Orange jako pierwszy operator w Europie wprowadza satelitarne SMS-y przez technologię Direct-to-Device
Każdy z nas zna to uczucie irytacji, gdy podczas wycieczki w góry czy rejsu żaglówką, ikona zasięgu w smartfonie bezlitośnie pokazuje "brak usługi". Byliśmy przyzwyczajeni, że łączność w takich miejscach wymaga drogich, "cegłowatych" telefonów satelitarnych. Wygląda jednak na to, że ten technologiczny dogmat właśnie upada. Rynek telekomunikacyjny stoi u progu rewolucji, która sprawi, że pojęcie "martwej strefy" odejdzie do lamusa, a wszystko to bez konieczności wymiany telefonu.
Usługa Message Satellite to odpowiedź na fundamentalną potrzebę pozostania w kontakcie z bliskimi, nawet gdy jesteśmy daleko od cywilizacji – powiedział Jérôme Hénique, CEO Orange France.
Nadchodzi rewolucja w strategii Apple. Podczas najbliższej jesiennej premiery zobaczymy tylko iPhone'y z najwyższej półki
Wyobraź sobie, że wędrując po górach Korsyki tracisz całkowicie zasięg komórkowy. Żadnej kreski sygnału, żadnego Wi-Fi, ale Twój smartfon wciąż może wysłać wiadomość. To nie science fiction. Francuskie Orange właśnie ogłosiło, że 11 grudnia 2025 roku uruchomi, jako pierwszy operator w Europie, komercyjną usługę satelitarnych SMS-ów wykorzystującą technologię Direct-to-Device. Wystarczy zwykły smartfon, a konkretnie Google Pixel 9 lub 10, aby połączyć się bezpośrednio z satelitą krążącym setki kilometrów nad Ziemią. To kolejny krok w wyścigu, który już rozpoczął Apple z iPhone'ami, T-Mobile ze Starlinkiem i teraz francuski potentat telekomunikacyjny decyduje się wejść na orbitę. Dosłownie.
Smartfony z rodziny Samsung Galaxy S26 będą nastawione na AI, otrzymają specjalny procesor i nowe aparaty
Usługa ochrzczona mianem "Message Satellite" powstała dzięki partnerstwu Orange ze Skylo, operatorem sieci NTN (Non-Terrestrial Network). Technologia Direct-to-Device działa na pozór prosto. Smartfon łączy się bezpośrednio z satelitą geostacjonarnym, bez potrzeby modyfikacji sprzętu czy instalowania dodatkowych aplikacji. Satelita przekazuje sygnał do sieci rdzeniowej Orange, która obsługuje wiadomość jak zwykły SMS. Klient dostaje dedykowany interfejs do pisania wiadomości satelitarnych, resztę załatwia infrastruktura nad głową. Zasięg obejmuje nie tylko Francję kontynentalną wraz z Korsyką, ale także 36 krajów, od Stanów Zjednoczonych i Kanady, przez większość Europy, aż po Australię i Nową Zelandię.
Google Pixel 10a na pierwszych renderach. Producent nie zamierza rezygnować z kontrowersyjnego designu
Co istotne, Orange stawia na ekskluzywność urządzeń Google. Na starcie usługa działa wyłącznie z Pixelami 9 i 10, które mają natywnie wbudowaną obsługę sieci Skylo. To ta sama infrastruktura, która już obsługuje funkcję Satellite SOS w Pixelach, czyli awaryjne wiadomości do służb ratunkowych, dostępne niezależnie od operatora. Teraz Orange dokłada do tego możliwość wysyłania zwykłych SMS-ów peer-to-peer, dzięki czemu można kontaktować się z rodziną czy przyjaciółmi używając tego samego numeru i karty SIM. Operator zapowiada, że w przyszłości lista kompatybilnych urządzeń się rozszerzy. Samsung Galaxy S25 teoretycznie również obsługuje Skylo, więc to naturalni kandydaci.
Trzy polskie nanosatelity wojskowe PIAST i pierwszy satelita MikroSAR lecą w kosmos. To dopiero początek
Analogia nasuwa się sama. Direct-to-Device to jakby dodanie jeszcze jednego „piętra" do dotychczasowej sieci komórkowej. Masz stacje bazowe na ziemi, masz małe komórki w miastach, a teraz dostajesz „wieżę BTS na orbicie", która sięga tam, gdzie przewody i maszty fizycznie nie dotrą. Różnica? Latencja. Satelity geostacjonarne Skylo krążą około 36 tys. kilometrów nad Ziemią, co przekłada się na opóźnienia rzędu kilkuset milisekund. Dla SMS-ów to bez znaczenia, ale dla połączeń głosowych czy wideo już tak. Dlatego analitycy, jak Joe Gardiner z CCS Insight, zauważają, że Skylo zajmuje niszę. Na razie. W dłuższej perspektywie o dominację na rynku walczą konstelacje satelitów na niskiej orbicie LEO, jak Starlink czy AST SpaceMobile, które obiecują pełnoprawne połączenia głosowe i transmisję danych.
SpaceX nabyło nowe pasmo radiowe dla satelitów Starlink, celem wprowadzenie internetu satelitarnego do smartfonów
Na tym tle oferta Orange wypada jako rozwiązanie przejściowe, ale użyteczne. Cena? Pierwsze pół roku gratis, potem 5 euro miesięcznie. To tańsze niż tradycyjne telefony satelitarne, które kosztują dziesiątki dolarów miesięcznie, i bardziej dostępne – przecież wystarczy smartfon, który już masz w kieszeni. Konkurencja? Apple od 2022 roku oferuje Emergency SOS przez satelity Globalstar w iPhone'ach 14 i nowszych, ale na razie tylko wiadomości awaryjne. T-Mobile testuje beta Starlinka, który docelowo ma oferować głos i dane, ale to wciąż przyszłość. Orange wchodzi więc w lukę: nie jest pierwszym globalnie, ale jest pierwszym komercyjnym operatorem europejskim z płatną subskrypcją dla zwykłych użytkowników. To sygnał, że era "smartfonów z dostępem do kosmosu" przestaje być gadżetem dla entuzjastów, a staje się standardem dla każdego, kto jeździ poza miasto.
Powiązane publikacje

7-calowy iPhone może stać się faktem. Apple ma testować ogromny panel dla topowego modelu na 2027 rok
18
To już koniec OnePlusa w Europie. Firma zapewnia wsparcie i zapowiada opcjonalne przejście na ColorOS
26
Samsung pokazuje Flex Titanium. Nowe składane smartfony Galaxy mają być smuklejsze i solidniejsze
6
Motorola edge 70 max oficjalnie. Wygląda jak kolejny model ze średniej półki, ale specyfikacja może się podobać
33







![Orange jako pierwszy operator w Europie wprowadza satelitarne SMS-y przez technologię Direct-to-Device [1]](/image/news/2025/11/20_orange_jako_pierwszy_operator_w_europie_wprowadza_satelitarne_sms_y_przez_technologie_direct_to_device_0.jpg)
![Orange jako pierwszy operator w Europie wprowadza satelitarne SMS-y przez technologię Direct-to-Device [2]](/image/news/2025/11/20_orange_jako_pierwszy_operator_w_europie_wprowadza_satelitarne_sms_y_przez_technologie_direct_to_device_1.jpg)





