Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

TOP 10 gier, w których umieranie należy do mechanik rozgrywki. Dla tych, którym zwykłe Game Over nie wystarcza

Szymon Góraj | 13-12-2025 16:00 |

TOP 10 gier, w których umieranie należy do mechanik rozgrywki - Darkest Dungeon

Uwielbiam klimaty dark fantasy i niezwykle cenię sobie twórców, którzy potrafią zgrabnie wpleść poczucie beznadziei i bezradności na grunt gier wideo. A Red Hook Studios doprowadziło to do prawdziwego mistrzostwa, dokładając jeszcze nawiązania do klasyki literatury grozy, z Lovecraftem na czele, i szczypta mechanik zaczerpniętych z gier turowych, RPG, czy roguelike'ów. I muszę powiedzieć - co może stanowić zarówno polecenie, jak i ostrzeżenie - że twórcy nie bali się dokopać graczom. Sam grywam od ponad ćwierćwiecza i nieczęsto jakakolwiek pozycja z dowolnego gatunku sponiewierała mnie tak często i tak dotkliwie, jak Darkest Dungeon. Ale między innymi to sprawiło, że już dziś można go nazwać klasykiem.

TOP 10 gier, w których umieranie należy do mechanik rozgrywki. Dla tych, którym zwykłe Game Over nie wystarcza [24]

Recenzja Darkest Dungeon II - udany, choć nie pozbawiony wad, mroczny port turowego roguelike'a na konsole PlayStation 4 i 5

Wyobraźcie sobie, że dostajecie list od swojego krewnego, który tuż przed gwałtowną śmiercią poprosił o odzyskanie rodzinnej posiadłości - teraz opanowanej przez straszliwe istoty wskutek bardzo lekkomyślnych działań dekadenckiego nadawcy. Tak właśnie przedstawia się intro gry - a wraz z nim Wayne June jako niepowtarzalny narrator (niestety, na początku tego roku od nas odszedł). Od tego momentu docieramy do okolic nawiedzonego miejsca i zatrzymujemy się w obskurnej Osadzie, którą z czasem będziemy rozbudowywać. Raz za razem wysyłamy kolejne czteroosobowe drużyny, by przebijać się przez potworności strzegące posiadłości. W Darkest Dungeon można analizować naprawdę wiele elementów - od złożoności mechanik, poprzez zaskakujące eventy, aż po niepowtarzalną atmosferę - ale tematycznie skupimy się na samym śmiertelnym aspekcie rozgrywki. Idąc za fragmentem wstępnego opisu z gry: "Twoim zadaniem w grze Darkest Dungeon jest wykorzystanie do maksimum marnej sytuacji, w której się znajdujesz. Misje pozostaną niewypełnione. Bohaterowie będą umierać. A gdy umrą, pozostaną martwi". Rzadko kiedy mamy w jakiejś grze takie poczucie kruchości ludzkiego życia. Posyłani przez nas śmiałkowie to najemnicy, z których wielu zapewne nie zdaje sobie sprawy, z czym przychodzi im się mierzyć. Nie powinniśmy się do nich specjalnie przywiązywać, bo częściej niż cieszyć z rosnącego doświadczenia podopiecznych będziemy głowić się nad tym, czy ktoś jest wystarczająco zdrowy na ciele i umyśle, by ruszyć ponownie. Wątpliwości, szaleństwo, nieprzyjemny koniec z ręki jakiegoś straszliwego stwora. Śmierć w Darkest Dungeon jest obrazkiem powszednim, sugestywnie budując nastrój godny najlepszych historii grozy.

TOP 10 gier, w których umieranie należy do mechanik rozgrywki. Dla tych, którym zwykłe Game Over nie wystarcza [25]

TOP 10 gier, w których umieranie należy do mechanik rozgrywki. Dla tych, którym zwykłe Game Over nie wystarcza [26]

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 11

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.