T.Flight Hotas 5 Microsoft Flight Simulator Edition. Thrustmaster przenosi znaną konstrukcję na PS5 i dokłada wyższą precyzję
Tańsze kontrolery lotnicze miewają te same nazwy i bardzo podobne obudowy. Producenci zmieniają barwy, dopisują licencje, czasem poprawią kilka detali i próbują przekonać graczy, że dostają świeży sprzęt. Thrustmaster z T.Flight Hotas 5 Microsoft Flight Simulator Edition idzie dokładnie tą drogą, choć tym razem nie ograniczył się do samej kosmetyki. Czy to wystarczy, gdy użytkownicy oczekują dziś czegoś więcej niż tylko plastikowego drążka z logo znanej marki.
Thrustmaster dopracował tanią i sprawdzoną bazę, a dla wielu graczy to akurat lepsza wiadomość niż kolejna marketingowa fanfara.
Microsoft szykuje dwa nowe kontrolery Xbox, przecieki wskazują na Wi‑Fi 6 i tryb chmurowy także w modelu Elite Series 3
Thrustmaster T.Flight Hotas 5 Microsoft Flight Simulator Edition to komplet dla początkujących. Składa się on z joysticka i przepustnicy. Całość oferuje 5 osi, 14 przycisków, spust rapid-fire, hat switch, regulowany opór drążka, odpinaną przepustnicę i podwójny system steru kierunku – skręt rękojeści albo wychylna łopatka. Konstrukcja obsługuje PS5, PS4 oraz PC, współpracuje też z pedałami Thrustmaster TFRP. Najciekawsza zmiana kryje się w precyzji. Starszy T.Flight Hotas One Microsoft Flight Simulator Edition oferował rozdzielczość 10-bitową, nowy model podnosi ją do 16 bitów. To jest wyraźnie odczuwalna różnica podczas precyzyjnych korekt podejścia, manewrowania czy też pracy przepustnicą.
HID Remapper otwiera Steam Controllera na urządzenia firm trzecich. Zyskują trackpady, grip sensory i gyro
Reszta wygląda już bardziej jak rozsądne odświeżenie niż nowa generacja. Wymiary i masa praktycznie się nie zmieniły. Urządzenie ma 350 x 200 x 235 mm oraz waży 2060 g. Układ sprzętu pozostaje bardzo bliski temu, co znamy z Hotas One. Cena startowa to 109,99 dolarów, 99,99 euro i 89,99 funta, więc Thrustmaster celuje w segment, gdzie liczy się prostota, a nie fajerwerki. Problem w tym, że konkurencja nie śpi. Turtle Beach VelocityOne Flightstick dorzuca 27 programowalnych przycisków i bardziej rozbudowaną konfigurację, a Logitech G X52 Pro nadal kusi wyższą klasą osprzętu, wyświetlaczem LCD i regulowaną przepustnicą. Z drugiej strony, pisaliśmy już o tym, jak agresywnie przeceniano T.Flight Hotas One. Jeśli „piątka” szybko zacznie tanieć, znów może stać się domyślnym wyborem dla ludzi, którzy chcą wejść w latanie bez wydawania fortuny na sprzęt.
Powiązane publikacje

BOOX Go 6 (Gen II): 6-calowy czytnik e-booków i notatnik w jednym. Cztery kolory, Android i wsparcie dla rysika
5
WisdPi PROM21 - karta rozszerzeń PCIe 4.0 ze złączami M.2, USB i OCuLink. Prosty sposób na rozbudowanie swojej obecnej platformy
31
Premiera vivo Watch GT2. Smartwatch z ogromną baterią i wieloma trybami sportowymi debiutuje w Polsce
4
HID Remapper otwiera Steam Controllera na urządzenia firm trzecich. Zyskują trackpady, grip sensory i gyro
29







![T.Flight Hotas 5 Microsoft Flight Simulator Edition. Thrustmaster przenosi znaną konstrukcję na PS5 i dokłada wyższą precyzję [1]](/image/news/2026/06/15_t_flight_hotas_5_microsoft_flight_simulator_edition_thrustmaster_przenosi_znana_konstrukcje_na_ps5_i_doklada_wyzsza_precyzje_0.jpg)
![T.Flight Hotas 5 Microsoft Flight Simulator Edition. Thrustmaster przenosi znaną konstrukcję na PS5 i dokłada wyższą precyzję [2]](/image/news/2026/06/15_t_flight_hotas_5_microsoft_flight_simulator_edition_thrustmaster_przenosi_znana_konstrukcje_na_ps5_i_doklada_wyzsza_precyzje_1.png)
![T.Flight Hotas 5 Microsoft Flight Simulator Edition. Thrustmaster przenosi znaną konstrukcję na PS5 i dokłada wyższą precyzję [3]](/image/news/2026/06/15_t_flight_hotas_5_microsoft_flight_simulator_edition_thrustmaster_przenosi_znana_konstrukcje_na_ps5_i_doklada_wyzsza_precyzje_2.png)





