Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Wiedźmin 3: Krew i Wino PC. Recenzja dodatku prawie idealnego

Sebastian Oktaba | 06-07-2016 23:01 |

Wiedźmin 3: Krew i Wino PC. Recenzja dodatku prawie idealnegoWiedźminowi wystarczyło zaledwie dwanaście miesięcy, aby przebojem zdobyć świat cyfrowej rozrywki, awansując jednocześnie do miana nowego króla gatunku cRPG. Rębajło Geralt otrzymał niezliczoną ilość prestiżowych nagród, zdobył uznanie kapryśnych zachodnich graczy, brutalnie wychędożył osłupiałą konkurencję. Jegomość o mlecznobiałych włosach, pokiereszowanej facjacie oraz wężowych źrenicach został naszym dobrem eksportowym, dzięki któremu Polska niejednemu przestała kojarzyć się wyłącznie z wyrobami kiełbasianymi, mocnymi alkoholami i wizerunkiem Jana Pawła II. Podstawowa wersja Wiedźmin 3: Dziki Gon sprawiła, że wszyscy niecierpliwie wypatrywaliśmy pełnowymiarowych fabularnych dodatków. Pierwszy zatytułowany Serca z Kamienia oczekiwań nie zawiódł, jednak drugi nazwany Krew i Wino, poprzeczkę miał podnieść znacznie wyżej...

Autor: Sebastian Oktaba

Pamiętacie jeszcze rozszerzenia gier komputerowych, które oprócz wydłużenia rozgrywki, naprawiały najróżniejsze problemy i wprowadzały mnóstwo pożytecznych usprawnień? Wystarczy tutaj wspomnieć chociażby fenomenalne Gothic II: Noc Kruka, TES III: Bloodmoon, Diablo II: Lord of Destruction czy DOOM III: Resurrection of Evil, uznawane za produkcje świetnie rozwijające oryginał. Niestety, takie zaangażowanie developerów jest dzisiaj bardzo rzadko spotykane, chociaż biznes polegający na płatnych dodatkach kwitnie w najlepsze. Łatwo natomiast dostrzec aktualne trendy panujące wśród wydawców, stawiających na drobne pakiety (DLC) wnoszące zazwyczaj nowe skórki dla postaci, przedmioty kolekcjonerskie, czasami multiplayer'owe plansze. Jeśli polujecie na większe kąski sytuacja okazuje się dramatyczna. Ostatnio tylko Pillars of Eternity: The White March, Dying Light: The Following oraz Wiedźmin 3: Serca z Kamienia pokazały prawdziwą klasę, przynosząc kilkanaście godzin dodatkowej zabawy na wysokim poziomie. Dlatego Krew i Wino traktowałem w kategorii pewniaka.

Recenzja Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino PC

Wiedźmin 3: Dziki Gon zawartością nie rozczarowywał, jednak w momencie jego premiery CD Projekt RED zapowiedziało dwa rozszerzenia, które ostatecznie miały dopełnić całości. Więcej nie będzie - programiści kończą przygodę z Geraltem, skupiając uwagę na Cyberpunk 2077. Istnieje oczywiście szansa, że jeszcze kiedyś powrócą do uniwersum inspirowanym powieściami Andrzeja Sapkowskiego, ale raczej nieprędko ponownie odwiedzimy krainy ponurego Kontynentu. Pozostaje więc cieszyć się krwistym deserem o smaku czerwonego wina... Jakby nie patrzeć developer musiał dokonać prawie niemożliwego, bowiem Serca z Kamienia dostarczyło świetnej rozrywki, pokazując jak powinien wyglądać dodatek wart wydania kilkudziesięciu złotych. Oczekiwania względem Krew i Wino automatycznie wzrosły, ponieważ Wiedźmin potrzebował teraz czegoś ekstra, aby ponownie wywrzeć na fanach wrażenie. Najwidoczniej CD Projekt RED trzymało w zamrażarce jeszcze garść ciekawych pomysłów, skoro wystarczyło do stworzenia znacznie większego rozszerzenia.

Recenzja Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino PC

Zacznijmy od kwestii fundamentalnych - Krew i Wino wymaga do działania podstawowej wersji Dzikiego Gonu, aczkolwiek pozwala wybrać sposób rozpoczęcia głównego zadania. Możemy wykorzystać naszą dotychczasową postać, odbyć krótkie spotkanie inaugurujące dodatek i następnie spokojnie wyruszyć w nieznane. Jeżeli nie posiadamy odpowiednio wysokiego poziomu, twórcy przygotowali alternatywne rozwiązanie, udostępniając opcję zaliczenia wątku fabularnego Krew i Wino uprzednio spreparowaną postacią. Bohater z kompletem punktów umiejętności do rozdysponowania oraz solidnym wyposażeniem, będzie gotowy sprostać nowym wyzwaniom, których przewidziano zatrzęsienie. Żeby pomiatać adwersarzami niezbędny jest przynajmniej 35 poziom doświadczenia, inaczej Geralt wielokrotnie poczuje gorzki smak porażki objawiający się bólem w miejscu, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Niestety, wówczas progres w Dzikim Gonie zostanie zatrzymany, dlatego w zdecydowanie lepszym położeniu znajdują się weterani dysponujący zaprawionym w bojach rzeźnikiem.

Recenzja Wiedźmin 3: Dziki Gon - Krew i Wino PC

Wiedźmin 3: Krew i Wino - Test wydajności kart graficznych

39
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 70

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.