Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga

Piotr Piwowarczyk | 28-03-2020 11:00 |

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców SamsungaKażda osoba śledząca rynek smartfonów wie doskonale, że flagowce Samsunga otrzymują różne układy SoC w zależności od regionu w którym są sprzedawane. Przyzwyczailiśmy się zatem, w europejskich sklepach kupimy tylko telefon z procesorem Exynos, podczas gdy w Ameryce jak i kilku innych częściach świata modele wyposażone są w jednostki firmy Qualcomm. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że konstrukcje te znacząco się od siebie różnią. Każdej premierze nowych smartfonów z serii Galaxy S towarzyszy masa porównań obu wersji telefonów i niestety rzadko się zdarza, by działały one bardzo podobnie. Krótko mówiąc, jak co roku Samsung Samsungowi nierówny... Dlaczego tak jest i jak długo jeszcze będziemy świadkami pojedynków Exynos vs Snapdragon?

Przyzwyczailiśmy się, że procesory Exynos nieco odstają od jednostek Qualcomma, ale po debiucie serii Galaxy S20 granica tolerancji została przekroczona. Europejskie wersje w wielu aspektach są zauważalnie gorsze od amerykańskich, a przecież kosztują tyle samo...

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [10]

Zwykle temat ten nie jest aż tak szeroko komentowany - wszyscy zwyczajnie przyzwyczailiśmy się do takiego stanu rzeczy, mając z tyłu głowy, że przecież oba procesory i tak są zabójczo szybkie. Obraz całej sytuacji zmieniła jednak niedawna premiera flagowców Samsung Galaxy S20, które w europejskiej wersji posiadają procesor Exynos 990, podczas gdy pozostałe urządzenia bazują na Snapdragonie 865. Jak pokazały bezpośrednie porównania między tymi wariantami, w tym roku mamy do czynienia ze szczególnie nierówną walką, z której zwycięsko wychodzi jednostka Qualcomma. Zacznijmy od ogólnego testu wydajności obu Samsungów Galaxy S20 Ultra w programie AnTuTu. Procesor Amerykanów notuje tu 10% lepszy wynik, i to tylko w pierwszym podejściu. Po kilku testach, po mocnym nagrzaniu się Exynosa przewaga Snapdragona wynosi już 20%. To więcej, niż wynosi przeciętna różnica pomiędzy dwiema generacjami flagowych SoC. Niby to tylko cyferki, ale kłopot w tym, że przekładają się one na realne działanie smartfona.

Wysokie temperatury chipu Samsunga powodują, że automatycznie stara się on ograniczać swoją wydajność. O ile więc w pierwszych minutach grania w wymagającą grę Samsung Galaxy S20 Ultra może jawić się jako świetny gamingowy smartfon, to mocne nagrzewanie się Exynosa 990 sprawi, że rozgrywka po pewnym czasie stanie się mało komfortowa. Pomijając już odczuwalne wydzielane ciepło, spotkamy się ze znaczącym spadkiem klatek na sekundę, co w urządzeniu za niecałe 6000 zł nie powinno mieć miejsca. Ktoś może chcieć usprawiedliwić dzieło Samsunga, mówiąc, że to raczej telefon biznesowy i nie służy on do długotrwałego grania, więc pójdźmy dalej i przejdźmy do kwestii, na którą zwracają uwagę dosłownie wszyscy - czas pracy na jednym ładowaniu. Nie od dziś wiadomo, że jednostki Samsunga nie są najbardziej energooszczędnymi układami SoC i niestety dobitnie widać to właśnie na przykładzie modelu S20 Ultra. Wersja ze Snapdragonem przy identycznych ustawieniach jest w stanie osiągnąć aż dwie godziny więcej SoT. To bardzo dużo - dla niektórych smartfonów (<niechętnie spogląda w kierunku Pixela 4>) to większość całego cyklu życia przy naładowaniu do pełna.

Samsung Galaxy S20, S20+ oraz S20 Ultra: oficjalne, polskie ceny

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [14]

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [11]

Ostatnia kwestia to jakość zdjęć. Choć wszystkie wersje nowych flagowców mają tą samą specyfikację obiektywów, to musimy wziąć pod uwagę, że Exynos 990 i Snapdragon 865 mają różne układy przetwarzania obrazu, które niestety nie dają takich samych rezultatów. Co tu dużo mówić - smartfon Samsunga ze Snapdragonem nie tylko potrafi zrobić nieco bardziej szczegółowe fotografie, ale i zapewnia płynniejszą zmianę soczewek czy szybszy zoom. Nie jest to zupełnie nowy temat w historii serii Galaxy S - przy okazji porównań zeszłorocznych Galaxy S10 również pojawił się podobny wątek związany z jakością zdjęć. Swoją drogą, ogólne porównanie chipów z tamtych flagowców miałoby tylko nieco delikatniejszy charakter od tego, które właśnie czytacie.

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [12]

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [13]

Na pewno zwróciliście uwagę, że pomimo wszystkich wad procesora Exynos 990 cała seria smartfonów Galaxy S20 i tak zgarnia świetnie recenzje. Nie można ich więc z góry przekreślać, bo siłą rzeczy w zwykłym użytkowaniu sprawdzą się znakomicie, ale każdy widzi, że mamy do czynienia z niemałą niesprawiedliwością - w końcu mieszkając np. w USA mielibyśmy jeszcze więcej pociechy z nowego telefonu, i to w tej samej cenie. Jeśli jednak kogoś to pocieszy, nie zawsze byliśmy w tym gorszym położeniu. Samsung Galaxy S8 z Exynosem 8895 notował w benchmarkach nieco lepsze rezultaty od wariantu ze Snapdragonem 835. Przy okazji był nieco mniej problematyczny i dodatkowo oferował m.in. lepszą jakość dźwięku na słuchawkach. To jednak raczej wyjątkowa sytuacja - zazwyczaj procesor Qualcomma okazywał się lepszy od konkurenta rodem z Korei.

Test Samsung Galaxy S20+: smartfon wzorowy. Czy to wystarczy?

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [9]

Co ciekawe, oficjalnie nie podano do wiadomości oficjalnego powodu, dla którego na świecie nie mogła by istnieć tylko jedna wersja flagowca na wszystkie rynki świata. Gdyby ktoś zapytał, dlaczego smartfony Huawei zostały pozbawione usług Google, odpowiedź byłaby krótka i konkretna. Sprawa Samsunga i różnych procesorów nie jest już tak prosta - do dokładnego jej wyjaśnienia przydałby się osobny artykuł. Generalnie wszystko sprowadza się tutaj do dosyć skomplikowanych relacji koreańskiego giganta z firmą Qualcomm, która za sprawą różnych umów patentowych uniemożliwia sprzedaż układów Exynos innym producentom. W zamian daje jednak pierwszeństwo do wykorzystania topowych Snapdragonów. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze standard CDMA, który w USA po prostu musi być obsługiwany. Samsung, zapewne na mocy patentów Qualcomma, nie jest w stanie zaimplementować w Exynosach wsparcia dla tej łączności i stąd wynika kolejny powód stosowania Snapdragonów.

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [5]

Niedawno w sieci ruszyła petycja nawołująca do zmiany strategii Samsunga. Użytkownicy chcą, by koreański producent montował we wszystkich swoich flagowcach te same procesory lub oficjalnie przyznał, że Exynosy są słabsze i przez to smartfony z nimi będą sprzedawane w niższej cenie. Inicjatywa wystartowała kilka dni temu i w momencie pisania tego tekstu pod tymi postulatami podpisało się ponad 30 000 osób. Chyba wszyscy chcielibyśmy, by te wezwania zostały wysłuchane, ale powyższy akapit jasno pokazuje, że w tym temacie lepiej być realistą. Jakby tego było mało, sam Samsung wystosował dosyć wymowne oświadczenie odnośnie całej sprawy: "Galaxy S20 to smartfon stworzony, by zmienić sposób, w jaki doświadczamy otaczającego nas świata. Urządzenie, w zależności od regionu, jest dostępne z procesorem Exynos 990 lub Snapdragon 865. By zapewnić spójną i optymalną wydajność smartfonu podczas całego okresu użytkowania, oba czipy przechodzą takie same rygorystyczne testy. Badania są prowadzone w warunkach, w jakich smartfon jest wykorzystywany w codziennym życiu przez użytkowników". Cóż, w zasadzie nie ma tu nawet co komentować...

Samsung Exynos 990 - procesor dla nowych flagowych smartfonów

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [8]

Na szczęście jest nadzieja, że sytuacja z nierównymi możliwościami procesorów więcej się nie powtórzy. Pod koniec zeszłego roku gruchnęła wiadomość, że Samsung zwolnił ekipę pracującą nad rdzeniami do Exynosów. Gdyby więc gigant planował dalszą produkcję autorskich SoC, musiałby stosować powszechne i sprawdzone rozwiązania ARM. Co więcej, w międzyczasie pojawiły się także plotki o stosowaniu autorskich układów tylko w tańszych smartfonach. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie przyszłoroczne Samsungi Galaxy S30 będą bazować na Snapdragonie 875, ale już sam fakt, że producent otrzyma gotowe rdzenie znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo wpadki przy następnym Exynosie.

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [6]

Sam jestem posiadaczem zeszłorocznego modelu Galaxy S10e. Choć ogólnie z urządzenia jestem bardzo zadowolony, to jednak mam tą bolesną świadomość, że amerykańska wersja tego smartfona jest nie tylko nieco wydajniejsza, ale i znacznie bardziej energooszczędna (oj, wiele dałbym za dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu...). Wszystko wskazuje na to, że dopiero teraz, po debiucie serii Galaxy S20 przekroczona została granica tolerancji i stąd zapewne pojawienie się petycji, o której wcześniej wspomniałem. Samsung musi mieć na uwadze, że obecna dysproporcja w końcu zacznie wpływać - o ile już nie wpłynęła - na sprzedaż ich flagowców. Osoby płacące grube pieniądze za kawałek nowej technologii na dłuższą metę na pewno nie będą chciały być traktowane jak klienci gorszego sortu. Już teraz na wielu branżowych portalach nie brakuje głosów, że to właśnie Exynos 990 jest głównym powodem dla którego warto jeszcze poczekać z wymianą telefonu. Pozostaje nam więc tylko liczyć na to, koreański gigant za rok w końcu potraktuje wszystkich po równo.

Exynos kontra Snapdragon: nierówna walka flagowców Samsunga [7]

70
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 84

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.