Uważajcie na e-maile od fałszywego Komornika Sądowego
Pewnych zakupów lub inwestycji nie jesteśmy w stanie zrealizować bez odpowiedniego kredytu lub pożyczki. Mało kto jest przecież w stanie odłożyć odpowiednią sumę, aby kupić mieszkanie, czy też od początku do końca wybudować dom. Niektórzy widzą rozwiązanie swoich problemów w kredycie, który naturalnie trzeba w przyszłości spłacać. Niestety czasy są niepewne, prace łatwo stracić i wtedy bezrobotny człowiek staje oko w oko z zaciągniętymi należnościami - wtedy do akcji może wkroczyć pewna nieprzyjemna osoba. Jeżeli na Waszą skrzynkę pocztową przyjdzie wiadomość e-mail pochodząca od Komornika Sądowego, to polecamy wziąć na początek kilka głębokich oddechów, a potem uzbroić się w czujność, ponieważ może to być zasadzka. Od około dwóch tygodni w sieci trwa akcja wysyłania wiadomości e-mail, które pochodzą od Komornika Sądowego działającego przy Sądzie Rejonowym dla warszawskiej Woli.
Sama treść wiadomości nie zawiera żadnych ciekawych informacji, nakłania jedynie do pobrania i otwarcia załącznika, w którym znajdziemy wszystkie szczegóły dotyczące wpłaty należności.
Pomysłowość cyberprzestępców nie zna granic.
Próba otwarcia załącznika skutkuje jego pobraniem w formacie .pdf.exe (czyli tak naprawdę jest to plik wykonywalny, a nie żaden pdf), a po zakończeniu procesu pobierania naszym oczom ukazuje się zdjęcie dokumentu w formacie .jpg z rzekomym wezwaniem do zapłaty.

Nim jednak ujrzymy wspominane zdjęcie, na naszym komputerze zostanie zainstalowane oprogramowanie szpiegowskie, które tak naprawdę sami pobraliśmy i otworzyliśmy. Szkodliwa aplikacja nosi nazwę Ardamax Keylogger i potrafi przechwytywać znaki wpisywane na klawiaturze, monitorować uruchomione komunikatory internetowe, robić zdjęcia wbudowaną kamerką, wykonywać zrzuty ekranu oraz przechwytywać zawartość schowka systemowego. Póki co osoby badające zagrożenie nie mają pojęcia w jakim celu prowadzona jest ta kampania, jednak już poczynili pewne kroki w celu zneutralizowania niebezpieczeństwa. Zablokowano między innymi czternaście domen, które były wykorzystywane do zbierania informacji. Pamiętajcie, że w przypadku podejrzanych wiadomości żaden antywirus nie zabezpieczy w pełni naszego komputera oraz naszych danych - wtedy możemy jedynie polegać na swojej czujności.
Źródło: CERT
Powiązane publikacje

Szkoły dostały internet, ale utknęły na korytarzu. NASK wydaje 254 mln zł, żeby wreszcie działało to w klasach
27
Iran próbuje opodatkować ruch danych przez Ormuz. Problemem nie są tylko kable, ale też naprawy i kontrola trasy
45
Mniej miejsca na Gmail i Dysku Google przy zakładaniu konta Google bez numeru telefonu. Trwają testy
49
WhatsApp Plus - testowa subskrypcja dla komunikatora od firmy Meta. Sprawdź, co wprowadza i ile kosztuje
26













