.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Project Cars 2 na kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel

Sebastian Oktaba | 02-10-2017 08:00 |

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing WheelWśród większości graczy panuje silne przekonanie, że najlepszym kontrolerem do wyścigówek jest konsolowy pad, ponieważ posiada analogową gałkę. To jednak kardynalny błąd! Najlepszym kontrolerem do takich zastosowań jest przecież... kierownica. No chyba, że wolicie prowadzić samochód za pomocą czegoś przypominającego drążek zmiany biegów? Szczerze? Tak właśnie myślałem... Chociaż sam naprawdę długo korzystałem z pomocy XBOX-owego pada, premiera Project Cars 2 zmotywowała mnie do ściągnięcia zestawu Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition, żeby nareszcie zagrać w jakąś samochodówkę na solidnym sprzęcie. I przyznać muszę, że różnica w odbiorze jest po prostu kolosalna.

Autor: Sebastian Oktaba

Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition jest stosunkowo zaawansowanym modelem, składającym się z kolumny kierownicy zawierającej manetki zmiany biegów, a także masywnej podłogi z trzema metalowymi pedałami. Zabrakło więc klasycznego drążka zmiany biegów, niemniej sprzęt dedykowany jest bardziej graczom ceniącym wygodę, aniżeli fanatykom realizmu absolutnego. Całość zapakowano w eleganckie pudełko, gdzie znajdziemy również podstawowy zestaw montażowy, pozwalający przytwierdzić kierownicę do biurka. Jednak w naszych testach wykorzystaliśmy dedykowany statyw Wheel Stand Pro, który w pełnej krasie zobaczycie na zdjęciach poniżej. Dodam jeszcze w ramach czysto informacyjnych, że Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition jest kompatybilny z pecetami oraz konsolą Microsoft XBOX One, wykorzystując do komunikacji ze stacją pojedynczy port USB 2.0.

Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition jest kierownicą ze zdecydowanie wyższej półki, ale jeszcze nie sprzętem dedykowanym największym fanom symulacji, który kosztuje więcej od nowego samochodu.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc1]

Pierwsze co zwraca uwagę, to wysoka jakość wykonania koła kierownicy, którą w większości pokryto czarną, ręcznie zszywaną skórą. Materiał nie zbiera tłustych odcisków palców, a jednocześnie nie powoduje nadmiernego pocenia dłoni, idealnie spisując w takich zastosowaniach. Wrażenie dotykowe jest pierwszorzędne. Środek wykonano ze szlifowanego aluminium, osadzając weń przyciski X/Y/A/B, lekko topornego krzyżaka, dodatkowe klawisze Menu/View oraz pokrętło (stacyjkę). Mamy zatem substytut kontrolera XBOX, niezbędny do poruszania się wewnątrz menusów. W drugim rzędzie znajdują się metalowe manetki, statutowo służące do sekwencyjnej zmiany biegów. Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition bardzo dobrze leży w dłoniach, chociaż średnica około 27 centymetrów może wydawać się niewielka, zwłaszcza jeśli codziennie dojeżdżamy do pracy Polonezem albo Tarpanem.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc2]

Kierownicę trzeba przymocować do solidnych rozmiarów korpusu, aczkolwiek sama operacja jest banalnie prosta dzięki mechanizmowi zatrzaskowemu, wymagając dokręcenia zaledwie jednej śrubki. Przy okazji zyskujemy dostęp do klawisza MODE, dwóch kontrolek oraz przycisku XBOX. Wewnątrz tego plastikowego statywu znajduje się silnik klasy przemysłowej oparty na dwóch pasach, mający redukować wszelkie zniekształcenia i opóźnienia, zapewniając tym samym bardzo naturalne efekty sprzężenia zwrotnego (Force Feedback). Szczerze powiedziawszy nie jestem żadnym ekspertem od kierownic, więc interesują mnie głównie wrażenia, precyzja oraz komfort zabawy, niespecjalnie zaś szczegóły techniczne. Korpus jest również kompatybilny z innymi kierownicami marki Thrustmaster, dzięki czemu sprzedawane osobno Ferrari F1, Ferrari GTE albo Ferrari 599XX, będzie można w opisywanym zestawie wykorzystać. Dodatkowo, podstawa jest jeszcze kompatybilna z manualną przekładnią zmiany biegów Thrustmaster TH8A.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc3]

Wewnątrz plastikowej obudowy znajduje się silnik klasy przemysłowej oparty na dwóch pasach, mający redukować zniekształcenia i opóźnienia, zapewniając naturalne efekty sprzężenia zwrotnego (Force Feedback).

Złożony Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition wygląda naprawdę efektownie, ważąc niebagatelne 7 kilogramów, więc trudno go nazwać dziecinną zabawką. A mówimy tylko o samej kolumnie! Kierownicą w każdą stronę można wykonać blisko półtora obrotu, a mechanizm działa bardzo płynnie, stawiając jednak delikatny opór podczas manewrowania. Wyraźnie czuć wówczas pracę silnika, ale operowanie urządzeniem jest bardzo satysfakcjonujące. Zestaw można teraz przytwierdzić do dowolnej płaskiej powierzchni, a najlepiej wykorzystać... specjalne mocowanie dedykowane właśnie Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition. Czy czegoś w owej konstrukcji brakuje? Otóż tak, a mianowicie zwykłego wyłącznika sieciowego ON/OFF, żeby kierownica po każdym włączeniu komputera nie musiała samoistnie wykonywać gwałtownych obrotów. Za pierwszym razem może to nieźle człowieka wystraszyć :)

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc4]

Porozmawiajmy chwilę o pedałach... Jest ich troje, zostały wykonane z metalu pomalowanego na srebrny kolor, osadzone w solidnej podstawie z wytrzymałego tworzywa sztucznego i wyglądają naprawdę zacnie. No powiedzmy sobie szczerze, producent nie oszczędzał na materiałach. Podłoga otrzymała też cztery gumowe podkładki zapobiegające ślizganiu, dobrze spełniające swoje zadanie, nawet kiedy ostro ciśniemy buciorami. Wszystkie pedały uginają się maksymalnie pod kątem 45 stopni, bardzo sprawnie odbijają, ale środkowy działa najbardziej opornie. Nie polecam grać w skarpetach albo sandałach, bo powierzchnia jest naprawdę twarda - sportowe obuwie z wygodną podeszwą okazuje się wysoce wskazane.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc5]

Project Cars 2 PC - Test wydajności kart graficznych i procesorów

Kilkukrotnie wspominałem, jak dobrze mieć odpowiedni stelaż pod Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition, którym w naszym przypadku został Wheel Stand Pro. Jest to kawał solidnego żelastwa z regulowanym wysięgnikiem umieszczonym w podstawie, do którego przymocowuje się kierownicę, natomiast pedały lądują w głębi konstrukcji. Kąty nachylenia oraz wysokość regulowane są zaciskami. Przytwierdzenie Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition zajmuje dosłownie kilka minut - producent dorzucił potrzebne śruby, klucze i nakładki, więc wystarczy tylko podążać za łopatologicznymi instrukcjami. Statyw Wheel Stand Pro jest także kompatybilny z konstrukcjami innych marek.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc6]

Poniższy film pokazuje krok po kroku, jak złożyć stojak Wheel Stand Pro, który pasuje do kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition.

Efekt końcowy powinien wyglądać jak na poniższych zdjęciach. Mocowanie jest bardzo solidne, a pozycja wygodna, jeśli posiadamy właściwy fotel. Zwykłe kuchenne krzesło albo taboret, niestety całkowicie nie zdaje tutaj egzaminu, bowiem siedzisko powinno umożliwiać lekkie wychylenie do tyłu. Wówczas komfort jazdy jest nieporównywalnie wyższy, niż oferuje standardowe stanowisko przed monitorem. Samo rozwiązanie wydaje się świetnym gadżetem dla fanów gier wyścigowych, dodając zabawie realizmu, jednak trochę to miejsca zajmuje. Wheel Stand Pro kosztuje też około 350 złotych, dlatego zainteresuje głównie osoby zakochane w grach wyścigowych, dysponujące relatywnie małym budżetem. Piszę relatywnie, bo ceny niektórych zestawów kierowniczych sięgają 3500 złotych, natomiast ”customy” to często kilkukrotnie większy wydatek, zatem Wheel Stand Pro stanowi ułamek takiej kwoty.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc7]

Fotele z pewnego szwedzkiego hipermarketu meblowego, raczej niewiele mają wspólnego z profesjonalnymi kubełkowymi siedziskami dla amatorów sportów motorowych, ale wystarczyło obniżyć siedzisko przy jednoczesnym zwiększeniu kąta wychylenia, żeby zabawa przed monitorem była naprawdę komfortowa. Poniższe zdjęcie jest poglądowe, jednak dobrze oddaje proporcje oraz ustawienie grającego względem sprzętu, kiedy poskładamy już wszystkie elementy. Pozostaje teraz skonfigurować Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition i ruszamy na trasy Project Cars 2. Nie powiem, żeby mnie ta perspektywa nie cieszyła:

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc9]

Zapnij pasy, zamknij drzwi, wybierz Golfa w TDI

OK, przystępujemy do działania - najpierw trzeba zainstalować sterowniki dostępne na stronie producenta (w zestawie ich zabrakło), które zainicjują automatyczne wykrywanie oraz konfigurację urządzenia w systemie. Dopiero potem odpalamy Project Cars 2, gdzie w czeluściach ustawień odnajdujemy profil swojej kierownicy, będący w naszym przypadku opisany jako Thrustmaster TXM. Jeśli posiadamy inny zestaw, to wybieramy producenta, model i poszczególne opcje m.in.: pedały łączone bądź oddzielne. Kalibracja kierownicy zajmuje kilka sekund, ale część klawiszy najlepiej przypisać samodzielnie, bo fabryczny profil jest niezbyt intuicyjny. Gra wymusza także używanie klawiatury, ponieważ ilość skrótów przekracza możliwości konfiguracyjne Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition - najróżniejszych ustawień jest po prostu zbyt wiele. Oczywiście, podstawowe klawisze (gaz, hamulec, zmiana biegów, sprzęgło) przypisano do właściwych elementów tzn.: kierownicy i pedałów.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [3]

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [6]

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [5]

Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition posiada mocny (ponoć przemysłowy) silnik Force Feedback, odpowiadający za sprzężenie zwrotne powszechnie nazywane też wibracjami, które w samochodówkach mają kolosalne znaczenie. Mechanizm potrafi zdecydowanie szarpnąć kierownicą, zwłaszcza jak przywalimy w elementy otoczenia albo spowodujemy stłuczkę, więc zabawa z takimi efektami nabiera rumieńców. Niejednokrotnie trzeba „walczyć” z Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition o dominację :) Co ważne, Force Feedback działa błyskawicznie i gładko, czuć nawet drobne nierówności na nawierzchniach, a kiedy tracimy panowanie nad pojazdem, automatyczne ruchy kierownicy odpowiadają wydarzeniom na ekranie. Silnik Force Feedback moim zdaniem działa wyśmienicie, aczkolwiek nie miałem wystarczająco dużo podobnych zestawów w łapach, żeby określić jak wypada w stosunku do klasowej konkurencji. Jedno mogę natomiast potwierdzić - wrażenia są bardzo pozytywne. Po kilkudziesięciu minutach ostrej jazdy słychać jednak wentylator w korpusie, i chociaż nie jest to szczególnie uciążliwe, niektórym użytkownikom może trochę przeszkadzać.

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc8]

Serio - gdyby nie nadchodzące premiery nowych procesorów, to siedziałbym przy Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition tłukąc w Project Cars 2, Forza Motorsport 7 oraz NFS: Payback do upadłego. Zabawa jest przednia!

Na koniec pozostaje mi jeszcze opisać wrażenia z użytkowania Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition w Project Cars 2, którego miałem okazję „objeżdżać” przez ostatnie kilka dni. Najpierw zmuszony byłem korzystać z klawiatury, czego serdecznie nie polecam, bo trudno wówczas zaznać satysfakcji z kierowania pojazdami. Kontrola nad autami jest zwyczajnie słaba, a precyzja ruchów dyskusyjna, Zresztą, klawiatura to tylko proteza w przypadku wyścigówek. Na XBOX-owym padzie było oczywiście znacznie przyjemniej pokonywać zakręty, jednak dopiero przesiadka na kierownicę pokazała, że produkcje pokroju Project Cars 2 wymagają do pełni szczęścia także wyspecjalizowanych peryferiów. Trudno mi zatem wskazywać słabe strony Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition, bowiem różnica jakościowa względem klawiatury czy pada okazuje się kolosalna - to zupełnie inny poziom rozrywki. Fanom symulatorów nie muszę tego chyba tłumaczyć? Co więcej, widok trzecioosobowy kompletnie się tutaj nie sprawdza, wymagane jest wręcz włączenie kokpitu, aby synchronizacja ruchów wirtualnej i rzeczywistej kierownicy była idealna. Więcej do szczęścia nie potrzebowałem. Serio - gdyby nie nadchodzące premiery nowych procesorów, to siedziałbym przy Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition tłukąc w Project Cars 2, Forza Motorsport 7 oraz NFS: Payback do upadłego. Jest tylko jedno małe "ale"... taki zestaw kosztuje prawie 2000 złotych

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [7]

Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition
Cena: 1900 zł

 Thrustmaster TX Racing Wheel Leather Edition
  • Wysoka jakość wykonania kierownicy (skóra)
  • Mocny i precyzyjny Force Feedback
  • Możliwość dalszej rozbudowy
  • Zaskakująco prosty montaż
  • Dobrze spasowane manetki
  • Gotowe profile do większości gier
  • Brak przełącznika ON/OFF
  • Wentylator w korpusie bywa słyszalny
  • Cena trochę chłodzi entuzjazm

Sprzęt do testów dostarczył:

Gramy w Project Cars kierownicy Thrustmaster TX Racing Wheel [nc10]

Twoja ocena publikacji:
47
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 104

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.