Recenzja Redragon NYX Pro H891. Trzy rodzaje łączności, szeroka kompatybilność i długi czas pracy. Wszystko za niecałe 200 zł
- SPIS TREŚCI -
Redragon NYX Pro H891 - Czas pracy na baterii, głośność, dźwięk, mikrofon
Producent deklaruje, że model NYX Pro H891 powinien działać 65 godzin na jednym, pełnym ładowaniu akumulatora o pojemności 1200 mAh. Nie informuje co prawda w jakim trybie (2,4 GHz czy BT), ani przy jakiej głośności. Zakładam więc, że chodzi o 2,4 GHz i połowę skali głośności. W moich testach po 24 godzinach ciągłego odtwarzania dźwięku w tej konfiguracji, słuchawki wciąż informowały (po chwilowym przełączeniu na BT), że nadal mają 80% naładowania. Poziom spada jednak co 10%, a 80% widniało już od paru godzin, więc realnie należy założyć, że akumulator miał „w sobie” jeszcze między 70, a 80% (po uśrednieniu 75%). Oznacza to, że przez 24 godziny ciągłego odtwarzania dźwięku przy połowie głośności, słuchawki zużyły około 1/4 energii. Teoretycznie przekładałoby się to na 96 godzin łącznego czasu pracy, ale pod koniec poziom spadał szybciej, więc w rzeczywistości słuchawki grały niecałe 86 godzin. To wciąż znacznie więcej, niż deklaruje producent. Gdyby ktoś używał tych słuchawek aż 8 godzin dziennie, to i tak mógłby je ładować raz na około 10 dni. W tej klasie cenowej to świetny wynik. Ładowanie ogniwa jest powolne i trwa nawet około 3 godziny. Dodam też, że słuchawki ładowały się tylko przez przewód USB-A – USB-C, czyli musiały być podłączone do portu USB-A. Jeśli podłączałem je do portu USB-C w laptopie, stacji ładowania lub przenośnej ładowarce, to po prostu się nie lądowały. Być może jest to jakieś zabezpieczenie przed zbyt dużą mocą ładowania.

Czas pracy na baterii
2,4 GHz, bez oświetlenia LED
minuty (więcej = lepiej)
Jeśli chodzi o głośność, to producent deklaruje aż 118 dB, a według moich pomiarów słuchawki osiągają znacznie mniej, bo około 101 dB. Należy jednak podkreślić, że to i tak dość głośno. Jeśli ktoś zamierza długo słuchać muzyki, oglądać pełnometrażowy film lub grać przez parę godzin, to około 100 dB jest dla większości osób poziomem zbyt wysokim (no, chyba, że ktoś ma wadę słuchu i musi słuchać głośno). Przez Bluetooth głośność jest równie wysoka. Ujmując rzecz krótko: słuchawki może nie biją rekordów, ale są więcej niż wystarczająco donośne. Ja podczas normalnego użytkowania posługiwałem się przedziałem 30 – 50% skali głośności (muzyka mniej, gry i filmy więcej). Zasięg sprawdzałem w promieniu 15 metrów od komputera i na tej odległości nie spotkałem się z żadnymi problemami z jakością sygnału / dźwięku.
Redragon H891 mają zamkniętą konstrukcję oraz duże 50-milimetrowe przetworniki dynamiczne. Niektóre specyfikacje online podają 53 mm, na opakowaniu i słuchawkach jest napisane 50 mm, a w instrukcji obsługi widnieje 49,8 mm. Łączy się to jednak z płóciennymi, niezbyt szczelnymi poduszkami oraz dość lekkim dociskiem do głowy. Efekt? Słychać, że przetworniki chcą wygenerować solidny, miękki, niski dół. Basy faktycznie w niektórych utworach potrafią być mocne i wibrujące, ale ciśnienie akustyczne szybko ucieka, przez co absolutnie nie mogę napisać, że dół jest dociążony. Przetworniki chcą, ale niezbyt szczelna konstrukcja nie pozwala in się „rozhulać” w dole pasma, więc bas brzmi tak, jakby głośnik zasłonić poduszką. Zaznaczę jednak, że przeszkadza to bardziej w muzyce, niż w grach.
A później po tych dziwnych basach przychodzi środek pasma, który mimo że cofnięty, to jednak jest wyraźny i pozwala efektywnie reprodukować śpiew / mowę / dialogi. Środek jest w zasadzie neutralny, ani ocieplony, ani ochłodzony, ale przy wyższej głośności (solidnie powyżej 50% skali) niekiedy bywa lekko chropowaty. Ogólnie jednak ma dość dobrą czystość i moc, więc o dziwo tony średnie po prostu robią lepsze wrażenie od niskich. A co z górą? Tutaj zdecydowanie postawiono na moc, ale już nie do końca na jakość. Owszem w dolnej połowie skali głośności (powiedzmy do 40%, ale to zazwyczaj już dość głośno) góra jest w miarę czysta, gładka, mocna i szczegółowa. Jednak im głośniej, tym gorzej. Powyżej połowy skali tony wysokie stają się słabo kontrolowane, potrafią irytować, bo stają się drażniące, a nawet czasami iskrzące (bardzo rzadko słychać lekkie przesterowania), choć wiele zależy od momentu w grze lub muzyce. Im więcej wysokotonowych i średniotonowych efektów się na siebie nakłada w jednym momencie, tym gorzej brzmi górna połowa pasma.
Ciekawie wypada też tak zwana scena, bo dół i środek grają blisko uszu, a tony wysokie trochę szerzej i znacznie wyżej. W efekcie scena jest raczej wysoka i głęboka, a nie szeroka. No dobrze, ale jakie jest ogólne wrażenie? No cóż… po prostu średnie, ale wciąż wystarczające, jak na słuchawki za około 200 zł. Nie jest bardzo źle, ale na pewno nie jest bardzo dobrze. Bas jest dość mocny, środek jest dość wyraźny, góra jest wręcz za mocna, szczegółowość, czystość i separacja instrumentów / dźwięków są przeciętne, im głośniej grają te słuchawki, tym bardziej drażnią. W dolnej połowie głośności są po prostu w porządku i nic więcej. W strzelankach FPS kierunkowość dźwięków jest przeciętna, a przy okazji „poduszkowy” dół obniża ogólną czystość i czytelność. Słuchawki lepiej spisują się w przeróżnych RPG’ach, grach zręcznościowych, a także (o dziwo) w grach wyścigowych. Dodam, że efektów dźwięku przestrzennego „7.1” nie polecam, bo… no cóż, brzmią źle i obniżają jakość dźwięku. Nie przydają się ani w grach, ani w muzyce. Poniżej dodaję też przykładowe nagranie głosu z mikrofonu, do Twojej subiektywnej oceny. Moim zdaniem jest ona zaskakująco dobra, zwłaszcza, jak na słuchawki za niespełna 200 zł.
Powiązane publikacje

Porównanie aparatów w smartfonach Vivo X300 Ultra vs Xiaomi 17 Ultra. Robią świetne zdjęcia, ale jeden wygrywa
77
Test kamery domowej Anona Pano - kosztuje niewiele, a widzi niemal wszystko! Sprawdzamy, co jeszcze potrafi
17
Recenzja słuchawek MCHOSE V9 Turbo+. 200 godzin pracy, ładowanie indukcyjne, trzy rodzaje łączności i wysoka głośność
52
Recenzja SteelSeries Arctis Nova Pro Omni. 4 wejścia audio jednocześnie, 2 akumulatory, 1 stacja na biurku, ANC i Hi-Res
13







![Recenzja Redragon NYX Pro H891. Trzy rodzaje łączności, szeroka kompatybilność i długi czas pracy. Wszystko za niecałe 200 zł [nc1]](/image/artykul/2026/06/09_recenzja_redragon_nyx_pro_h891_trzy_rodzaje_lacznosci_szeroka_kompatybilnosc_i_dlugi_czas_pracy_wszystko_za_niecale_200_zl_nc21.jpg)
![Recenzja Redragon NYX Pro H891. Trzy rodzaje łączności, szeroka kompatybilność i długi czas pracy. Wszystko za niecałe 200 zł [nc1]](/image/artykul/2026/06/09_recenzja_redragon_nyx_pro_h891_trzy_rodzaje_lacznosci_szeroka_kompatybilnosc_i_dlugi_czas_pracy_wszystko_za_niecale_200_zl_nc22.jpg)
![Recenzja Redragon NYX Pro H891. Trzy rodzaje łączności, szeroka kompatybilność i długi czas pracy. Wszystko za niecałe 200 zł [nc1]](/image/artykul/2026/06/09_recenzja_redragon_nyx_pro_h891_trzy_rodzaje_lacznosci_szeroka_kompatybilnosc_i_dlugi_czas_pracy_wszystko_za_niecale_200_zl_nc20.jpg)





