłączaną do komputera. Tym samym otrzymujemy dwa oddzielne kanały dla klawiatury oraz hubu. Odłączana podkładka pod nadgarstki została standardowo wykonana z twardego plastiku - w przypadku tego modelu mamy jednak pewne wątpliwości co do jej długości... Logitech zdecydował się na element, który w najszerszym miejscu mierzy 5,5 centymetra. Już podczas oględzin śmiemy wątpić, czy zastosowana podkładka na nadgarstki zapewni odpowiedni komfort użytkowania. Poczekamy, zobaczymy... Jednym z elementów wyróżniających się na dole klawiatury jest logotyp producenta naniesiony na szczotkowane aluminium. Jest to w pewnym sensie zaznaczenie, że mamy do czynienia z produktem o wysokiej jakości. Obudowa okalająca układ klawiszy została wykonana z matowego plastiku, jednak w przypadku środkowej części mamy do czynienia z fortepianowym blaskiem. Przyciski zostały standardowo pokryte lekko gumowanym materiałem. Zastosowane materiały z łatwością ulegają zabrudzeniom, więc w zanadrzu powinniśmy trzymać szmatkę do częstego przecierania naszego nabytku. Nadruki na klawiszach są wyraźne nawet bez włączonego podświetlenia.

Białe podświetlenie zamontowane w klawiaturze Logitech G710+ jest nadzwyczaj jasne. Na maksymalnym stopniu mamy do czynienia z bardzo jasnymi nadrukami na klawiszach, które z pewnością dostrzeglibyśmy również podczas mgły... Funkcja oddzielnej regulacji jasności dla klawiszy W, S, A, D oraz strzałek pozwala nam na wyróżnienie owych przycisków na tle standardowej powłoki. Jakość wykonania produktu stoi na wysokim poziomie, zaś spasowanie elementów jest niemal idealne - tak naprawdę nie spodziewaliśmy się niczego innego przy cenie wynoszącej bagatela 600 złotych. Podświetlenie przycisków M1, M2 oraz M3 zostało rozwiązane poprzez zastosowanie pomarańczowych diod LED, zaś aktywny MR służący do nagrywania makr świeci się na czerwono. Iluminacja po odpowiednim wyregulowaniu nie razi w oczy i zapewnia komfortową pracę w nocy. Do czego możemy się przyczepić? Diody sygnalizujące aktywny tryb gry oraz klawisze Caps Lock, Num Lock oraz Scroll Lock są nieco za jasne, przez co nasz wzrok automatycznie skupia się na wspomnianych punktach. Szkoda, że Logitech nie podłączył owych diod do systemu regulacji jasności.

Logitech G710+ posiada wysokie klawisze oparte na mechanicznych przełącznikach. Monopolistą w tej dziedzinie jest oczywiście firma Cherry, która dostarcza różne odmiany swoich przycisków z serii MX. Producent zdecydował się na zastosowanie wariantu Cherry MX Brown, który w odróżnieniu od linearnych przełączników posiada wyraźny punkt skoku. Siła potrzebna do aktywacji klawisza wynosi 45 gramów, zaś pełne wciśnięcie wymaga już 55 gramów. Całkowita długość skoku wynosi cztery milimetry, jednak przełącznik wysyła informacje do komputera już po przebyciu dwóch milimetrów. W przypadku klawiszy tego typu musimy wyczuć odpowiedni moment odpuszczenia nacisku, gdyż możemy mieć problem z szybkim pisaniem. Przełączniki mechaniczne są komfortowe w użyciu, jednak posiadają sporą wadę - w czasie tworzenia kolejnych wyrazów możemy pożegnać się z błogą ciszą i przywitać stukot towarzyszący niegdyś maszynom do pisania. Nie można mieć wszystkiego... Logitech G710+ wygląda na solidną konstrukcję pozbawioną poważnych wad i niedoróbek.

Cała konstrukcja została standardowo oparta na gumowych nóżkach, które w połączeniu z niemałą wagą urządzenia pozwalają na utrzymanie klawiatury na miejscu. Wysokość urządzenia możemy standardowo regulować w dwóch poziomach, zatem zabrakło trzeciego, coraz częściej stosowanego położenia. Kabel bez oplotu jest twardy i gruby - w niektórych sytuacjach możemy mieć spore problemy z odpowiednim jego ułożeniem. W pewnym momencie przewód rozchodzi się na dwie części zakończone standardowymi wtyczkami USB 2.0 - jedna z nich obsługuje układy klawiatury, druga zaś została bezpośrednio podłączona do hubu umieszczonego z tyłu urządzenia. Logitech G710+ nie zaskoczył nas ani pozytywnie, ani negatywnie. W tej cenie spodziewaliśmy się być może jakichś fajerwerków, jednak warto pamiętać, że mamy do czynienia klawiaturą komputerową... Jak wygląda oprogramowanie obsługujące ten model? Zapraszamy na szybki przegląd aplikacji Logitech Gaming Software...

37
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 49

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.