Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 Advertisement
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Przemoc w grach według Trumpa i odpowiedź Games for Change

Bartłomiej Dramczyk | 14-03-2018 20:30 |

Przemoc w grach według Trumpa i odpowiedź Games for ChangeO tym, jak brutalne mogą być rozgrywki w gry wideo oraz do czego może prowadzić nadmiernie długotrwałe strzelanie do wielokątów klasyczne media i politycy powiedzieli już wiele. Zbyt wiele, rzadko dotykając sedna sprawy – tego czym w swojej istocie jest komputerowa rozrywka lub klasyczne gry zręcznościowe. Jednoznaczne wskazanie gier jako źródła przemocy nie oddaje jednak pełnego spektrum sprawy. Tym bardziej, że oprócz gier przemoc obserwowana i doświadczana jest w wielu przypadkach w rzeczywistości, w otaczającym nas świecie, czy też we wszelkiej maści filmach sensacyjnych i wojennych. I to w zdecydowanie większych dawkach niż w przypadku gier. Poza jakąkolwiek kontrolą rodziców i opiekunów.

Mniej polityki, więcej dobrych gier - warto obejrzeć i porównać dwa filmy, by dostrzec jak łatwo manipulować opinią publiczną, dobierając wyłącznie ściśle określone tytuły gier, na których pudełkach widnieją ostrzeżenia przed przemocą i brutalnością.

Przemoc w grach według Trumpa i odpowiedź Games for Change [1]

Głównym źródłem kolejnego zamieszania wokół gier komputerowych stała się publikacja filmu Violence in Video Games na profilu The White House w serwisie YouTube. Do tej pory film ten został obejrzany ponad milion razy. Widzimy w nim m.in. sceny z Call of Duty: Black Ops, Call od Duty: Modern Warfare, Dead by Daylight, Wolfenstein: The New Order, Fallout 4, Sniper Elite 4 oraz The Evil Within. W przeważającej większości to gry oznaczone PEGI 18, a więc takie do których dzieci nigdy nie powinny mieć dostępu. Współcześni rodzice oczywiście dysponują dziś odpowiednimi mechanizmami, które umożliwiają im zablokowanie dostępu do konsoli lub komputera w określonych godzinach lub uniemożliwienie uruchamiania gier niedostosowanych do młodszych graczy. Znacznie gorzej wypadają mechanizmy kontroli oglądanych przez najmłodszych odbiorców programów telewizyjnych lub… zwykłych filmów publikowanych w różnorodnych serwisach. System kontroli rodzicielskiej w tym przypadku praktycznie nie działa.

Politycy znów w natarciu - gry pełne przemocy będą droższe

Drugie pytanie, które natychmiast nasuwa się po obejrzeniu wybranych, brutalnych scen z gier brzmi: czy rzeczywiście oddają one całościowy obraz tego, czym jest rozgrywka w gry wideo? Jeśli tak, to gdzie tu miejsce dla Pac-Mana, podskakującego Mario, kolorowych światów Kirby’ego i tysięcy innych tytułów, w których pokonanie przeciwnika jest symboliczne, jak obłok dymu, spowijający hipotetyczne zwłoki. Serwis Games for Change wystosował na swoim profilu na YouTube odpowiedź na swoistą nagonkę na gry komputerowe, jako źródło przemocy, publikując film 88 Seconds of Video Games. Zobaczymy w nim m.in. Journey, The Legend of Zelda: Breath of the Wild, ABZU, Life is Strange, The Last of Us, Minecraft, The Witness, Shadow of the Colossus, Brother’s: A Tale of Two Sons, Never Alone, Overwatch, Horizon: Zero Dawn, LittleBigPlanet 3, Portal 2, Celeste, Monument Valley, Mirror’s Edge Catalyst, Firewatch, Ori & The Blind Forest i Fortnite. Cóż, nie wszystkie gry są tak brutalne, jakimi widzą je politycy, prezydenci i rzadko dobrze rozumiejący temat eksperci. Może czas częściej grać w dobre gry i rzadziej spoglądać w to, co ma do zaoferowania klasyczna telewizja?

Na żywo: Intel Extreme Masters 2018 - relacja z święta graczy

Źródło: Games for Change
301
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 59

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.